Czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Wokół domu
Wokół domu

«
Ogrodowy geniusz
Śnieg i Konstytucja
Jak długo przechowywać dokumenty?
Uwaga azbest!
Ile ... ma żarówka?
Błąd w imieniu prawa - audyt energetyczny
 

Eurogłupoty
Dobre i złe żarówki

Unia Europejska jako jeden z ważnych kierunków działania stawia działania proekologiczne. Jednym z tych działań jest zamiana tradycyjnych żarówek na energooszczędne. Czy to jest dobry pomysł? Jakie daje oszczędności?

Oczywiście na te pytania nie odpowiemy, bo i odpowiedź nie jest jednoznaczna. A jest to ważny temat, bo Unia zakazuje produkcji i sprzedaży tradycyjnych żarówek. Do końca roku ma być wstrzymany obrót żarówkami 100 wat, a w następnych latach kolejne moce będą wycofane, by w roku 2012, po 133 latach, zlikwidować zupełnie żarówkę Edisona jako źródło światła stosowane w domu i przemyśle.

Chodzi przecież nie tylko o zużywaną energię, ale koszty produkcji żarówek, utylizacji zużytych, zmianę wydajności pracy na stanowiskach oświetlonych nowym źródłem światła, wypadkowość i koszty leczenia, wpływ światła na organizm człowieka i zmiany jakie powoduje.
Nie myśleliście ile jest konsekwencji? Eurobiurokraci zapewne też.

Koszty produkcji.
Zwykła żarówka to szklana bańka o prostym kształcie, wypełniona gazem neutralnym, z zatopionymi drucikami, połączonymi skrętką wolframową, osadzona w cokole stanowiącym gwint.
Żarówka ekologiczna - nazywana świetlówka kompaktową - posiada cokół - podobny do żarówki zwykłej, choć z uwagi na większą masę, zwykle jest zrobiony z nieco grubszej blachy. Posiada również żarnik wolframowy, a nawet dwa - choć dużo mniejszy niż w tradycyjnej. I na tym kończą się podobieństwa. Bańka to rurka szklana, dla zmniejszenia długości zwinięta najczęściej w falę, albo spiralę. Od wewnątrz rurka jest pokryta białym proszkiem - luminoforem, a wypełniona jest mieszanką gazów i oparami rtęci. Pomiędzy rurką, a cokołem jest pojemnik z układem zapłonowym - starszego typu z transformatorem, lub nowszego - elektronicznym.
Jak widać żarówki ekologiczne są bardzo skomplikowane w budowie, a zatem i w produkcji. Wielość zawodnych elementów sprawia, że zwykle szybciej się psują niż tradycyjne. Oczywiście żarówki dobrych producentów potrafią świecić bardzo długo - osobiście używam dwie blisko dwudziestoletnie - dobrej firmy - świecą po kilka godzin dziennie i nie sprawiają problemów. W tym czasie wymieniłem kilkadziesiąt żarówek „tanich” producentów.

Koszty eksploatacji.
Na opakowaniach i w reklamach podkreśla się nawet pięciokrotnie mniejsze zużycie energii, ale nie dodaje się, że podczas zapłonu i rozgrzewania pobór prądu jest znacznie większy. To oznacza, że energooszczędność jest, ale dopiero po kilku - kilkunastu minutach świecenia - niektórzy twierdzą, że nawet kilkadziesiąt minut. Wynika to z okresu rozgrzewania się, podczas którego pobiera znacznie więcej energii. Tenże okres rozgrzewania - zwykle kilka minut - nie pozwala na używanie do oświetlenia chwilowego np. by sięgnąć po coś, skorzystać z toalety itp. Zapalanie na krótki okres powoduje znacznie szybsze psucie się żarówek. Ponadto nie mogą być zastosowane regulatory oświetlenia (ściemniacze) - jeśli więc ktoś potrzebuje silnego oświetlenia ogólnego i słabego podczas oglądania TV, to musi stosować podwójne oświetlenie - oprawa to nie problem, ale włączniki są często pojedyncze, a to już poważny problem. Również czas użytkowania jest zwykle przesadzony - często dochodzi do uszkodzenia mechanicznego szybciej niż przepalenia.
Znacznie wyższe koszty produkcji - cena zwykłej to około 40 groszy, energooszczędnej od 5 złotych do 25 złotych (nie uwzględniając ozdobnych i specjalnych np. kołowych), oraz konieczność zorganizowania utylizacji, a także koszty leczenia - sprawiają, że oszczędności są pozorne.

Utylizacja zużytych.
Ze zwykłymi nie ma problemu. Surowca w nich niewiele i nie ma co odzyskiwać - choć pamiętam w latach 60 ubiegłego wieku można było kupić żarówki zregenerowane - wymieniano skrętkę wolframową i ponownie napełniano gazem - można je było poznać po dzióbku na szczycie bańki.
Żarówek energooszczędnych chyba nikt nie zbiera - nie spotkałem się z tym. A są one bardzo niebezpieczne. Zawierają rtęć i luminofor - proszek, który jak mnie uczono trzydzieści lat temu, jeśli skaleczyć się szkłem świetlówki, może powodować trudno gojące się rany. Ponadto w układzie elektronicznym są metale ciężkie - co powinno zakwalifikować żarówki energooszczędne do odzysku - tak jak sprzęt elektroniczny.
Utylizacja energooszczędnych - a właściwie jej brak powoduje skażenie środowiska, a przy masowym używaniu - skażenie może być znaczne.

Wpływ na organizm.
To bardzo niedoceniany czynnik wiążący się z wpływem światła na organizm człowieka. Zastosowanie tanich, chińskich żarówek o niestabilnym świetle, powoduje szybsze zmęczenie, ból głowy, oczu, oraz utrudnia koncentrację. Z uwagi na pulsacyjny sposób emitowania światła uaktywniają się choroby typu epilepsja, czy depresja. Temperatura barwowa światła (jego kolor) ma niebagatelne znaczenie na nasze samopoczucie - światło ciepłe łagodzi samopoczucie, a zimne pobudza i wzmaga agresję. Również na subiektywne odczucie ciepła otoczenia ma wpływ kolor światła. Nawet przy wysokiej temperaturze otoczenia w zimnym świetle odczuwamy chłód i odwrotnie - ciepłe światło powoduje, że w niższej temperaturze nie odczuwamy dyskomfortu. Tak więc zimne światło powoduje większe zużycie energii na dogrzanie pomieszczeń.

Zagrożenia w pracy.
Możliwy jest znaczny spadek wydajności i konieczność częstszych przerw, oraz zapewnienie dostępu do światła słonecznego dla zregenerowania oczu i całego organizmu. Istnieje też niebezpieczeństwo efektu stroboskopowego przy oświetleniu maszyn z wirującymi elementami (wiertarki, tokarki, wentylatory) - częstotliwość pulsowania światła może nałożyć się na częstotliwość wirowania, co powoduje, że wirujący element może wyglądać jak stojący w miejscu - łatwo wtedy o poważny wypadek. Przy zastosowaniu w przemyśle tradycyjnych świetlówek, obowiązywał specjalny sposób podłączenia - nic nie wiem, by były jakieś dyrektywy adresowane do żarówek energooszczędnych, które de facto są świetlówkami tyle, że kompaktowymi. Następuje także zmiana odbioru kolorów otoczenia. Ma to znaczenie nie tylko w biurach projektowych, ale np. w produkcji, gdzie kolorem są kodowane elementy bezpieczeństwa, lub znaczenie ma kolor np. przewodów jakie są podłączane do urządzeń.

Koszty ekologiczne.
Podkreśla się wpływ zwykłych żarówek na zmiany klimatu Ziemi. Ale oświetlenie domowe, to tylko kilka procent ogólnego zużycia energii elektrycznej. Znacznie więcej niepotrzebnego zużycia pochodzi z reklam, oświetlenia efektowego i oświetlenia w biurach i w przemyśle. Jedna lampa wykorzystywana do oświetleń banerów reklamowych, to 500 - 1000 wat, czyli równowartość 30 do 100 żarówek ekologicznych. Wyłączenie więc jednej lampy efektowej, to zgaszenie światła w kilku domkach jednorodzinnych. Wygaszenie pustych korytarzy, wind, parkingów, a przede wszystkim wyłączenie klimatyzatorów dałoby znacznie większe oszczędności.
Również wpływ zwiększonych kosztów produkcji i utylizacji na ekologię jest nie bez znaczenia. Energia zaoszczędzona podczas świecenia zostanie zużyta w produkcji i utylizacji.

......................................


Podsumowanie.
Od postępu nie da się uciec. Nawet, gdy jest on szkodliwy dla człowieka, lub środowiska. Różne lobby manipulują informacją i badaniami naukowymi. A szary obywatel ponosi tego konsekwencje. Nie ulega wątpliwości, że w środowisku źle się dzieje. Choć niektórzy powątpiewają w ocieplenie / oziębienie (naukowcy nie są zgodni) klimatu, to anomalie jakie są dostrzegalne nie mogą być tłumaczone tylko naturalnymi zmianami w przyrodzie. Każdy musi dbać o środowisko. Pytanie - plastykową reklamówkę wyrzucić do śmieci - w domyśle zakopać do ziemi, czy spalić pozostaje bez profesjonalnej odpowiedzi. Zakopana zatruwa środowisko przez kilkadziesiąt - kilkaset lat. Spalona w odpowiednich warunkach daje niewiele gazów toksycznych, a pozwala na odzyskanie ogromnej ilości ciepła - tworzywa sztuczne spalając się wytwarzają bardzo wysoką temperaturę.

Co więc nas czeka? Najlepiej zróbmy zapas żarówek zwykłych, które przecież mogą leżeć bardzo długo. Nie sądzę, by znalazł się odważny, który zabroniłby używania już posiadanych tradycyjnych żarówek. Ale lepiej z dużą starannością dobierajmy żarówki. Sprawdzajmy ich jakość przed zakupem i unikajmy niesprawdzonych okazji np. na rynku udało mi się kupić tanią żarówkę, ale miała tak sino-fioletowe światło, że nie nadawała się nawet do oświetlenia podwórka.
Optymalnym rozwiązaniem wydaje się być zastosowanie do oświetlenia ogólnego żarówek energooszczędnych, a jednocześnie do oświetlenia stanowiska pracy - blat kuchni, biurko - lampki halogenowej zasilanej przez transformator 12 Volt. Oczywiście z ciepłym kolorem światła.

(pi)
Piątek
07 Sierpnia 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Wokół domu
Wokół domu

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus