Piątek, 15 grudnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Bez polityki
Bez polityki

«
Nowe oszustwa SMSowe
Sumienie
Santo Subito
Konkordat
Zło. Dlaczego?
Efekt cieplarniany
 

Nadchodzi koniec Świata?
Kryzys ekonomiczny - czym się skończy?

Ponoć na Świecie trwa obecnie jakiś kryzys ekonomiczny. Gdyby nie media, zapewne w Polsce niewielu by o tym wiedziało. Przeciętny Polak nie dostrzega jakiś zmian, ale to nie oznacza, że ich nie ma. Nie jest to pierwszy kryzys, ale może być ostatni.

Nie jestem ekonomistą więc nie będę się silił na profesjonalne analizy. Zwrócę tylko uwagę na kilka zjawisk tak widocznych, że aż nie dostrzeganych. Mamy do czynienia z kryzysem ekonomicznym, z jakimi zwykle wiążą się kryzysy polityczne. Zwykle kryzys ekonomiczny jest skutkiem, lub następstwem kryzysu politycznego. Zjawisko kryzysu ekonomicznego znamy od starożytności. Pod rządami silnej ręki np. faraona w Egipcie kryzys mógł być wywołany klęską głodu, spowodowaną np. zaburzeniami w wylewie Nilu, ale niezadowolenie społeczne spowodowane głodem, powodowało niepokoje społeczne, wykorzystywane przez przeciwników politycznych, czyli w przypadku starożytnego Egiptu - kapłanów.

Inaczej jest pod rządami demokratycznymi. Władza ludu powoduje brak odpowiedzialności, zarówno za przyczynę kryzysu, jak i za jego rozwiązanie. Następuje demokratyczna zmiana władzy i oczekiwanie na następny kryzys. Bywają jeszcze rządy totalitarne. One zwykle przybierają postać dyktatury, lub pozorowanej władzy ludu - nie mylić z demokracją. W przypadku dyktatury jednym z elementów kryzysu staje się wojna - jest skutkiem kryzysu, lub łupy wojenne mają zażegnać niezadowoleniu społecznemu i napełnić państwową kiesę. W przypadku władzy ludu następuje zmiana ośrodka władzy, połączona z obietnicami kierowanymi do najsilniejszej grupy społecznej z pośród niezadowolonych (co nie znaczy najbardziej poszkodowanych przez kryzys). Nierzadko dziury budżetowe łatane są pożyczkami, lub drukowaniem pieniędzy bez pokrycia - to powoduje inflację i kolejny kryzys.
  1. Systemy społeczno - ekonomiczne. Uczono mnie, że są następujące:
  •  Wspólnota pierwotna - gdzie grupa ludzi jest całkowicie zależna od siebie samych. Zachowując pewną odrębność rodzinną, wspólnie wytwarzają niezbędne dobra, dzieląc je według indywidualnych potrzeb. Co ciekawe, opieka socjalna nad słabszymi jednostkami była zwykle na wysokim poziomie - osobniki chore i w podeszłym wieku miały zapewnioną ochronę.
  •  Feudalizm - dominującą formą produkcji jest rolnictwo, a cechą charakterystyczną znaczne uzależnienie robotnika rolnego, od właściciela ziemskiego.
  •  Kapitalizm - dominujące znaczenie przemysłu. Właściciele środków produkcji - mała grupa ludzi - którzy kierują się zyskiem ekonomicznym.
  •  Socjalizm - system sprawiedliwości społecznej. Podjęto pewne próby praktycznej realizacji. Środki produkcji miały być we wspólnej (społecznej) własności, a przynoszone zyski dzielone sprawiedliwie.
  • Komunizm - system doskonałości społecznej. Niestety tylko teoretycznie. Zapewne wzorowany na Biblijnym Królestwie Bożym. Stąd też pewne podobieństwa - Boga duchowego zastąpiono bogiem materialnym, a natychmiastowe sukcesy wizją świetlanej przyszłości.
Marks wymienia jeszcze formację antyczną i azjatycką

Powyższy podział jest bardziej książkowy, niż rzeczywisty. W realu, mieliśmy do czynienia z przemieszaniem systemów. Niewolnictwo było przemieszane z feudalizmem np. na południu Stanów Zjednoczonych, lub z kapitalizmem np. na północy Stanów Zjednoczonych (przed wojną secesyjną). Wbrew temu co się mówiło, nigdzie na Świecie nie było socjalizmu, a tym bardziej komunizmu, choć kilka państw było bliskich - Albania, Chiny, Kuba, ale w tych państwach doszło do nadużyć władzy - niegodnych i niezgodnych z założeniami tych ustrojów.
  1. Ustrój państwa. Ustrój rozumiany jako metody sprawowania władzy przez organy nadrzędne nad społeczeństwem. Nie wdając się w nadmierne szczegóły możemy wyróżnić trzy główne grupy
  •   Monarchię
  •   Totalitaryzm
  •   Demokrację
Jak łatwo zauważyć praktycznie nigdy nie mieliśmy do czynienia z czystym systemem społeczno - ekonomicznym i czystą formą ustroju państwowego. Szczególnie jest to widoczne w czasach dzisiejszych. W państwach kapitalistycznych przy władzy są socjaliści, obok parlamentu funkcjonuje król, w państwie budującym socjalizm funkcjonuje własność prywatna itd..

Historia ludzkości daje nam ogromny przegląd kryzysów - ich przyczyn i skutków. Nie wnikając w ich głębię możemy pokusić się o kilka spostrzeżeń.

Co bywa przyczyną kryzysu?
Zwykle chciwość człowieka, lub grupy ludzi. Chciwość rozumiana jako dążenie do powiększenia swego majątku materialnego, jako powiększenie strefy wpływów i oddziaływania, lub jako chęć dominowania nad innymi. Inną przyczyną kryzysu są nieudolne rządy. Czasem zdarza się, że zaburzenia klimatyczne powodują klęski nieurodzaju, a te jeśli wystąpią w kilku kolejnych latach, lub mają związek z niezapobiegliwymi rządzącymi mogą powodować kryzys. Jest jeszcze jedna z ważnych przyczyn kryzysu - wojna. Kosztowna, przegrywana wojna to poważne źródło wydatków, a te zwykle generują kryzys.

Czym charakteryzuje się obecny kryzys?
Objął większość krajów zamożnych, a co ciekawe - im bogatsze, tym problemy większe. Największe obciążenie poszło na system finansowy, a szczególnie banki. Za pośrednictwem instrumentu finansowego jakim jest giełda przeniósł się na przemysł. Problemy banków spowodowały ograniczenie w dostępie do kredytów dla ludności. To zaś spowodowało zmniejszenie siły nabywczej społeczeństw, brak zwrotu kosztów produkcji, a to utratę płynności finansowej producentów, zwłaszcza, że banki ograniczyły również kredytowanie przemysłu.

Jakie są przyczyny kryzysu?
Chciwość wsparta niewyobrażalną głupotą. Jeden tylko człowiek, co ujawniono minionej jesieni w USA, zdefraudował 50.000.000.000 - pięćdziesiąt miliardów dolarów. Ale nie jest to wszystko. Około dziesięciu lat temu głośno było o przekręcie w Singapurskim oddziale Brytyjskiego banku na kilka miliardów dolarów. Od tamtego czasu było słychać było o kilku - kilkunastu przekrętach, każdy na kilka - kilkanaście miliardów dolarów. Poza kradzieżami i defraudacjami, źle inwestowano lokaty klientów, udzielano złych pożyczek zakładom przemysłowym.
Do tego wojna w Iraku i Afganistanie. Jeden dzień wojny w Iraku kosztuje amerykanów dwa miliardy dolarów - rocznie, wraz z kosztami dodatkowymi to ponad bilion dolarów, a wojna w Afganistanie, a pomoc dla sojuszników? A rozwój zbrojeń, a problemy z własną gospodarką? Kampania wyborcza ma swoje prawa i kosztuje wiele, bardzo wiele.
Jest jeszcze jedna przyczyna kryzysu. Anomalie pogodowe. Kosztują ogromne pieniądze, zarówno amerykanów, jak i inne kraje.
Największe straty ponoszą Stany Zjednoczone, ale to oni są największym krajem, najbogatszym i uzurpującym sobie prawo do pełnienia roli przywódczej. Oczywiście we własnym mniemaniu. Ale to mniemanie rodzi wyścig ekonomiczno - polityczno - militarny. Wyścig nierówny, nieuczciwy, a przede wszystkim niepotrzebny.

Jak zakończy się kryzys?
Jest duże prawdopodobieństwo, że zakończy się Armagedonem. Ale nie tym filmowym, tylko Biblijnym. Według Pisma Świętego Armagedon to wojna Jehowy Boga z ludźmi. Jedyna wojna, która będzie wojną sprawiedliwą. W jej wyniku klęskę poniosą ludzie sprawujący niesprawiedliwą władzę nad innymi, niszczący Ziemię, oraz wszyscy, którzy ich w jakikolwiek sposób wspierają. Mocą Boga ocaleją tylko posłuszni Jehowie. Ale co to znaczy posłuszni Jehowie? Podkreślam Bogu Jehowie, a nie jakiemuś innemu. Bo to ten Bóg jest Bogiem Biblii. To Jehowa stworzył Świat, ludzi i określił prawa tam rządzące. Są one wyraźnie przedstawione w Piśmie Świętym, każdy może poznać wymagania Jehowy i stosować. Tylko przestrzeganie wymagań Jehowy daje ochronę. Co dalej? Dalej będzie upadek religii, mocarstw ekonomicznych i politycznych. A później budowa Nowego Świata, ale według Bożych schematów.

..............................

Czy taka wizja jest realna?
Nie bez powodu pozwoliłem sobie na przegląd formacji społeczno - ekonomicznych. Wszystko już było. Człowiek wypróbował wszystkie możliwości sprawowania władzy i udowodnił Bogu, że nie potrafi się rządzić. Żaden człowiek, żaden przywódca nie jest w stanie dokonać takich zmian, by zaspokoić potrzeby wszystkich ludzi. Zresztą Jehowa też nie - Bóg obiecał zaspokojenie niezbędnych potrzeb, a nie zachcianek, czy też kaprysów sprzecznych z Jego wolą. Ale Jehowa ma możliwość dokonać sprawiedliwego osądu - kto zasługuje na życie, a kto nie. Rzecz charakterystyczna - istnieje wiele proroctw poza biblijnych mówiących o końcu Świata. Mają one jednak tą wadę, że nie są precyzyjne co do przebiegu i czasu zdarzeń, oraz dają złudne nadzieje ludziom, którzy nie są posłuszni Bogu - i dlatego, choć o proroctwach Nostradamusa i Sybilli dużo się mówi, to wymowa tych proroctw nie jest powszechnie znana. Zwłaszcza, że ci, którzy idą na zagładę opowiadają bzdury, by odwrócić uwagę tych, którzy mogą się uratować. Dlatego na szczególną uwagę zasługują proroctwa Pisma Świętego - są niezawodne i tak bardzo dokładne, że sceptycy i niedowiarki próbują zaprzeczać czasom ich ogłoszenia i twierdzą, że spisano je po wydarzeniach do których się odnoszą.

Pozostaje jeszcze odpowiedź na jedno pytanie. Kiedy skończy się kryzys i kiedy nastąpi Armagedon. To wie tylko Jehowa. Jednak po pewnych znakach jakie podał w Piśmie Świętym i ich spełnianiu się można powiedzieć, że to już bardzo, bardzo blisko. A co z tymi co nie wierzą? Każdy ma możność poznać Jehowę i podjąć decyzję jak żyć. Reszta w rękach Boga. Jehowy Boga.
(pi)

 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Bez polityki
Bez polityki

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus