Niedziela, 25 czerwca 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Nasze zdrowie
Nasze zdrowie

«
Błędy w przyjmowaniu leków
Uwaga na reklamy leków
Pot - wstydliwy problem
Anoreksja
E dodatki
Ile jest wart człowiek?
 

Zdrowa jazda na rowerze?

Co i rusz jesteśmy zachęcani do przesiadania się na rowery. Nawet organizuje się (22 września) Dzień Bez Samochodu. Argumentuje się miedzy innymi tym, że taki ruch to zdrowie dla organizmu. Nadchodzi wiosna i problem staje się aktualny.

Ale czy jazda rowerem w naszych „wielkomiejskich” warunkach jest rzeczywiście zdrowa dla naszych organizmów? Czy wydzielenie ścieżek rowerowych kosztem chodnika, zwykle tuż przy jezdni, rozwiązuje problem? A w ogóle z jakimi problemami rowerzyści się spotykają?

Do tej pory wydawało się, że głównym problemem jest zapewnienie rowerzystom bezpieczeństwa i płynności jazdy. Dlatego zaczęto budować ścieżki rowerowe. Rozwiązały wiele problemów, ale projektując je i budując, pominięto jeden i to tak naprawdę najważniejszy problem. Otóż organizm rowerzysty jest poddany wzmożonemu wysiłkowi, a to oznacza, że rowerzysta głębiej i szybciej oddycha, a to oznacza wprowadzanie do organizmu większych ilości powietrza. Dodajmy, że powietrza zanieczyszczonego m.in. spalinami. Czy więc jazda rowerem po naszych ulicach to naprawdę samo zdrowie?

Normy zanieczyszczenia powietrza w miastach są wielokrotnie przekraczane, zwłaszcza w bezwietrzną pogodę, gdy wiatr nie miesza czystszego powietrza z większej wysokości, z tym zanieczyszczonym tuż przy jezdni. Tak więc zachęcanie do jazdy rowerami po naszych miejskich ulicach jest zbrodnią popełnianą na naszym zdrowiu. Okazuje się, że wpadamy w błędne koło – powietrze jest zanieczyszczone, bo jeżdżą samochody, a nie można zrezygnować z samochodów, bo powietrze jest zanieczyszczone.


Podobny problem dotyczy biegów ulicznych i imprez masowych. Nawet jeśli ruch jest wstrzymany, to zanieczyszczenia zawarte w pyle ulicznym, wzbijanym w powietrze setkami, czy tysiącami nóg wystarczą do poważnego zanieczyszczenia płuc. Na szczęście organizm człowieka ma zdolności regenerowania się. Ale niestety nie wszystkie organizmy jednakowo wysoką - dlatego jeden dostaje raka płuc, a drugi nie. W Japonii powszechnym zwyczajem jest chodzenie w maseczkach na twarzy. Maseczki typu stosowanych w Polsce przemysłowych maseczek przeciwpyłowych, ochronią przed rakotwórczymi zanieczyszczeniami stałymi (pyłami), ale co z zanieczyszczeniami gazowymi? A poza tym jak polskie społeczeństwo patrzyłoby na takiego wrażliwca? W naszym „tolerancyjnym” kraju byłby dziwolągiem z przydomkiem „Michael Jackson”. Pomijam już niewygodę noszenia i niską jakość maseczek. Czy więc jesteśmy skazani na oddychanie zanieczyszczonym powietrzem? A może jednak wprowadzimy zwyczaj noszenia maseczek?

Na pewno możemy postarać się, by jak najkrócej przebywać w zanieczyszczonym powietrzu. Spacerować w parku, a nie po ulicy, wejść do sklepu, zamiast oglądać wystawę, wybierać deszczową pogodę, kiedy to deszcz spłukuje zanieczyszczenia.

Warto zrobić i pielęgnować w swoim mieszkaniu zielony ogródek. Ale przede wszystkim nie zanieczyszczać swojego środowiska. Ważne, by nasz samochód był sprawny i dobrze wyregulowany, byśmy sortowali śmieci. I jeszcze jedno - papierosy! Co nam da spacer w parku, jeśli płuca wypełnimy dymem tytoniowym? Palacze - pamiętajcie, że obok są niepalący. Niepalący nie bójcie się żądać wokół siebie strefy wolnej od dymu. Mamy do tego pełne, a nawet ustawowe prawo. Palacze - jaką przyszłość szykujecie swoim dzieciom paląc w ich obecności? I nie chodzi tu o zły przykład, ale o bierne palenie, które jest groźniejsze niż czynne.

Ponadto żywność. To nie prawda, że nie stać nas na zdrową żywność. I nie mylmy tu zdrowej żywności z żywnością z upraw ekologicznych. Żywność z marketów może mieć niewiele wspólnego ze zdrowiem.

Nadchodząca wiosna zachęca do korzystania z rowerów, jest także okazją do zmian w nawykach żywieniowych. Warto zwiększyć ilość warzyw i owoców w naszej diecie, zmniejszyć ilość mięsa, zwłaszcza wieprzowego. I jeszcze co jest ważne - znajdźmy dostawców żywności, nie przypadkowy sklep, ale najlepiej stragan na rynku, gdzie kupimy produkty bezpośrednio od producenta. Jeśli jakość się sprawdzi, to traktujmy go jako stałego dostawcę, zaprzyjaźnijmy się z nim, a będziemy mieć źródło zdrowych nie tylko witamin, ale i mięsa z uboju gospodarczego.

Tak z rowerów przeszliśmy do odżywiania, które jest jednym z wielu warunków zachowania zdrowia. Jeśli zaniedbamy choćby jeden z warunków ochrony zdrowia, to tak jakbyśmy nie robili nic.
(pi)
 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Nasze zdrowie
Nasze zdrowie

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus