Poniedziałek, 23 października 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Oblicza sportu
Oblicza sportu

«
Justyna Go Home?
Zakompleksieni kibice
Żelazkowcy
Kopniakiem w twarz?
Pół kopy kiksów
Piłkarze, czy piłkarzyki?
 

Polskie piekiełko
Zakompleksieni kibice

"to zwykły cienias ciamciaramcia i fajtłapa. Nas już nie nabierzecie na tego gniota". Tak o Kubicy wypowiedział się jeden z Internautów. A to słowo o Małyszu "odejdź dziadku daj szansę młodszym nieudaczniku, zakończ tą swoją żałosną karierę pełną porażek"

A przecież obydwaj zapisali się w annałach swoich sportów - Adam Małysz jako jeden z najlepszych skoczków narciarskich w historii, a Robert Kubica jako jeden z najlepszych aktualnie zawodników F1.

Skąd biorą się takie opinie?
Czy utrata formy, albo splot okoliczności usprawiedliwia takie opinie?
Czy należy przekreślić przeszłość i wykluczyć przyszłość?

Adam Małysz zaczynał od kombinacji norweskiej (bieg + skok) w 1994 roku, jako szesnastoletni junior zdobył Mistrzostwo Polski Seniorów. Rok wcześniej był trzeci. Podczas swojego pierwszego konkursu w Pucharze Świata w styczniu 1995 roku zajął 17 miejsce. W czternaście miesięcy później, po raz pierwszy stanął na najwyższym stopniu podium, a w klasyfikacji generalnej zajął 7 miejsce. Co ciekawe - tego samego dnia zakończył karierę Jens Weisflog - idol Małysza, najlepszy skoczek wszech czasów, do którego Małysz kilka lat później będzie przyrównywany.

Od sezonu 1999/2000 Małysz, już z nową ekipą szkoleniową i nowymi metodami treningowymi zaczyna nową kartę w historii polskiego sportu, ale i także światowego. Przełomowy jest sezon 2000/2001, w którym wygrał wszystko co było do wygrania. Następny sezon, Olimpijski daje mu kolejne wygrane włącznie ze srebrem i brązem Igrzysk.

Przez następnych kilka lat rządzi na skoczniach całego Świata, ustanawiając nie tylko rekordy skoczni, ale także rekordy dyscypliny sportowej - m.in. jako jedyny zdobył trzykrotnie w kolejnych latach Puchar Świata (Kryształową Kulę).

Lot na Wielkiej Krokwi. Foto Wikipedia

Od kilku sezonów Adam Małysz jest w słabszej formie - słabszej, niż nas do tego przyzwyczaił. Jednak powrót do trenera z którym wcześniej odnosił sukcesy - Hannu Lepistoe, spowodował dobre wyniki w końcówce sezonu 2008/2009, a dobra praca z drużyną, bardzo młodego trenera jakim jest Łukasz Kruczek, dała efekty - Polscy skoczkowie w żadnym innym sezonie nie kwalifikowali się do turnieju głównego w tylu zawodników i tak często - aż 8 zawodników punktowało w konkursach Pucharu Świata. W konsekwencji zdobyli nawet medal drużynowo - daje to nadzieje na nadchodzący sezon i Igrzyska.

Nadchodzący sezon to właśnie kolejne Zimowe Igrzyska XXI Olimpiady. Tym razem w Kanadyjskim Vancouver - 12-28 luty przyszłego roku. Adam Małysz zapowiada skupienie przygotowań do tego - najważniejszego startu w sezonie. W Leniej Grand Prix pokazał pazur, ale przede wszystkim poświęcił czas na podpatrywanie skoczków Japońskich, którzy mimo dojrzałego wieku - osiągają dobre wyniki, oraz na przygotowania do sezonu zimowego.

Podobnie rzecz ma się z Robertem Kubicą. Osiągnął bardzo wiele w niższych klasach sportów motorowych. Od pierwszych startów w Formule 1 pokazał spore możliwości. Może i chwilami brakowało doświadczenia, czy umiejętności, ale na pewno nie brakowało odwagi i waleczności. W zgodnej opinii komentatorów F1 Kubica jest jednym z najlepszych zawodników w tym sporcie. Ewidentne błędy zespołu odebrały mu szanse na wygrane w kilku wyścigach i być może na zwycięstwo w sezonie, a na pewno odebrały trzecie miejsce w sezonie 2008/2009.

Niedawno zakończony sezon nie był dobry dla Kubicy, ale i dla zespołu BMW Sauber także. Rzutem na taśmę w ostatnim wyścigu partner Kubicy - Nick Heidfeld zdobył punkty, które przesunęły zespół o jedno miejsce. I znów praca zespołu sprawiała kłopoty Kubicy. Również kolizje z innymi zawodnikami odebrały punkty Kubicy.

Jednak w posezonowych podsumowaniach Kubica jest wysoko notowany w rankingach fachowców.

W trakcie treningów. Foto Wikipedia

W przypadku startów Kubicy wychodziły kompleksy niemieckiego teamu, wobec polskiego zawodnika. W opinii wielu komentatorów Niemiecki zarząd nie chciał pozwolić, by Polak był lepszy od niemieckiego zawodnika. Jest to jednak rozumowanie nielogiczne, bo przecież traci cały zespół. Patrząc jednak na postawę taktyczną, zawodność bolidu Kubicy - zwłaszcza w porównaniu z partnerem z zespołu - takie opinie mogą być uzasadnione.

Na koniec jeszcze jeden wpis Internauty (pisownia zachowana):
WEŚ DEKAŻU ODEJDŹ NA EMERYTURKIE. TAK BĘDZIE LEPIEJ. SKOJCZ TĄ RZENUJĄCO KARIERE I NIE PRZYNOŚ WIĘCEJ WSTYDU NAM POLAKĄ ZAGRANICO!! PRZES CIEBIE WSTYDZIMY SIĘ ANGLIKĄ SPOJŻEĆ W TWAŻ. JESTEŚMY OPŚMIEWANI I WYTYKANI PALCAMI DOOKOŁA. ~Pracujący Prawdziwy Polak , 01.04.2009 11:21.


Takie komentarze świadczą o bezdennej głupocie i indolencji ich autorów. Ale także o ogromnym zakompleksieniu. Ludzie, którzy w swoim życiu niczego nie osiągnęli, są skłonni krytykować tych, którzy swą ciężką pracą osiągnęli sukces. Zwłaszcza, gdy przytrafi im się jakieś potknięcie. U Adama Małysza doszło do obniżenia formy po zmianie zespołu szkoleniowego i metod pracy. Poza tym, tylko głupiec, który nie ukończył nawet gimnazjum (lekcje z Nauki o człowieku), może sądzić, że organizm człowieka jest zdolny do wieloletniego wysiłku na najwyższym poziomie. U Roberta Kubicy zawodził sprzęt i taktyka narzucana przez kierownictwo zespołu.

No cóż - "psy szczekają, karawana idzie dalej". Internet daje możliwość "twórczości literackiej" każdemu, ale dziennikarzowi taka "twórczość" daje okazję do zarobienia.
(pi)
Poniedziałek
02 listopada 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Oblicza sportu
Oblicza sportu

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus