Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Domowe ZOO
Domowe ZOO

«
Zakwaterowanie dla zwierząt
Zwierzęta domowe
Budujemy koryto
Koza - symbol ubóstwa, czy zdrowia?
Inteligencja z dalekiej Azji
Pies, czyli kot
 

Koza - symbol ubóstwa, czy zdrowia?

Kiedyś koza była symbolem ubóstwa, zresztą komornik dokonując zajęcia mógł zabrać krowę, ale kozę musiał zostawić. Dziś koza z uwagi na niezwykłe właściwości mleka wraca do łask.

Jest bardzo wiele gatunków kóz. Generalnie kozy można podzielić na dwie grupy - rogate i bezrogie, poza tym mogą mieć długą lub krótką sierść, być białe, lub w łaty czarne i brązowe. Są mleczne i mięsne. Dla naszych potrzeb ten ostatni podział ma największe znaczenie. Poza tym ważna jest uroda zwierzaka. Pewnym problemem jest zapach kozła. Tutaj znaczenie zapewne ma rasa kozła, a na pewno okres - w okresie rui ten zapach jest najsilniejszy i może roznosić się na kilkadziesiąt metrów - ma to znaczenie w terenie zurbanizowanym.


Wykarmienie kozy nie jest wielkim problemem. Podobnie jak świnka wietnamska, jest mało wybredna w wyżywieniu. Dlatego jest coraz chętniej hodowana przez wielu, którzy mają jakiś kawałek zieleni pozwalającej kozę wykarmić, choć - trzeba to podkreślić - nieprawdą jest powiedzenie, że „koza zje miotłę i da mleko”. Koza chętnie je wszelkie zielsko, gałązki, korę, warzywa i odpady warzyw i owoców. Nawet kolczaste krzewy róż, czy głogu nie są przeszkodą, a pokrzywa jest przysmakiem. Przez to w ogrodzie jest szkodnikiem i nie może być puszczona wolno, ale za to trawnik przystrzyże równiutko. W sadzie pnie można owinąć siatką i tylko najniższa gałązka będzie 1,5 metra nad ziemią. Gorzej z krzewami. Ale koza znakomicie znosi wiązanie. Można więc uwiązać ją i w ten sposób wyznaczyć pole swobody. Świetnym rozwiązaniem jest także elektryczny pastuch - koszt około 250 - 300 złotych. Nieco gorzej jest w okresie zimowym. Gdyby trzeba było kupić karmę, to i tak jest to około 1,5-2 złote dziennie, a jeśli koza daje dwa litry mleka dziennie to daje nam 10-12 złotych, gdyby mleko sprzedać. Z mleka możemy robić smakowite twarożki, a pozostałą serwatkę możemy także pić - znakomita w upalny dzień, możemy dać świnkom i innym zwierzakom (kury uwielbiają), ale i sama koza też chętnie serwatki się napije.


Nasz redakcyjny ogródek gości stadko ośmiu kóz, dlatego ten temat będziemy kontynuować.


(pi)
Piątek
08 maj 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Domowe ZOO
Domowe ZOO

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus