Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Bez polityki
Bez polityki

«
Nowe oszustwa SMSowe
Sumienie
Santo Subito
Konkordat
Zło. Dlaczego?
Efekt cieplarniany
 

Kolejna zbrodnia na Polskich konsumentach

Od kilku dni media donoszą o wieprzowinie zatrutej dioksynami jaka trafiła do Polski. Nie jest to pierwsza, ani nie ostatnia afera spożywcza. Ta jednak ma swoje drugie dno…

W ostatnich latach było głośno o wielu zdarzeniach, które narażały konsumentów na utratę zdrowia. Choćby „odświeżanie” wędlin w jednej z największych przetwórni w kraju, odświeżanie mięs w supermarketach, chińskie mleko zatrute melaniną, a ostatnio także niemieckie jaja, które trafiły na bodaj holenderski rynek – choć nie wiadomo, gdzie jeszcze. A przecież należy jeszcze dołożyć żywność wysoko przetworzoną – naszpikowaną „legalnymi” polepszaczami i konserwantami, oraz żywność i pasze z zastosowaniem produktów z zawartością GMO.
Nie od rzeczy jest wspomnieć w tym miejscu o szczepionkach. Ubiegłoroczna afera z Nową Grypą, wmuszaniem niesprawdzonych medycznie szczepionek, rozgłaszaniem o wielkim zagrożeniu, choć ilość chorych, była znacznie mniejsza niż przy grypie sezonowej.

Ale nie tylko żywność i medykamenty są problematycznej jakości. Również wiele zabawek jest wykonanych z toksycznych materiałów (najczęściej farby), obuwie skórzane miewa stosowany niewłaściwy garbnik, a wykonane ze sztucznych materiałów posiadają agresywne komponenty powodujące reakcje alergiczne, lub nawet rany. Podobnie z odzieżą - chemikalia stosowane w apreturze (uszlachetniające wykończenie tkaniny, które często powoduje, że odzież wygląda dobrze tylko do pierwszego prania) często wywołuje już nie tylko reakcje alergiczne, ale także przewlekłe alergie.

Do kompletu musimy dołożyć jeszcze meble wykonane z płyt paździerzowych (produkowane z zastosowaniem żywic formaldehydowych), różnego rodzaju wykładziny i miękkie meble zawierające chlorki (PCV), naczynia kuchenne z melaniny, a nawet zwykłe butelki PET, które także uwalniają toksyny do napoi.

Jesteśmy truci – mało tego, jesteśmy truci świadomie.

Biorą w tym udział wielkie koncerny spożywcze, farmaceutyczne i chemiczne dostarczające składników do produkcji chemicznych dodatków.

Niestety współudział w tej zbrodni mają organizacje ponadnarodowe, jak np. Unia Europejska, które narzucają prawo dopuszczające zaniżenie norm i zmuszające do wprowadzania do obrotu produktów gorszej jakości, niedostatecznie przebadanych, lub zagrażających zdrowiu.

Rządy krajowe są również współwinne. Pozwalają na narzucanie zbrodniczych norm, ale i niedostatecznie dbają o ochronę rynku i niedopuszczenie do wprowadzenia na rynek produktów skażonych.

Jeszcze jedno zaniechanie jest haniebne – ukrywanie sprawców.

Dlaczego nie podano do publicznej wiadomości nazwy supermarketu, który wprowadził do obrotu skażone mięso? Przecież konsument ma prawo wiedzieć, że może zachodzić podejrzenie, że przyjął dawkę trucizny i ma prawo nie tylko do leczenia, ale także do zadośćuczynienia?

Wbrew temu co twierdzą media, dioksyny mogą wywołać skutki w bardzo krótkim czasie. Dowodem jest były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który jeszcze jako polityk opozycyjny został poddany dużej dawce dioksyn, co nieomal przyprawiło go o śmierć, a pozostawiło trwałe ślady na twarzy.

Nie ma żadnej gwarancji, że w procesie przygotowania mięsa do spożycia stężenie dioksyn nie zwiększy się, albo że nie spożyje go osoba bardziej wrażliwa na działanie, lub dziecko. Brak takiej informacji i leczenia zapobiegawczego może spowodować poważne konsekwencje w przyszłości.


Czy więc jestem skazani na zatrutą żywność, toksyczne ubrania, nieskuteczne leki i skażone powietrze?

Niestety, ale tak! Nawet małe sklepy osiedlowe zwykle zaopatrują się w hurtowniach typu Macro, a tam może być różnie.

Jedyne co możemy zrobić, to ograniczyć zakupy w sklepach sieciowych i sklepach zaopatrujących się w dużych hurtowniach. A to oznacza powrót do zakupów bezpośrednio u producentów, na targowiskach, choć i tam trafiają się handlarze zaopatrujący się w hurtowniach.

Warto powrócić do dawnych więzi społecznych, gdzie sąsiad pomagał sąsiadowi. Można wspólnie jechać samochodem na rynek, gdzie hurtowo sprzedają rolnicy – to się i tak opłaci – zakup w niższej cenie zrównoważy koszty dojazdu, a świeża żywność pozwoli na dłuższe przechowywanie, a więc rzadsze zakupy.

Ci, którzy nie mają takiej możliwości niech spiszą sobie na kartce symbole E-dodatków (w przygotowaniu seria artykułów poświęcona E - dodatkom), które są najgroźniejsze i nie kupowanie produktów zawierających je. Należy u sprzedawcy dopytywać się o pochodzenie produktów i rezygnować w razie wątpliwości. Jako zasadę należy przyjąć nie kupowanie mięsa w supermarketach, oraz ograniczenie spożywania żywności wysoko przetworzonej – gotowców takich, które wrzuca się do mikrofalówki, parówek, pasztetowej, mięsa mielonego, pieczeni, gotowych porcji grilowych, wyrobów garmażeryjnych (pierogi itp.) – zwykle zawierają ogromną ilość chemii poprawiającej smak i przedłużającej okres przydatności do spożycia, oraz mogą zawierać składniki niskiej jakości, lub przeterminowane.

Warto ograniczyć używanie domowych polepszaczy – gotowe mieszanki ziołowe i tłuszczowo - smakowe, których podstawą jest sól i glutaminian potasu. Przy okazji – warto w ogóle ograniczyć sól i cukier – od lat gotuję ziemniaki bez soli, a kawę i herbatę pijam bez cukru i smakują doskonale. Warto też stosować produkty wspierające oczyszczanie organizmu jak np. zieloną herbatę.

Nie należy także bezkrytycznie wierzyć we wszystko co mówią dietetycy. Poglądy na odżywianie zmieniają się, a setki istniejących super diet odchudzających ma tą jedną wadę, że zwykle skutkują, tylko wybranej grupie ludzi podatnych na takie odżywianie.


Temat zdrowego odżywiania będziemy kontynuować.

(pi)
Sobota
15 styczeń 2011


 
 


Więcej na podobny temat:

 E dodatki
Nasza żywność już dawno przestała być żywnością naturalną. Tempo życia i kurczące się powierzchnie upraw wymuszają produkcję żywności wysoko przetworzonej, wspomaganej chemią. Pół wieku temu zachwycano się – „Chemia żywi, leczy, ubiera”. Dziś można dodać ”i zabija”. Warto wiedzieć co jemy.

 E... co my jemy?
W dzisiejszym śpiesznym Świecie, jesteśmy zmuszeni do jedzenia przetworzonych półproduktów. Rzadko mamy czas przeczytać na opakowaniu z czego nasz posiłek się składa. A jeszcze rzadziej rozumiemy co tam jest napisane.

 Zabójczy Codex
Niewiele jest rzeczy tak ważnych jak pokarm. I nie chodzi tu o nasz chleb codzienny, ale o całość naszego pożywienia. Wszechwiedząca Unia Europejska i tu musi zaznaczyć swą wyższość i wszechwiedzę. Gdyby jeszcze działała dla dobra konsumenta...

 Dieta Boska - na początku...
Specjaliści od żywienia wymyślili tysiące diet. Zmieniają się nawyki żywieniowe i poglądy na wartości odżywcze produktów i skład diety wzorcowej. Ale co było na początku? Jak człowiek odżywiał się na początku? Jak człowiek będzie odżywiał się w przyszłości?


Wszystkie artykuły w dziale:
Bez polityki
Bez polityki

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus