Czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Religia
Religia

«
Religia w szkole - jaka i po co?
Mszalne przemyślenia
Apostazja
Ochrona danych osobowych w Kościele
Wiara w pytaniach i odpowiedziach
Bóg i TY
 

Próżny gest posła Palikota

Janusz Palikot w świadomości społecznej zaistniał głównie dzięki widowiskowym gestom i kontrowersyjnym wypowiedziom. Kolejnymi gestami są te wykonywane wobec kościoła rzymskokatolickiego.

Każdy ma prawo do własnych poglądów i manifestowania ich.
Jednak osoby publiczne są w szczególny sposób obserwowane i oceniane, a zachowania wobec panującego w tym kraju kościoła rzymskokatolickiego są pod szczególnym nadzorem.

To, że Janusz Palikot zmienił poglądy, to jego prawo. Z gorliwego katolika, wydającego katolickie pismo miał prawo stać się krytykiem Kościoła, ma również prawo opuścić szeregi Kościoła. A ponieważ jest politykiem to na swoim geście chce ugrać trochę popularności.
Apostazja, czyli deklaracja wystąpienia z kościoła rzymskokatolickiego – w geście posła Palikota jednak rozumiana jako deklaracja niezgodności światopoglądowej i zaprzestania czynnego uczestnictwa w praktykach religijnych wymaganych przez KRK – jest aktem prawnym, wymagającym zachowania określonych procedur. Co istotne nie ma znaczenia, czy członkiem Kościoła apostata stal się świadomie (chrzest w wieku pozwalającym na samodzielną decyzję), czy też zadecydowali o tym jego rodzice (opiekunowie prawni), którzy maja prawo podejmować wiążące decyzje dotyczące metod wychowawczych, oraz przebiegu kształcenia zarówno świeckiego, jak i religijnego. Takie prawo daje rodzicom Konstytucja – nie mają więc racji ci, którzy twierdzą, że skoro zostali ochrzczeni w wieku niemowlęcym, a więc nie podejmowali samodzielnej decyzji, to chrzest nie jest ważny.

Apostazja dotyczy stosunków z kościołem rzymskokatolickim, a więc musi być dokonana według prawa kościoła rzymskokatolickiego – czyli według Kodeksu Kanonicznego.

Kodeks kanoniczny, oraz wytyczne Episkopatu nakreślają następującą procedurę: apostata ma obowiązek złożyć stosowny akt woli, z załączonym aktem chrztu, na ręce proboszcza parafii na terenie której mieszka, w obecności dwóch świadków, proboszcz ma obowiązek przeprowadzić rozmowę, w której ma obowiązek odwieść apostatę od zamiaru. Według relacji apostatów procedura może trwać dość długo, bo chodzi o zniechęcenie apostaty – często jest połączona z dość agresywnym zachowaniem księdza, nierzadko trzeba się upominać o dokonanie stosownego wpisu.

Bo Apostazja polega na dokonaniu wpisu w Księdze Chrztów o deklaracji apostaty. Tyle i tylko tyle.

Nie ma możliwości wykreślenia nazwiska, czyli unieważnienia chrztu. Oznacza to, że nadal jest się katolikiem tyle, że z nałożonymi ograniczeniami. Dla pocieszenia niezadowolonych – każdy inny akt zerwania więzi z Kościołem (np. ekskomunika) daje dokładnie taki sam skutek.

Każdy akt zerwania z Kościołem jest odwracalny – wystarczy złożyć stosowną deklarację, czasem konieczne są dodatkowe procedury potwierdzające ustąpienie przeszkód (dotyczy to zwłaszcza ekskomuniki).

Według relacji apostatów łatwiejszą procedurą jest ekskomunika. Polega na złożeniu deklaracji, że nie akceptuje się nauki Kościoła, bądź wymagań stawianych wiernemu. Taki dokument składa się w kurii biskupiej, najlepiej osobiście, za potwierdzeniem, z żądaniem pisemnego poinformowania o dokonaniu stosownego wpisu w Księdze Chrztu. Unika się wtedy całej procedury „nawracania” i udowadniania swojej woli. Nie należy argumentować, że zmieniło się wyznanie na inne chrześcijańskie (za wyjątkiem zostania Świadkiem Jehowy), bo Kościół w swej łaskawości pozwala na zmianę wyznania, uznając się za Kościół dominujący i nadrzędny nad innymi.
Na hasło „Świadek Jehowy” księża reagują dość alergicznie, rozmowa może skończyć się dość burzliwie.

Przypomnijmy – z kościoła rzymskokatolickiego nie można się wypisać, można zadeklarować wystąpienie, co skutkuje stosownym wpisem w Księdze Chrztów i nałożeniem ograniczeń np. niemożność przystąpienia do komunii, wzięcia ślubu kościelnego, pogrzebu w obrządku rzymskokatolickim, a nawet pochówku na cmentarzu zarządzanym przez kościół, jeśli w danej miejscowości jest cmentarz komunalny.

Zdjęcie ocalone
przez Google

Ponieważ poseł Palikot swój akt woli przybił do drzwi krakowskiej bazyliki Franciszkanów, a nie złożył w parafii miejsca zamieszkania, Kościół zlekceważył wolę Janusza Palikota – dal temu wyraz metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Palikot nadal pozostaje katolikiem w pełni praw. Jednakże takie postępowanie mogłoby być podstawą do ekskomuniki, ale taki gest nie jest w interesie kościoła rzymskokatolickiego.

Co ciekawe na stronie Ruchu Palikota nie ma śladu po tej akcji, a jedyne zdjęcie jakie pozostało w Googlach pochodzi ze strony, która już nie istnieje.

(pi)
Środa
06 czerwca 2012


 
 


Zobacz też:

 Apostazja
Oficjalne badania podają, że w Polsce ponad 90 procent społeczeństwa to katolicy. Strona kościelna podaje wyższe dane - ponad 95 procent. Mimo to kościoły świecą pustkami.


Wszystkie artykuły w dziale:
Religia
Religia

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus