Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Bez polityki
Bez polityki

«
Nowe oszustwa SMSowe
Sumienie
Santo Subito
Konkordat
Zło. Dlaczego?
Efekt cieplarniany
 

Konkordat

Konkordat, czyli umowa między państwem kościelnym – Watykanem, a państwem świeckim, to dokument określający prawa i obowiązki stron. Konkordat z Polską obrósł legendami. Jaka jest umowa między Watykanem, a Rzeczpospolitą Polską?

Choć tekst Konkordatu jest dostępny, to jego interpretacja i umowy dodatkowe, to już forum dla spekulacji.
Jaki zatem jest tekst Konkordatu i jakie niesie dla stron obowiązki? Czy Umawiające się Strony zachowały partnerstwo?

Przedstawimy i omówimy tekst Konkordatu przywołany za Wikipedią, a TUTAJ jest do pobrania tekst Konkordatu i jego ratyfikacji ze stron Sejmu RP, a więc oficjalnie obowiązujące dokumenty.

Treść Konkordatu – Kursywą
Nasz komentarz – Boldem
„Nasz” komentarz, to opinie Internautów zebrane na różnych Forach.
Wszędzie tam, gdzie w komentarzu używamy zwrotu „Kościół” mamy na myśli kościół rzymskokatolicki, tam gdzie używamy zwrotu „Państwo”, mamy na myśli Rzeczpospolitą Polską – strony Konkordatu.



KONKORDAT
między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską

podpisany w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r.

W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
podaje do powszechnej wiadomości:


W dniu 28 lipca 1993 r. został podpisany w Warszawie Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzeczpospolitą Polską w następującym brzmieniu:

KONKORDAT
między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską

Stolica Apostolska i Rzeczpospolita Polska
  • dążąc do trwałego i harmonijnego uregulowania wzajemnych stosunków;
  • biorąc pod uwagę fakt, że religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa polskiego;
  • podkreślając posłannictwo Kościoła Katolickiego, rolę odegraną przez Kościół w tysiącletnich dziejach Państwa Polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II dla współczesnych dziejów Polski;
  • zważywszy przełomowe znaczenie odzyskania niepodległości i suwerenności przez Państwo Polskie oraz w trosce o jego pomyślny rozwój;
  • stwierdzając doniosły wkład Kościoła w rozwój osoby ludzkiej i umacnianie moralności;
  • kierując się wymienionymi wartościami oraz powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego, łącznie z normami dotyczącymi poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód oraz wyeliminowania wszelkich form nietolerancji i dyskryminacji z powodów religijnych;
  • uznając, że fundamentem rozwoju wolnego i demokratycznego społeczeństwa jest poszanowanie godności osoby ludzkiej i jej praw;
  • uwzględniając nową strukturę administracyjną Kościoła w Polsce, ustanowioną Bullą papieską "Totus Tuus Poloniae populus";
postanowiły zawrzeć niniejszy Konkordat, przy czym Rzeczpospolita Polska uwzględniła swe zasady konstytucyjne i ustawy, a Stolica Apostolska - dokumenty Soboru Watykańskiego II dotyczące wolności religijnej i stosunków pomiędzy Kościołem a wspólnotą polityczną oraz przepisy prawa kanonicznego.

W tym celu Stolica Apostolska, reprezentowana przez Jego Ekscelencję Księdza Józefa Kowalczyka, Arcybiskupa Tytularnego Heraklei, Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie, i Rzeczpospolita Polska, reprezentowana przez Jego Ekscelencję Pana Krzysztofa Skubiszewskiego, Ministra Spraw Zagranicznych, uzgodniły, co następuje:


Preambuła. Mówi o motywach i założeniach umowy.
Oprócz odwołań do faktów (większość społeczeństwa to katolicy, rola kościoła w dziejach, wkład w rozwój człowieka i umacnianie moralności), aczkolwiek swoiście pojmowanych (ilość ochrzczonych, nie oznacza aktywnych i świadomych wyznawców, zdrady i współpraca z wrogami państwa, zbrodnicza działalność w imię religii, krzewienie moralności przez instytucję nękaną aferami z moralnością w tle) – jest, co najmniej dwuznaczne. Dalej następują założenia podstaw prawnych – w zasadzie słuszne, aczkolwiek w świetle praktyki brzmią nieco obłudnie – Watykan wielokrotnie narusza prawo międzynarodowe, ale także własne i ma na swych rękach krew ofiar swojej działalności politycznej, także zaniechań i braku reakcji – najdramatyczniejszy przykład to walki plemienne Tutsi i Hutu, czy też niedostateczna działalność choćby na rzecz głodujących dzieci. W Polsce również jest wiele przykładów zaniechań, czy zachowań przestępczych.
Osobny akapit należy poświęcić zapisowi mówiącemu o „nietolerancji i dyskryminacji z powodów religijnych". Kościół rzymskokatolicki należy do najbardziej nietolerancyjnych religii na Świecie. Mimo głoszonym zasadom równości i ekumenizmu, w przeszłości mieczem i ogniem głoszono Słowo Boże, ściśle współpracowano (z pozycji nadrzędnej – nadającego władzę świecką) z przywódcami świeckimi. Mordowano nie tylko przeciwników religijnych, ale także współbraci (niewielu papieży zmarło śmiercią naturalną). W XX wieku Kościół zmienił nieco politykę, głosząc oficjalnie równość i tolerancję religijną, wykonując szereg gestów ekumenicznych, ale jednocześnie wydając (w 2000 roku) Deklarację o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła «Dominus Iesus». Dokument Kongregacji Nauki Wiary Kościoła Rzymskokatolickiego (następczyni Świętej Inkwizycji), jest nazywany anty ekumenicznym i podkreśla, że zbawienie jest możliwe tylko poprzez Jezusa Chrystusa i tylko poprzez kościół katolicki. Zatem ma to być równość religijna, ale pod przewodnictwem Watykanu – a więc de facto nadrzędność Kościoła rzymskokatolickiego nad innymi religiami. Na wszelkich spotkaniach ekumenicznych, przedstawiciele wszystkich religii siedzą w jednakowych warunkach (na jednakowych krzesłach, najczęściej w półkolu), ale papież siedzi po środku, na podwyższeniu, na tronie. Władze świeckie biją pokłony i na kolanach składają hołdy „równemu” przecież partnerowi. Szacuje się, że Kościół z powodów religijnych wymordował nawet, ponad 100 milionów ludzi. W XXI wieku, nadal giną ludzie, z rąk, które zostały zainspirowane zachowaniami Kościoła.
Preambuła odwołuje się do dokumentów umawiających się stron zakładając ich poszanowanie i równorzędność – Konstytucji i ustaw RP - co jest stosunkowo proste do realizacji – może to zrobić każdy prawnik, a z drugiej strony dokumentów Watykanu - Bulli papieskiej "Totus Tuus Poloniae populus", dokumentów Soboru Watykańskiego II (tutaj dostępne), oraz prawa kanonicznego. Kluczem jest tu skomplikowanie dokumentów kościelnych – specyficzny język (choć to sprawa prawników), ale przede wszystkim liczne w dokumentach Soborowych i prawie kanonicznym, odwoływania się do tajemnicy i do wiary, a więc do danych niewymiernych i nieweryfikowalnych – na tej podstawie można wszystko tłumaczyć i forsować swój subiektywny punkt widzenia. Stawia to umawiające się strony w nierównej pozycji. Poza tym zapisane w preambule sformułowanie (mające moc prawną, tak jak cały dokument) – „Rzeczpospolita Polska uwzględniła swe zasady konstytucyjne i ustawy” jest notorycznie łamane w dalszych postanowieniach tworzących podległość Konstytucji RP prawu kanonicznemu.


Artykuł 1

Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są - każde w swej dziedzinie - niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.


Niezależne i autonomiczne – czyli w zgodzie z Konstytucją RP – o rozdziale Państwa i religii, a także o równości różnych wyznań. A jaka jest praktyka?
Krzyż – czyli symbol religii rzymskokatolickiej jest obecny w przestrzeni publicznej – nie tylko w miejscach kultu, ale w Sejmie na sali plenarnej, w urzędach, szkołach, w miejscach, które z religią, mają niewiele wspólnego. Nie ma uroczystości państwowej bez udziału duchownych, a wiele z nich jest poprzedzonych mszą, lub w trakcie uroczystości, są wykonywane praktyki religijne (modlitwa, święcenie) – choć wśród obecnych są / mogą być niewierzący i wierni innych wyznań – nawet niechrześcijańskich. Duchowni zabierają publicznie głos, a często stanowią głos doradczy o znaczącej sile – i to nie w kwestiach moralności, czy wiary. Przykładem takiego pomieszania, są wydarzenia po katastrofie Smoleńskiej, gdzie w pewnym momencie krzyż, stał się elementem walki politycznej, księża uczestniczyli w manifestacjach o charakterze politycznym, czy też wypowiadali się sposób powodujący podsycanie napięć społecznych. A wszystko to odbywało się przy praktycznie biernej postawie hierarchii Kościoła.


Artykuł 2

W celu utrzymania i umacniania więzi pomiędzy Układającymi się Stronami oraz w celu wypełniania powierzonej każdemu z nich misji Nuncjusz Apostolski rezyduje, jak dotychczas, w stolicy Polski, a polski Ambasador nadzwyczajny i pełnomocny - przy Stolicy Apostolskiej w Rzymie.


To nie wymaga komentarza – jest to „oczywista oczywistość”, przestrzegana przez obie strony.

Artykuł 3

Rzeczpospolita Polska zapewnia Kościołowi Katolickiemu oraz jego osobom prawnym i fizycznym swobodę utrzymywania stosunków i komunikowania się ze Stolicą Apostolską, z Konferencjami Episkopatów, z Kościołami partykularnymi, a także między sobą i z innymi wspólnotami, instytucjami, organizacjami i osobami w kraju i za granicą.


Swoboda oznacza niezależność i pozostawanie poza kontrolą. Choć jest to przyjęte w dyplomacji, to w relacjach poza dyplomatycznych może prowadzić do braku nadzoru nad zachowaniami godzącymi w bezpieczeństwo publiczne, lub stałość Państwa. Swobodę uzyskał nie tylko Nuncjusz (dyplomata) w relacjach z Państwem Polskim i Państwem Watykańskim, ale wszelkie instytucje i organizacje, a także osoby występujące samodzielnie – a to już prosta droga do anarchii, nadużyć gospodarczych i umożliwienie niekontrolowanych działań przeciwko Państwu.

Artykuł 4
  1. Rzeczpospolita Polska uznaje osobowość prawną Kościoła Katolickiego
  2. Rzeczpospolita Polska uznaje również osobowość prawną wszystkich instytucji kościelnych terytorialnych i personalnych, które uzyskały taką osobowość na podstawie przepisów prawa kanonicznego. Władza kościelna dokonuje stosownego powiadomienia kompetentnych organów państwowych.
  3. Inne instytucje kościelne mogą na wniosek władzy kościelnej uzyskać osobowość prawną na podstawie prawa polskiego.

W zasadzie można by przejść nad tym artykułem do porządku dziennego, ale… istotą osobowości prawnej jest wpisanie do właściwego rejestru – w tym przypadku tworzonego na podstawie prawa kanonicznego, a więc poza kontrolą Państwa. Oznacza to, że Państwo Polskie musi akceptować działalność „kościelnych” osób prawnych, nawet, jeżeli prowadzą działalność na szkodę RP, lub działalność przestępczą – ich istnienie dostaje „do wiadomości”, a nie do oceny i akceptacji. Czy w tym kontekście może dziwić trudność ze ściganiem i ukaraniem sprawców przestępstw (w tym pedofili), nadużyć celnych (np. sprowadzanie i handel samochodami), czy kontrolowaniem działalności półtajnych i tajnych organizacji (jak np. Opus Dei)?

Artykuł 5

Przestrzegając prawa do wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi Katolickiemu, bez względu na obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego misji, łącznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego.


Tym artykułem Państwo oddaje władzę w ręce duchownych. Pod hasłem wolności religijnej i pełnienia misji, można bezkarnie zrobić wszystko – można ustawić nowy krzyż bez zezwolenia i uwzględnienia warunków środowiska, żądać pomników dla osób świeckich w imię upamiętnienia świętości śmierci, można budować kościoły w środku osiedla i zakłócać ciszę nocną dzwonami.
Wykonywanie jurysdykcji sprawia, że naruszanie prawa państwowego pozostaje bezkarne, jeśli w prawie kanonicznym są podstawy do innej interpretacji – osoba duchowna nie posiada własności osobistej – wszystko jest własnością Kościoła – żyjący w luksusie zakonnik nie może zapłacić grzywny, bo nie posiada niczego. Ciekawy jest też zapis „bez względu na obrządek” – „Kościołów Katolickich” jest kilkaset, a wraz z grupami o charakterze sekciarskim kilka tysięcy. Katolicyzm, to także prawosławie, grekokatolicy, mariawici, koptowie, czy też kościoły narodowe – np. kościół polskokatolicki (zapewne w innych krajach też takie są). Czy ten zapis Konkordatu, włącza ich w jego postanowienia?


Artykuł 6
  1. Tworzenie właściwych Kościołowi struktur należy do kompetentnej władzy kościelnej; dotyczy to w szczególności erygowania, zmieniania i znoszenia prowincji kościelnych, archidiecezji, diecezji, ordynariatu polowego, administratur apostolskich, prałatur personalnych i terytorialnych, opactw terytorialnych, parafii, instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego oraz innych kościelnych osób prawnych.
  2. Żadna część terytorium polskiego nie będzie włączona do diecezji lub prowincji kościelnej mającej swą stolicę poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
  3. Żadna diecezja mająca swą stolicę w Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie się rozciągała poza granice Państwa Polskiego.
  4. Biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie należał do krajowej Konferencji Episkopatu w innym państwie
  5. Biskup nie będący obywatelem polskim nie będzie należał do Konferencji Episkopatu Polski. Biskup taki nie będzie sprawował jurysdykcji w Rzeczypospolitej Polskiej, wyjąwszy legata lub innego wysłannika papieskiego.

Trudno odmówić praw do tworzenia własnych struktur. Ale ten artykuł stawia tworzenie struktur poza kontrolą i doradztwem Państwa, zwłaszcza, że zawarte zastrzeżenie „oraz innych kościelnych osób prawnych” sprawia, że jest to pole do dość dowolnej interpretacji i nadużyć. Wiele działań Kościoła jest niejawna, lub skomplikowana do kontroli zewnętrznej – na przykład działalność misyjna – co wykracza poza granice kraju, albo kto z obcokrajowców działa na terenie RP? Osoby twierdzące, że są dobrze zorientowane, twierdzą, że Kościół narusza to postanowienie Konkordatu.

Artykuł 7
  1. Urzędy kościelne obsadza kompetentna władza kościelna zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.
  2. Mianowanie i odwoływanie biskupów należy wyłącznie do Stolicy Apostolskiej.
  3. Stolica Apostolska będzie mianować biskupami w Polsce duchownych, którzy są obywatelami polskimi.
  4. W odpowiednim czasie poprzedzającym ogłoszenie nominacji biskupa diecezjalnego Stolica Apostolska poda jego nazwisko do poufnej wiadomości Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Dołożone zostaną starania, aby to powiadomienie nastąpiło możliwie wcześnie.

Powoływanie hierarchów Kościoła – a w przypadku Polski, oznacza to osoby mające głos publiczny o znacznej wadze, następuje wyłącznie przez władze obcego państwa. RP dostaje tylko do wiadomości – a więc po fakcie, czyli bez możliwości sprawdzenia lojalności wobec RP i wyrażenia swojej opinii, czy też skutecznego przedstawienia negatywnego stanowiska. Możliwe jest powołanie na odpowiedzialne stanowisko osoby, która będzie działała na szkodę Państwa, a Państwo nie będzie mogło nawet żądać sprostowania nieprawdziwych informacji, lub zablokować szkodliwe działanie. Można zaobserwować wiele wypowiedzi, w których są atakowane organy Państwa, rozpowszechniane nieprawdziwe informacje, podsycane niepokoje społeczne, lub propagowane zachowania nacjonalistyczne, czy homofobiczne. Jedną z filozofii niektórych hierarchów jest propagowanie fundamentalizmu religijnego – interpretując w kontrowersyjny sposób wolę Boga, zmusza się innych do przyjmowania określonego punktu widzenia (In vitro, antykoncepcja, krzyż, święta).
Ciekawym przykładem jest funkcjonowanie kościelnych jednostek organizacyjnych (np. kapelanów) przy instytucjach tajnych i specjalnego znaczenia. W wojsku istnieje Ordynariat Polowy zarządzający kapelanami w jednostkach wojskowych, w tym realizującymi zadania specjalne (GROM, FORMOZA). W innych instytucjach państwowych (kancelaria Prezydenta, CBA, CBŚ, WSI), również funkcjonują kapelani. Funkcjonariusze innego państwa (jakimi de facto są przedstawiciele Kościoła) mają nieskrępowany dostęp do tajemnic państwowych i służbowych, a ponadto nie wiadomo, jak przebiega spowiedź (z czego spowiada się penitent) i co z tą wiedzą robi spowiednik – przecież może się „wyspowiadać” hierarchowi stojącemu wyżej w systemie inwigilacyjnym Kościoła, a ten może dostać od papieża dyspensę, na ujawnienie ważnych dla polityki Kościoła informacji.


Artykuł 8
  1. Rzeczpospolita Polska zapewnia Kościołowi Katolickiemu wolność sprawowania kultu zgodnie z artykułem 5.
  2. Organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego.
  3. Miejscom przeznaczonym przez właściwą władzę kościelną do sprawowania kultu i grzebania zmarłych Państwo gwarantuje w tym celu nienaruszalność. Z ważnych powodów i za zgodą kompetentnej władzy kościelnej można przeznaczyć te miejsca na inny użytek. Niniejszy przepis nie ogranicza stosowania prawa polskiego w przypadkach wywłaszczenia z zachowaniem standardów prawa międzynarodowego.
  4. Sprawowanie kultu publicznego w miejscach innych niż określone w ustępie 3 nie wymaga zezwolenia władz państwowych, chyba że odpowiednie przepisy prawa polskiego stanowią inaczej, w szczególności ze względu na bezpieczeństwo i porządek publiczny.
  5. Władza publiczna może podjąć niezbędne działania w miejscach określonych w ustępie 3 także bez uprzedniego powiadamiania władzy kościelnej, jeśli jest to konieczne dla ochrony życia, zdrowia lub mienia.

Wolność sprawowania kultu – na szczęście z zachowaniem przestrzegania prawa polskiego. Znów teoria kłóci się z praktyką. Choć „kult publiczny” organizuje Kościół, to często za państwowe pieniądze (zmiana organizacji ruchu, ochrona, prace porządkowe, często finansowanie części, lub całej uroczystości). Odmawia się pochówku osobom innej religii – Kościól ma prawo, jeśli w miejscowości istnieje cmentarz komunalny, ale często sprawia to kłopot rodzinie, która chciałaby skorzystać z pochówku w posiadanym grobie, lub w pobliżu innych grobów rodzinnych. Sprawuje się kult w miejscach nie przeznaczonych do tego (miejsca przeznaczone, to budynki kościołów, klasztorów, kaplic i tereny przykościelne tzw. cmentarze, cmentarze grzebalne, tereny wypożyczone od Państwa na czas uroczystości, np. w Boże Ciało, msze polowe) – często „spontanicznie” dochodzi do sprawowania kultu pod postacią przemarszów, sprawowania mszy, lub odmawiania modlitw, lub nagłaśniania sprawowanego kultu w taki sposób, że odbiorcami są osoby nie zainteresowane. Często następuje zakłócenie ciszy nocnej, lub czasu wypoczynku w dni wolne od pracy, przez urządzenia kościelne (nagłośnienie, dzwony, karyliony), lub są utrudnienia komunikacyjne. Nierzadko zakłócenia ciszy, nie mają nic wspólnego z kultem – np. sygnalizowanie dzwonami / karylionem upływu czasu.

Artykuł 9
  1. Wolne od pracy są niedziele i następujące dni świąteczne:
    1. 1 stycznia - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),
    2. drugi dzień Wielkanocy,
    3. dzień Bożego Ciała,
    4. 15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
    5. 1 listopada - dzień Wszystkich Świętych,
    6. 25 grudnia - pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
    7. 26 grudnia - drugi dzień Bożego Narodzenia.
  2. Rozszerzenie powyższego wykazu może nastąpić po porozumieniu Układających się Stron.

Przybyło nowe święto – Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli obchodzone 6 stycznia. W różnych krajach, są różne dni świąteczne – w jednych mniej, w innych więcej. W Polsce jest to o tyle problem, że jeśli święto przypada w środku tygodnia, to w połączeniu z wolną sobotą i niedzielą tworzy się długi weekend, który dezorganizuje prace urzędów i zmniejsza przychód narodowy. Jak pokazuje praktyka, dzień wolny wcale nie jest zachętą do wizyty w kościele i uczestniczenia w kulcie. Również pracodawcy nie są zobligowani do optymalnego wykorzystania dni wolnych od pracy, by pracownicy mogli uczestniczyć w kulcie, lub należycie wypocząć.

Artykuł 10
  1. Od chwili zawarcia małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim, jeżeli:
    1. między nupturientami nie istnieją przeszkody wynikające z prawa polskiego,
    2. złożą oni przy zawieraniu małżeństwa zgodne oświadczenie woli dotyczące wywarcia takich skutków i 
    3. zawarcie małżeństwa zostało wpisane w aktach stanu cywilnego na wniosek przekazany urzędowi stanu cywilnego w terminie pięciu dni od zawarcia małżeństwa; termin ten ulega przedłużeniu, jeżeli nie został dotrzymany z powodu siły wyższej, do czasu ustania tej przyczyny.
  2. Przygotowanie do zawarcia małżeństwa kanonicznego obejmuje pouczenie nupturientów o nierozerwalności małżeństwa kanonicznego oraz o przepisach prawa polskiego dotyczących skutków małżeństwa.
  3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji władzy kościelnej.
  4. Orzekanie w sprawach małżeńskich w zakresie skutków określonych w prawie polskim należy do wyłącznej kompetencji sądów państwowych.
  5. Kwestia powiadamiania o orzeczeniach wskazanych w ustępach 3 i 4 może być przedmiotem postępowania określonego w artykule 27.
  6. Celem wprowadzenia w życie niniejszego artykułu dokonane zostaną konieczne zmiany w prawie polskim.

To wybór wiernego – jeśli chce małżeństwa religijnego – ma do tego prawo. Zdarza się, że urzędnicy strony kościelnej nie dopełnią przewidzianych formalności, a wtedy to nie tylko małżeństwo staje się nieważne – wraz ze wszystkimi skutkami prawnymi (majątek, dzieci), ale i trzeba się spowiadać z życia w grzechu.

Artykuł 11

Układające się Strony deklarują wolę współdziałania na rzecz obrony i poszanowania instytucji małżeństwa i rodziny będących fundamentem społeczeństwa. Podkreślają one wartość rodziny, przy czym Stolica Apostolska, ze swej strony, potwierdza naukę katolicką o godności i nierozerwalności małżeństwa.


Bardzo często członkowie Kościoła (parafianie) kwestionują naukę Kościoła w zakresie dotyczącym życia małżeńskiego – w tym rozwodów, pozamałżeńskich stosunków seksualnych, przerywania ciąży, zasad antykoncepcji, zdefiniowania małżeństwa, jako związku kobiety i mężczyzny. Ale kościół, jak każda instytucja ma prawo tworzyć swój zestaw zasad członkostwa, które muszą być przestrzegane przez członków Kościoła, pod rygorem nałożenia kar kościelnych. Parafianin (w zrozumieniu osoba formalnie związana z Kościołem, poprzez co najmniej chrzest – nawet, jeśli chrztu dokonano bez jej zgody, niekoniecznie identyfikująca się z doktryną Kościoła i czynnie uczestnicząca w życiu Kościoła) pozostaje członkiem Kościoła dobrowolnie, a to oznacza, że MUSI stosować się do postanowień Kościoła. Jeśli nie akceptuje doktryny, to może wystąpić z Kościoła, poprzez własną deklarację (apostazja), lub może zostać wykluczona (ekskomunika). Tak naprawdę, to i tak pozostanie członkiem Kościoła, ale z nałożonymi ograniczeniami – takie są zasady Kościoła. Jednak w oczach innych ludzi zostaje się uwolnionym, od obowiązków religijnych.
Niektóre grupy społeczne i partie polityczne żądają zmian w definiowaniu pojęć „małżeństwo”, „rodzina”, „nierozerwalność małżeństwa”. Żąda się rozszerzenia prawnego pojęcia „malżeństwo” na związki homoseksualne, krytykuje za zakaz kontaktów cielesnych przed małżeństwem i w związkach pozamałżeńskich, oczekuje się akceptacji kościoła dla związków nie sakramentalnych (jeden, lub oboje z małżonków po rozwiązaniu wcześniejszego małżeństwa, konkubinaty). Co ciekawe, członkami tych organizacji często są zdefiniowani wyżej „parafianie” – co stawia ich w konflikcie sumienia, albo osoby deklarujące się jako niewierzący (choć nierzadko ochrzczeni, a więc katolicy, którzy za swoją dzialalność powinni być ekskomunikowani) – którzy nie mają prawa czegokolwiek wymagać od Kościoła – bo to nie ich Kościół / organizacja / partia.
Problem leży jednak w działalności Kościoła, który swoje wymagania rozszerza na całe społeczeństwo, żądając, by wszyscy – bez względu na światopogląd – realizowali jego doktryny.
Niestety w przypadku Kościoła deklaracje i wymagania nie idą w parze z praktyką. Hierarchowie kościoła sami nie są przykładem przestrzegania własnych zasad, a kościół nie tylko toleruje takie zachowania, ale sprawców ukrywa, a wręcz chroni. Liczne są przykłady naruszeń celibatu, utrzymywania stałych związków i posiadania potomstwa, związków homoseksualnych i zachowań pedofilskich – najczęstszą karą jest przeniesienie do innej parafii.


Artykuł 12
  1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji, Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.
  2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.
  3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.
  4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.
  5. Kościół Katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.

Oczywiście każdy ma prawo do wierzenia, w co chce. Ale w przypadku Kościoła, mamy do czynienia z indoktrynacją od kolebki, do tego poza kontrolą Państwa, na koszt Państwa, bez możliwości wystąpienia z Kościoła i zerwania z nim związku. W programie nauczania może się znaleźć każda bzdura i nielogiczność, sprzeczna z nauką, a nawet z Biblią – np. stworzenie Świata sześć tysięcy lat temu, w ciągu sześciu dni dwudziestoczterogodzinnych, fałszowanie historii np. zatajanie współpracy kościoła z faszystami, czy też działalność Inkwizycji. W ramach lekcji religii, mogą być prowadzone działania przeciwko legalnym władzom, nawoływania do określonych zachowań politycznych. Osobnym problemem jest przestrzegane ustaleń Konkordatu i innych porozumień, oraz stosowanie represji wobec rodziców mających inne zdanie. Są liczne doniesienia o wywieraniu przez katechetki i księży presji na dzieci, aby uczestniczyły w mszach, pielgrzymkach, pracach fizycznych na rzecz kościoła. Same lekcje religii nierzadko są prowadzone z naruszeniem zasad pedagogiki, powszechne jest napiętnowanie dzieci innych wyznań, lub nie chcących uczestniczyć w zajęciach z religii. Alternatywą dla lekcji religii miały być lekcje etyki. Z religii są wystawiane oceny i dzieci nie uczestniczące w lekcjach religii, zostały pozbawione jednej – łatwej do osiągnięcia wysokiej oceny. Lekcje etyki nie są prowadzone, bo „brak jest odpowiednio wykwalifikowanych nauczycieli”. W opinii wielu uczniów i rodziców, jest to metoda na przymuszanie do uczestniczenia w lekcjach religii, ponadto etyka jest oparta na standardach katolickich pomijających wartości uniwersalne (nie mylić z wprowadzaniem filozofii gender).

Artykuł 13

Dzieciom i młodzieży katolickiej, przebywającym na koloniach i obozach oraz korzystającym z innych form zbiorowego wypoczynku, zapewnia się możliwość wykonywania praktyk religijnych, a w szczególności uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta.

Tylko jak ten artykuł pogodzić z artykułem 12, ust. 1. Czy dzieci mają posiadać podpisane przez rodziców dyspozycje i upoważnienia, a opiekunowie mają kontrolować treść modlitwy wieczornej i przebieg rozmów? Jak pogodzić obecność w grupie osób o różnych światopoglądach – nie tylko dzieci, ale np. opiekuna – nauczyciela biologii uznającego ewolucję? Kto będzie odpowiadał za dzieci oddalające się z miejsca zakwaterowania, zwłaszcza, jeśli będą chciały uczestniczyć w różnych „obrządkach”? Jeśli w grupie będą dzieci różnych wyznań (Konkordat podkreśla równość innych religii), to zapewnienie opieki nad każdym, może być niemożliwe, lub wiązać się z koniecznością zatrudnienia dodatkowych opiekunów, co znacznie podroży koszt wypoczynku. Za wychowanie religijne odpowiedzialni są rodzice, a nie wychowawcy kolonijni. Wychowawcy nie mają mocy prawnej, by wyrażać zgodę, lub nie, na uczestnictwo w praktykach – oznaczałoby to umożliwienie nieletnim uczestniczenia w obrzędach innych religii niż preferowane przez rodziców i możliwość kontaktu z sektami.

Artykuł 14
  1. Kościół Katolicki ma prawo zakładać i prowadzić placówki oświatowe i wychowawcze, w tym przedszkola oraz szkoły wszystkich rodzajów, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i na zasadach określonych przez odpowiednie ustawy.
  2. W realizowaniu minimum programowego przedmiotów obowiązkowych i w wystawianiu druków urzędowych szkoły te podlegają prawu polskiemu. W realizowaniu programu nauczania pozostałych przedmiotów szkoły te stosują się do przepisów kościelnych. O publicznym charakterze tych szkół i placówek decyduje prawo polskie.
  3. Nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie szkół i placówek wymienionych w ustępie 1 - jeśli są one szkołami lub placówkami publicznymi albo mają uprawnienia szkół lub placówek publicznych - mają prawa i obowiązki takie same jak analogiczne osoby w szkołach i placówkach publicznych.
  4. Szkoły i placówki wymienione w ustępie 1 będą dotowane przez Państwo lub organy samorządu terytorialnego w przypadkach i na zasadach określonych przez odpowiednie ustawy.

Podobnie jak w artykule 12 indoktrynacja od kolebki, poza kontrolą Państwa i obowiązkowo na jego koszt. Doskonały sposób na wyciąganie dotacji od państwa – trzeba założyć dowolną „placówkę”, by korzystać z finansowania – wystarczy realizacja minimum programowego, a poza tym pełna dowolność – można nauczać rzeczy zupełnie bezsensownych, lub na poziomie nie przystającym do realiów, a pieniążki będą płynęły.

Artykuł 15
  1. Rzeczpospolita Polska gwarantuje Kościołowi Katolickiemu prawo do swobodnego zakładania i prowadzenia szkół wyższych, w tym uniwersytetów, odrębnych wydziałów i wyższych seminariów duchownych oraz instytutów naukowo-badawczych.
  2. Status prawny szkół wyższych, o których mowa w ustępie 1, a także tryb i zakres uznawania przez Państwo kościelnych stopni i tytułów oraz status prawny wydziałów teologii katolickiej na uniwersytetach państwowych regulują umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną przez Stolicę Apostolską.
  3. Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie i Katolicki Uniwersytet Lubelski są dotowane przez Państwo. Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej odrębnym wydziałom wymienionym w ustępie 1.

Szkolnictwo poza kontrolą i jeszcze do tego finansowane przez Państwo. Kościół może tworzyć dowolne uczelnie i dowolne kierunki studiów. Przykład działania tego zapisu można obserwować na budowie Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie - Wilanowie. Gdy zabrakło pieniędzy na budowę kościoła, strona kościelna podjęła decyzję o zlokalizowaniu na jego terenie Instytutu Papieża Jana Pawła II. A wtedy szerokim strumieniem (dziesiątki milionów złotych), popłynęły pieniądze pozwalające budowę kontynuować.
Państwo musi uznać stopnie i tytuły naukowe nadawane przez kościół – konsekwencją jest, że równorzędny tytuł profesora otrzymuje ewolucjonista i kreacjonista – a są to przecież wykluczające się poglądy, i nie może tu być usprawiedliwieniem teza postawiona przez Jana Pawła II, który stwierdził, że „Bóg stworzył małpę, a z niej wyewoluował człowiek”. Ciekawa jest realizacja zapisu „Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej” – praktyka pokazuje, że nie rozważa, tylko płaci.


Artykuł 16
  1. Opiekę duszpasterską nad żołnierzami wyznania katolickiego w czynnej służbie wojskowej, w tym również zawodowej, sprawuje w ramach ordynariatu polowego Biskup Polowy zgodnie z prawem kanonicznym i statutem zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską w porozumieniu z kompetentnymi władzami Rzeczypospolitej Polskiej.
  2. Żołnierzom, o których mowa w ustępie 1, zapewnia się możliwość swobodnego uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta, jeśli nie koliduje to z ważnymi obowiązkami służbowymi.
  3. Kapłani i diakoni oraz członkowie instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego po złożeniu profesji wieczystej zostają przeniesieni do rezerwy. Alumnom wyższych seminariów duchownych, osobom po złożeniu ślubów czasowych oraz nowicjuszom odracza się służbę wojskową ze względu na odbywanie nauki.
  4. Kapłani przeniesieni do rezerwy mogą być powołani do odbywania ćwiczeń wojskowych tylko w celu przeszkolenia do pełnienia funkcji kapelana wojskowego na wniosek właściwego przełożonego kościelnego.
  5. W czasie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny władza kościelna skieruje dodatkowych kapłanów do pełnienia funkcji kapelanów wojskowych, a diakonów, alumnów wyższych seminariów duchownych oraz członków instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego - do służby sanitarnej lub służby w obronie cywilnej.

Zadaniem wojska jest zabijać tych, których wskażą władze polityczne. W żołnierzu rodzi to stres i wątpliwości (przynajmniej w niektórych) natury moralnej. Jednym z czynników radzenia sobie ze stresem bojowym i rozgrzeszenia z popełnionych zabójstw, jest religijne uzasadnienie działań wojskowych i udzielenie wsparcia duchowego. Religie od zarania dziejów miały swój udział w przemocy, a niektórzy bogowie byli bardzo krwiożerczy. Również Bóg Biblii wydal wiele wyroków śmierci – są opisy wymordowania nawet całych narodów. Jednak to Boża sprawiedliwość, która nijak ma się do sprawiedliwości człowieka. Dał temu wyraz Jezus karząc nadstawiać drugi policzek. Rodzi się, więc pytanie – „Czy Chrystus wspierałby żołnierzy?”. Czy godzi się, by „następcy Chrystusa” błogosławili broń i tych, co mają krew na rękach?
Praktyka pokazuje, że dla Kościoła jest to jeszcze jedna forma wyciągnięcia pieniędzy ze społeczeństwa i umacnianie własnej władzy politycznej nad sprawującymi władzę. Poza tym rodzi to wspomniane już wyżej wątpliwości, co do zachowania tajemnicy wojskowej i bezpieczeństwa Państwa. Pewnym ustępstwem jest udział duchownych nie posiadających jeszcze święceń wieczystych na zapleczu działań zbrojnych, w ramach służb medycznych i obrony cywilnej.


Artykuł 17
  1. Rzeczpospolita Polska zapewnia warunki do wykonywania praktyk religijnych i korzystania z posług religijnych osobom przebywającym w zakładach penitencjarnych, wychowawczych, resocjalizacyjnych oraz opieki zdrowotnej i społecznej, a także w innych zakładach i placówkach tego rodzaju.
  2. Osobom, o których mowa w ustępie 1, zapewnia się w szczególności możliwość uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta oraz w katechizacji i rekolekcjach, a także korzystania z indywidualnych posług religijnych w zgodzie z celami pobytu tych osób w zakładach wskazanych w ustępie 1.
  3. Dla realizacji uprawnień osób, o których mowa w ustępie 1, biskup diecezjalny skieruje kapelanów, z którymi odpowiednia instytucja zawrze stosowną umowę.

Nie sposób odmówić posługi religijnej osobom cierpiącym. Również osoby, które dopuściły się czynów niegodnych, mają prawo do refleksji nad swoim życiem. Jednak Kościół stawia się na pozycji uprzywilejowanej – budowane są kaplice katolickie lub tzw. międzywyznaniowe, jednak zarządzane przez Kościół, a finansowane przez Państwo. Osobnym problemem jest sposób sprawowania posługi. W szpitalach wiąże się to z opłatami za posługę i często narusza wolę osób przeciwnych Kościołowi, a nie mogących wprost wyrazić swej woli (ostatnie namaszczenia osób nieprzytomnych, pochówki katolickie przeciwników Kościoła). Choć nie ma tu zapisu, że ma to być na koszt państwa, to jednak Państwo finansuje dużą część obiektów, a zwłaszcza ich eksploatację, oraz kapelanów.

Artykuł 18

Stosownie do potrzeby zapewnienia opieki duszpasterskiej nad członkami mniejszości narodowych biskupi diecezjalni decydują o organizowaniu posługi duszpasterskiej i katechizacji w języku właściwej mniejszości.


To jest oczywiste i wchodzi w zakres działalności Kościoła. Czemu więc taki zapis się znalazł? Może dlatego, że skoro Państwo wyraziło na to zgodę, to będzie także finansować?

Artykuł 19

Rzeczpospolita Polska uznaje prawo wiernych do zrzeszania się zgodnie z prawem kanonicznym i w celach określonych w tym prawie. Jeżeli te zrzeszenia poprzez swą działalność wkraczają w sferę uregulowaną w prawie polskim, podlegają także temu prawu.


Podległość prawa państwowego pod prawo kanoniczne. Państwo nie ma prawa ingerować w organizacje kościelne, bo te podlegają pod prawo kanoniczne. Zapis o podleganiu pod prawo polskie jest enigmatyczny, bo wiele zachowań jest regulowanych przez prawo kanoniczne, które tu ma wyższość.

Artykuł 20
  1. Kościół Katolicki ma prawo swobodnego drukowania, wydawania i rozpowszechniania wszelkich publikacji związanych z jego posłannictwem.
  2. Kościół Katolicki ma prawo do posiadania i używania własnych środków społecznego przekazu, a także do emitowania programów w publicznej radiofonii i telewizji, na zasadach określonych w prawie polskim.

Posłannictwo to szerokie pojęcie i wskazuje na interesy Kościoła, nawet przeciwko interesom Państwa – w przeszłości niejednokrotnie tak bywało, a i dziś możemy obserwować podobne zachowania. Media katolickie wielokrotnie publikowały materiały niezgodne z prawdą, szkalujące organa Państwa, albo podżegające do niepokoi społecznych. Prawo do posiadania „środków przekazu”, jest w tym kontekście oczywiste, ale jak pokazuje praktyka, są one poza kontrolą Państwa, a zastosowanie „zasad określonych w prawie polskim”, jeśli jest niekorzystne prowadzi do podburzania wiernych przeciwko Państwu. Jako przykłady można podać wydarzenia po katastrofie Smoleńskiej, działalność Radia Maryja, czy ubieganie się o koncesję przez TV Trwam.
Prawo do emisji programów w mediach publicznych jest nadużywane – ilość programów jest ogromna, a nie zawsze idzie w parze z ich jakością i również jest wykorzystywana do działań przeciwko Państwu.


Artykuł 21
  1. Odpowiednie instytucje kościelne mają prawo prowadzenia, każda zgodnie ze swą naturą, działalności o charakterze misyjnym, charytatywnym i opiekuńczym. W tym celu mogą one tworzyć struktury organizacyjne i urządzać publiczne zbiórki.
  2. Przepisy prawa polskiego o zbiórkach publicznych nie mają zastosowania do zbierania ofiar na cele religijne, kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą, naukową, oświatową i wychowawczą oraz utrzymanie duchownych i członków zakonów, jeżeli odbywają się w obrębie terenów kościelnych, kaplic oraz w miejscach i okolicznościach zwyczajowo przyjętych w danej okolicy i w sposób tradycyjnie ustalony.

Nie tylko tworzenie dowolnych struktur, ale i źródło ich finansowania poza kontrolą Państwa. Jak pokazuje praktyka – działalność pewnego zakonnika, przedstawiciele Kościoła mogą robić wszystko i są bezkarni.

Artykuł 22
  1. Działalność służąca celom humanitarnym, charytatywno-opiekuńczym, naukowym i oświatowo-wychowawczym, podejmowana przez kościelne osoby prawne, jest zrównana pod względem prawnym z działalnością służącą analogicznym celom i prowadzoną przez instytucje państwowe.
  2. Przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne. Układające się Strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami. Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce.
  3. Władzom państwowym wskazana zostanie instytucja kościelna lub instytucje kościelne kompetentne w sprawach wymienionych w ustępie 2.
  4. Rzeczpospolita Polska w miarę możliwości udziela wsparcia materialnego w celu konserwacji i remontowania zabytkowych obiektów sakralnych i budynków towarzyszących, a także dzieł sztuki stanowiących dziedzictwo kultury.

Czyli płać i nie pytaj Jeśli jeden zakonnik jeździ Maybachem, to należy podobny pojazd zafundować drugiemu

Artykuł 23

Kościelne osoby prawne mogą zgodnie z przepisami prawa polskiego nabywać, posiadać, użytkować i zbywać mienie nieruchome i ruchome oraz nabywać i zbywać prawa majątkowe.


To ciekawy zapis, albowiem sami funkcjonariusze Kościoła, nie mają własności prywatnej (przynajmniej teoretycznie – pewien zakonnik tłumaczył się, że nawet bielizna, jaką nosi, jest własnością Kościoła, oddaną mu tylko w użytkowanie). „Osoby prawne”, to inna kategoria prawna jednak daje to możliwości do całego szeregu nadużyć, bo inne artykuły Konkordatu pozwalają na niekontrolowany przepływ funduszy.

Artykuł 24

Kościół ma prawo do budowy, rozbudowy i konserwacji obiektów sakralnych i kościelnych oraz cmentarzy - zgodnie z prawem polskim. O potrzebie budowy świątyni i o założeniu cmentarza decyduje biskup diecezjalny lub inny właściwy ordynariusz. Budowę obiektów sakralnych i kościelnych oraz założenie cmentarza inicjują właściwe władze kościelne po uzgodnieniu miejsca z kompetentnymi władzami i po uzyskaniu wymaganych decyzji administracyjnych.


Trudno odmawiać Kościołowi prawa do rozwoju. Trudno też oczekiwać, że Państwo będzie zabiegać o powstanie nowych parafii, czy rozbudowę infrastruktury. Ale Kościół zastrzega tu sobie prawo do podejmowania decyzji w sposób samowładny, pozostawiając Państwu możliwość zatwierdzenia lokalizacji wskazanej przez Kościół i przekazania – najczęściej nieodpłatnie – terenu. Na szczęście Kościół godzi się na konieczność uzyskania niektórych zezwoleń i akceptacji – choć jak praktyka pokazuje – „któż odmówi Kościołowi?”. W tym artykule nie ma mowy o finansowaniu inwestycji, ale zostaje to nadrobione w następnym.

Artykuł 25
  1. W każdej diecezji komisja powołana przez biskupa diecezjalnego będzie współpracować z właściwymi władzami państwowymi w celu ochrony znajdujących się w obiektach sakralnych i kościelnych dóbr kultury o ogólnonarodowym znaczeniu oraz dokumentów archiwalnych o wartości historycznej i artystycznej.
  2. Kompetentne władze państwowe i Konferencja Episkopatu Polski opracują zasady udostępniania dóbr kultury będących własnością lub pozostających we władaniu Kościoła.

Zdawałoby się, że to słuszny artykuł. Ale znów mamy przypadek oddania pełni władz w ręce Kościoła. Nawet księgi parafialne – dokumenty Kościoła wygenerowane przez Kościół i pełniące rolę dokumentów ściśle Kościelnych (np. Księga Chrztów, czy Pogrzebów), są niezwykle ważnymi dokumentami, o znaczeniu historycznym – można się z nich dowiedzieć o historii rodów i zdarzeniach z przeszłości. Kiedyś księgi nie były prowadzone przez władze świeckie, ale właśnie przez Kościół. A ile jest różnego rodzaju listów i innych dokumentów obrazujących wpływ Kościoła na życie parafian i współpracę Kościoła z władzami – nie zawsze są to chwalebne karty, a ich znaczenie dla zrozumienia historii są bezcenne. Kościół chciwie, a może ze wstydem, chroni dokumenty przed dostępem naukowców, lecz pieniądze przyjmuje chętnie.

Artykuł 26

Kościelne osoby prawne mogą zakładać fundacje. Do fundacji tych stosuje się prawo polskie.


Ten artykuł to perełka dyplomacji. „Prawo polskie” to także niniejszy Konkordat, który ceduje decyzje na stronę Kościelną i kodeks kanoniczny. Jak pokazuje praktyka, kościelne fundacje są często źródłem nadużyć, prania brudnych pieniędzy, sposobem na ominięcie prawa podatkowego i celnego. Sprawcy nadużyć (czytaj przestępstw) pozostają bezkarni.

Artykuł 27

Sprawy wymagające nowych lub dodatkowych rozwiązań będą regulowane na drodze nowych umów między Układającymi się Stronami albo uzgodnień między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną do tego przez Stolicę Apostolską.


Zdawałoby się, że to też „oczywista oczywistość”, jednak jak pokazuje praktyka wiele rozwiązań jest narzucanych, lub wymuszanych. Kościół stosuje politykę faktów dokonanych, szantażu religijnego i politycznego, często posługuje się uzależnionymi od siebie politykami. Wielu polityków (niekoniecznie katolickich), podejmuje decyzje sprzyjające Kościołowi, licząc na przychylność władz Kościoła, która powinna przełożyć się na głosy wyborców.

Artykuł 28

Układające się Strony będą usuwać na drodze dyplomatycznej zachodzące między nimi różnice dotyczące interpretacji lub stosowania niniejszego Konkordatu.


Droga dyplomatyczna oznacza dyskusję i wypracowanie stanowiska zadowalającego obie strony. Czy tak jest rzeczywiście? Wieloletnie obserwacje pozwalają dostrzec, podległość decyzyjną Rządu RP, nie tylko władzom Kościoła, ale nawet szeregowym księżom.
Charakterystyczny przykład, to pewne miasto, w którym wybudowano największy pomnik Jezusa Chrystusa. Dokumentalny film zrealizowany przez Niemiecką telewizję ujawnia kulisy tej budowy. Film nie ma charakteru demaskatorskiego, ani oskarżycielskiego, jest dokumentalnym zapisem zdarzeń i wypowiedzi kierowanych wprost do kamery, przez Proboszcza, parafian, urzędników, pracowników i gości budowy. Proboszcz tamtejszej parafii ma tak silne wpływy, że w tym mieście nikt (żaden urzędnik) nie jest w stanie mu się przeciwstawić. Pomnik powstał z naruszeniem prawa budowlanego, planów zagospodarowania przestrzennego (zamiast terenów rekreacyjnych - parkingi), z naruszeniem prawa autorskiego rzeźbiarza, bez rozliczenia finansowego. Formalnie nie ma gwarancji, że nie zagraża bezpieczeństwu pątników. Pomnik powstał nie dla chwały Chrystusa, ale dla chwały proboszcza. I to w sytuacji, gdy tysiące dzieci w Polsce jest niedożywionych, albo wręcz cierpi głód.
Podobnie jest z rozliczeniami finansowymi – np. koszty nauczania religii w szkołach. Kościół wymusił większe finansowanie niż pierwotnie uzgodniono. Poza tym żąda (i dostaje!), coraz więcej – np. religię na świadectwie. Żadna władza (żadna partia polityczna) nie potrafi – a raczej nie chce przeciwstawić się, w spolegliwości widząc źródło poparcia, lub choćby brak przeciwstawienia się dla swoich poczynań.
Ale najdrastyczniejszym przykładem, jest pewien zakonnik, który zbudował cale imperium, z własnym radiem i telewizją włącznie. Przez jego „ręce” przeszły miliardy złotych i nie tylko złotych. Wiele z tych pieniędzy pochodzi z „dobrowolnych” datków emerytów i rencistów. Dokonał wielu poważnych inwestycji, ale też jest obwiniany o wiele nieuczciwości. Mimo szerokiej krytyki, nadal działa.

Czy będzie rząd, który będzie w stanie wyegzekwować „drogę dyplomatyczną” dla rozwiązywania spraw spornych i uczciwą realizację zapisów Konkordatu?
Należy w to wątpić.


Artykuł 29

Konkordat niniejszy podlega ratyfikacji. Wejdzie on w życie po upływie jednego miesiąca od dnia wymiany dokumentów ratyfikacyjnych.
Konkordat niniejszy sporządzono w Warszawie dnia 28 lipca 1993 r., w dwóch egzemplarzach, każdy w językach polskim i włoskim, przy czym obydwa teksty są jednakowo autentyczne.
Na dowód czego Pełnomocnicy Układających się Stron podpisali niniejszy Konkordat i opatrzyli go pieczęciami.
Krzysztof Skubiszewski
+ Józef Kowalczyk

Po zaznajomieniu się z powyższym Konkordatem, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oświadczam, że:
  • został on uznany za słuszny zarówno w całości, jak i każde z postanowień w nim zawartych,
  • jest przyjęty, ratyfikowany i potwierdzony,
  • będzie niezmiennie zachowywany.
Na dowód czego wydany został akt niniejszy, opatrzony pieczęcią Rzeczypospolitej Polskiej.
Dano w Warszawie dnia 23 lutego 1998 r.
L. S.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: A. Kwaśniewski
Prezes Rady Ministrów: J. Buzek


Końcowe postanowienia i grzeczności. Na uwagę zasługuje klauzula zgodności i akceptacji, podpisana przez Prezydenta i Premiera. Nie trzeba prawnika, by stwierdzić, że Konkordat nie jest zgodny z prawem Polskim i Konstytucją. Ale klauzula zgodności nie mówi o zgodności z Prawem, ale o „słuszności”. Nie znam prawnej wykładni pojęcia „słuszny” – zwłaszcza w kontekście współpracy Państwo – Kościół. Ciekawy jest też zapis „będzie niezmiennie zachowywany”, który może być podstawą do odmówienia jakiejkolwiek modyfikacji postanowień Konkordatu.
Czy w takim razie jest podstawa do postawienia przed Trybunał Konstytucyjny sygnatariuszy Polskiej strony Konkordatu? No, ale przecież sędziowie Trybunału, to też katolicy… .






Przy takim Konkordacie możemy się cieszyć, że mamy jeszcze tak dużo swobody.
(pi)
Piątek
3 stycznia 2014


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Bez polityki
Bez polityki

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus