Piątek, 15 grudnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Religia
Religia

«
Religia w szkole - jaka i po co?
Mszalne przemyślenia
Apostazja
Ochrona danych osobowych w Kościele
Wiara w pytaniach i odpowiedziach
Bóg i TY
 

Zniczowe szaleństwo

Zbliża się Święto Zmarłych. Dla wielu wielkie święto, dla innych po prostu dzień wolny - warto pamiętać, że na tym Świecie są i tacy, którzy zmarłych, choćby dla innych byli świętymi - nie czczą.

Jednak na ten dzień chciałbym spojrzeć z innej perspektywy. Święta ku czci zmarłych są znane i obchodzone właściwie we wszystkich kulturach i niemal wszystkich religiach, ale teologiczne spory zostawię na inną okazję. Jak każde święto obchodzone w kościele katolickim, tak i to, nie może obyć się bez wielkiego handlu. Komercję jednak też zostawię sobie na później.
Czy ktoś się zastanawiał, jakie są ekologiczne konsekwencje tego święta? Czy ktoś policzył ile tlenu zużywają miliardy zniczy? A przecież nie tylko o zużycie tlenu tu chodzi. Musimy wziąć pod uwagę produkty spalania - knota, masy palnej, która jest mieszanką parafin, barwników, katalizatorów, opóźniaczy spalania, substancji zapachowych i innych, ale także spalania substancji znajdujących się w spalanym powietrzu.

Każdy proces spalania powoduje powstawanie substancji rakotwórczych. Przy spalaniu zniczy wydzielają się ich małe ilości? Przypomnijcie sobie dezodoranty. Niewielkie pojemniczki, ale w miliardach egzemplarzy. Freony które były zawarte w gazach wypychających dezodorant z pojemnika, wspólnie z freonami z nieszczelnych lodówek w ciągu kilkunastu lat zrobiły dziurę ozonową, która stała się poważnym problemem nie tylko ekologicznym, ale także zdrowotnym.

Nie jestem chemikiem, ale zróbmy proste doświadczenie. Do pojemnika o znanej pojemności wstawiamy zapalony znicz. Szczelnie przykrywamy i mierzymy czas palenia się znicza. Zapalamy ponownie znicz i mierzymy czas jego palenia się na wolnym powietrzu.
Układamy wzór - czas palenia się znicza na wolnym powietrzu, dzielimy przez czas palenia w pojemniku, mnożymy przez pojemność pojemnika i mnożymy przez ilość zniczy jakie zapalimy na grobach - otrzymamy ilość powietrza jakie bezproduktywnie zużyjemy.
Zróbmy jeszcze jedno działanie - ilość powietrza zużytego przez Twoje znicze podziel przez 17 litrów, podziel przez 60 minut, podziel przez 24 godziny - otrzymasz ile dni mógłbyś oddychać powietrzem zużytym przez Twoje znicze.
Policz jeszcze inaczej - ilość powietrza zużytego przez znicze pomnóż przez 21 procent (zawartość tlenu w powietrzu) otrzymasz ilość produktów spalania jakie powstały w wyniku spalenia znicza - przybliżone oczywiście, bo zasada zachowania masy nakazuje liczyć masę (ciężar produktów spalania), a nie objętości.
Zaskakujące wyniki? A teraz rozejrzyj się, popatrz na wielkość i ilość zniczy na sąsiednich grobach i oszacuj ile życia Ci odbierają.

Nie znam pochodzenia zwyczaju palenia zniczy i zniczy nie palę, ale nie jestem katolikiem i nie będę się tłumaczył z nie swojej religii. W Piśmie Świętym ogień jest symbolem nieodwracalnego zniszczenia - palenie więc znicza naszym zmarłym jest raczej wyrazem utraty nadziei na ich dobre życie w Niebie, czy ponowne spotkanie po zmartwychwstaniu.

Ponieważ różne formy Święta Zmarłych są obchodzone w różnej formie, przez niemal wszystkie kultury Świata, można oszacować, że tego dnia (większość kultur obchodzi swoje Święta Zmarłych właśnie w okolicy 1 listopada) zostanie zapalonych kilkanaście miliardów zniczy. Ile to lat życia odebranych Tobie i Twojej rodzinie? To prawda, że przyroda spróbuje zregenerować tą stratę, podobnie jak próbuje zregenerować szkody spowodowane przez samochody, samoloty, spalarnie śmieci, papierosy, huty, elektrownie, wojny i wojskowe manewry, sporty motorowe, filmy akcji, rakiety kosmiczne i parę tysięcy innych ludzkich wymysłów.

Próbuje zregenerować, ale jej się to nie udaje. Dlatego mamy anomalie pogody, które każdego roku pochłaniają tysiące ofiar, a setkom tysięcy przynoszą cierpienie. Ziemia ma ograniczone możliwości regeneracji. Natomiast człowiek ma niemal nieograniczone możliwości niszczenia. Niemal, bo gdyby nie miał ograniczeń, to na pewno by Ziemię zniszczył.

Od postępu nie uciekniemy. Nie znaczy to jednak, że mamy postępem usprawiedliwiać każdą zachciankę i bezmyślne działanie. Wiele zachowań człowieka jest podyktowane chciwością i chęcią dominacji. Od wieków mieliśmy do czynienia z gospodarką rabunkową. Jednak gdy żył miliard ludzi, bez samochodów, tworzyw sztucznych i lodówek Ziemia jakoś sobie radziła. Ale z głupotą sześciu miliardów Ziemia sobie nie poradzi.

Zapalając znicz pomyśl przez chwilę o tych którzy zginęli w powodzi, tsunami, trzęsieniu ziemi, huraganie, bo to ONI tak naprawdę zapłacili za Twój znicz.
Zapłacili cenę najwyższą.

(pi)
Poniedziałek
19 październik 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Religia
Religia

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus