Piątek, 15 grudnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Trochę kultury
Trochę kultury

«
Syndrom CSI
Świąteczno - filmowe reminiscencje
Refleksje nad Nergalem
Urbańska - geniusz, czy szarlatan?
Czy Cichopek jest aktorką?
Historia kaprala Kozłowskiego
 

Telewizja mówi ludzkim głosem (czasami)

Telewizyjni spece od wyciągania pieniędzy z kieszeni widzów wymyślili łzawy melodramat, ale przy okazji popełnili delikatnie mówiąc gruby nietakt.

Święta to czas, kiedy nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Nie dziwi więc, że autorzy popularnych seriali uderzają w łzawe nuty, by zwrócić uwagę na społecznie ważne problemy. Tym razem padło na uchodźców. I dobrze. Jest to bowiem poważny problem nie tylko w Polsce, ale jest to także problem wielu krajów zamożnych. Polsce daleko do zamożności, ale jako kraj położony pomiędzy spierającymi się blokami, mający ambicje do spełniania większej roli niż go na to stać, zabiera głos w wielu sprawach. I dobrze. Poza tym Polska jest krajem tranzytowym dla wielu uchodźców. A to już nie dobrze.

Są takie sprawy, które trzeba nagłaśniać, pokazywać, wręcz wykrzyczeć bogatszym, a przede wszystkim sprawcom tych cierpień. Do takich właśnie problemów w XXI wieku należą uchodźcy. Uchodźcy to ludzie zmuszeni do opuszczenia swych miejsc zamieszkania z powodów politycznych lub ekonomicznych i szukania nowych miejsc zamieszkania poza granicami swojego kraju. Ostatnio doszedł jeszcze jeden powód do ucieczki z miejsca zamieszkania - zagrożenie ekologiczne - mieszkańcy kilku wysp szukają nowego lądu, bo postępujące ocieplenie powoduje podnoszenie się wód oceanu i zatapianie ich domów.

Jako się rzekło sprawę uchodźctwa należy nagłaśniać, uchodźcom udzielać schronienia, a na władzach ich krajów wymagać poszanowania Praw Człowieka.

Nie dziwi więc, że w tak popularnym (ponoć) serialu jakim jest „Na dobre i na złe” pojawili się uchodźcy. Wykorzystano dobrze znany Polakom problem Czeczeńców uciekających przed okrutną i bratobójczą wojną. Pokazano częsty schemat - przemyt przez granicę ludzi ukrytych w samochodach ciężarowych, zwykle chłodniach. Wielogodzinna podróż dla uciekinierów często kończy się śmiercią, lub ciężkimi odmrożeniami. Tak też było w serialu. W ładny sposób (twórcy serialu są bardzo sprawni warsztatowo) pokazano problem uchodźców i podejście do nich niektórych ludzi - zarówno to pozytywne, jak i negatywne. Ale nie będę filmu streszczał - kto nie widział niech żałuje.

Twórcy filmu poszli jeszcze dalej. Pokazali fragment filmu dokumentalnego i numer telefonu na który można wysyłać SMSy wspierające akcję pomocy ludziom pokazanym w dokumencie. Ale. W dokumencie nie pokazano Czeczenów, tylko jeden z krajów afrykańskich i to na rzecz jego ubogich obywateli miały iść pieniądze z SMSów. Pomyłka? Nietakt? Głupota - wykorzystać Czeczenów, by zbierać pieniądze dla Konga. Pokazać muzułmanów, a robić zbiórkę na katolików!

Pokazanie Afryki jest poniekąd zrozumiałe - jedna z głównych aktorek - Małgorzata Foremniak jest ambasadorem ONZ i zajmuje się organizowaniem pomocy dla biednej i głodującej Afryki. I problem Afryki wart jest ze wszech miar nagłośnienia, ale nagłośnienia wart jest też problem Czeczenów i ich cierpienia. Można przecież było poświęcić osobne odcinki Czeczenom i Afrykańczykom.

Mówi się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ale tak doświadczonym filmowcom takie wpadki nie powinny się przytrafiać.

Na dobre i na złe odc. 351 - 21 grudnia 2008


(pi)
Piątek
13 lid 2012


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Trochę kultury
Trochę kultury

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus