Wtorek, 27 czerwca 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Domowe ZOO
Domowe ZOO

«
Zakwaterowanie dla zwierząt
Zwierzęta domowe
Budujemy koryto
Koza - symbol ubóstwa, czy zdrowia?
Inteligencja z dalekiej Azji
Pies, czyli kot
 

Zwierzęta domowe

Zwierzęta domowe można podzielić na dwie grupy: kanapowe i podwórzowe. Pies może być zarówno kanapowym, jak i podwórzowym, podobnie świnka może być podwórzowa, ale także kanapowa. Bardziej zależy to od naszego stosunku do zwierzaka i jak bardzo go rozpieszczamy.

A właśnie - świnki - to nowy lokator naszych domów. I nie mam tu na myśli świnek morskich, ale trzodę chlewną. Mogą to być zarówno świnie różowe znane z naszej wsi, jak też coraz popularniejsze czarne świnie wietnamskie zwisłobrzuche. W hodowli przydomowej mamy więc różne zwierzęta. Najpopularniejsze to kury, kaczki, króliki, oraz gołębie. Coraz częściej pojawiają się też kozy i właśnie wspomniane już świnki.


Pożytek jest różnorodny. Poza bezpośrednim spożyciem mięsa po uboju, duże znaczenie mają jaja drobiu, czy mleko kozie. Wbrew pozorom wykarmienie gromadki zwierząt wcale nie musi być kosztowne i uciążliwe. Duże znaczenie ma tutaj gatunek zwierząt jakie hodujemy i warunki jakie im stworzymy. Poza celami kulinarnymi nie zapominajmy o wrażeniach estetycznych, ale też terapeutycznych. Od dawna wiadomo, że koty obniżają ciśnienie krwi, psy zwykle pilnują podwórka, pomagają także w rehabilitacji dzieci niepełnosprawnych, a opiekowanie się pupilem ma ogromne znaczenie dla wychowywania dzieci, zwłaszcza jedynaków. Zwierzęta dają nam coś jeszcze. Nawóz. Znakomity naturalny nawóz, który możemy wykorzystać do uprawy zdrowych warzyw na działce.


Hodowanie zwierząt gospodarskich to nieustanny wysiłek. Zapewnienie pokarmu, sprzątanie odchodów, dojenie. Ale to też ogromna przyjemność i relaks. Można sobie usiąść pośród nich i patrzeć, jak z ufnością przychodzą do człowieka po kolejny smaczny kąsek, albo by za niego podziękować. Patrzeć jak się bawią, albo jakie mają zwyczaje. Jaki wychodzi bilans? Ja nie mam wątpliwości. Mój zwierzyniec to: osiem kóz, siedem świnek plus warchlaczek – niestety tylko jeden i gromada (ponad trzydzieści) kur. Dojenie czterech kóz (są jeszcze dwa koziołki i dwie młode kózki), wraz z wyprowadzeniem gromady na pole i wieczornym powrotem to około półtorej - dwóch godzin dziennie. W ciągu dnia trzeba kilka razy do nich zajrzeć - napoić i sprawdzić czy się nie zaplątały - to kolejne pół godziny, ale to też oderwanie od komputera i konieczny relaks. Przy okazji można nakarmić świnki - trzy razy dziennie - co wraz z ukoszeniem też zajmie około pół godziny. Dziennie jest to więc około 2-3 godzin wymuszonego (i jakże potrzebnego!) ruchu. I to nie jakiś fitness w śmierdzącej sali, ale ogólnorozwojówka na świeżym powietrzu.


Jaka jest potrzebna działka by utrzymać taką gromadę? To zależy jakich mamy sąsiadów. Moja działka ma niecałe 1600 metrów kwadratowych, z czego na część uprawną przypada około 800. Mam jednak sąsiadów. Jeden prowadzi produkcję warzyw i dostaję od niego odpady warzyw i chwasty, kilku ugoruje swoje działki. Na ugorach wypasam kozy, mogę też kosić dla świń, a nadmiar nawet suszyć na zimę. Mam też niedaleko zaprzyjaźnioną piekarnię z której czasem dostaję odpady ciast i pieczywo. To duża pomoc, ale i gromada duża. Dla 1-2 kóz, pary świnek i kilku kur wystarczy 1000 - 1500 metrów i jakieś ugory w pobliżu. Dobrym źródłem zaopatrzenia dla naszych zwierzaków jest nasza kuchnia produkująca wiele odpadków organicznych (stary chleb, obierki, ogryzki, resztki zup), ale też rynek warzywny, lub sklepy, gdzie możemy dostać odpady warzyw - liście kalafiorów, nać marchwi i inne. Należy tylko uważać na opryski, zwłaszcza kalafiorów, ale tu wystarczy dobrze opłukać liście.


Zachęcam do hodowli zwierząt. Kury i króliki sprawiają najmniej kłopotu, i tutaj działka może być naprawdę niewielka, jeśli mamy większą działkę, to pokuśmy się o kozę, a jeśli jeszcze sąsiadów mamy nieco dalej (zapach) to i świnki się uchowają. Będziemy mieć nie tylko radość, ale także nasza spiżarnia zostanie uzupełniona o niezwykle wartościowe i świeże dodatki.

(pi)
Piątek
08 maj 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Domowe ZOO
Domowe ZOO

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus