Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Wokół domu
Wokół domu

«
Ogrodowy geniusz
Śnieg i Konstytucja
Jak długo przechowywać dokumenty?
Uwaga azbest!
Ile ... ma żarówka?
Błąd w imieniu prawa - audyt energetyczny
 

Eurogłupoty
Błąd w imieniu prawa - audyt energetyczny

Skończyły się wakacje i nowo wybrany Parlament Europejski wznowił radosną twórczość i produkcję prawnych bubli. Oto jeden z nich.

Unia narzuca cały szereg rozwiązań, co niekoniecznie musi być złe. Jednym z takich rozwiązań jest audyt energetyczny budynku. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie kilka ale...

Unia ma zapędy do pozorowania ruchów pro ekologicznych i oszczędzających energię. Nic dziwnego, że wzięli na tapetę izolację termiczną budynków. Wymyślono więc, by każdy budynek miał wykonany audyt energetyczny, w którym zostanie określone jaki jest poziom zużycia energii. Taki audyt - w Polsce nazywany Świadectwem Charakterystyki Energetycznej - miał być niezbędny do np. sprzedaży nieruchomości, lub lokalu. Oczywiście audyt robią wyspecjalizowane firmy, za niemałe pieniądze.

Unia określiła wytyczne i spoczęła na laurach. Zapomniano o jednolitych normach, a przede wszystkim o kontroli własnych wytycznych. No i mamy ładne kwiatki. W różnych krajach Unii obowiązują różne sposoby liczenia, a co ważniejsze wyniki nie mogą być ze sobą porównywane.

Na szczęście w Polsce odstąpiono od obowiązku przedstawienia audytu przy sprzedaży nieruchomości - wysoki koszt i niemożność porównania audytów wykonanych różnymi metodami sprawiła, że mogą być traktowane jedynie jako orientacyjna informacja, a nie jako wykładnia stanu budynku.

Jest jeszcze jeden kwiatek. W jednym z narzuconych przez Unię wzorów liczenia zużycia energii - a przyjętym w Polsce - jest matematyczny błąd polegający na zamianie mianownika z licznikiem. Za taki błąd nie tylko maturzysta, ale i pierwszoklasista dostałby po łapach.
Oni tak, ale nie urzędnicy Unijni. Mało tego ów błąd jest prawem obowiązującym i nie można wydać norm krajowych poprawiających oczywistą bzdurę. Tak więc ludzie płacą niemałe pieniądze i otrzymują... no właśnie, co otrzymują?
Przynajmniej w Polsce.

Informację na ten temat przedstawił podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Olgierd Dziekoński, podczas konferencji prasowej zorganizowanej w ramach Łódzkich Targów Budowlanych Interbud 2009.

(pi)
Wtorek
15 wrzesień 2009



Gazeta Prawna w wydaniu Internetowym w dniu 21 grudnia 2009 informuję, że świadectwa energetyczne będą jednak wymagane, a ich brak karany.

Świadectwa były wymagane od dawna, ale nie przestrzegano tego wymogu z powodów m.in. opisanych wyżej. Założenie jest oczywiście słuszne. Świadectwo winno wskazywać realny stan energetyczny budynku, a to ma ogromne znaczenie dla nowego użytkownika. Przez ładnie odmalowane ściany niewiele widać - nie wiadomo co w rzeczywistości kryje się pod tynkiem.

Jednak wskazanie ogólnej informacji o zapotrzebowaniu energetycznym budynku to informacja połowiczna. Ważniejsze jest które elementy budynku wymagają poprawienia, a które są dobre.

Cóż z tego, że okna mają przepuszczalność cieplną dla szyb 0,9, skoro dla ram będzie to 5,0, a uszczelki są dziurawe i wieje przez nie?
Podobnie jest z dachem - przez który jest tracone nawet 30% ciepła. Na wierzchu elegancka blacha, od wewnątrz podsufitka w boazerii - a co pomiędzy? Nawet 15 cm wełny mineralnej nie świadczy o dobrej izolacji. Jeśli folia paroprzepuszczalna będzie założona odwrotnie, z zbyt małymi zakładami, bądź niewłaściwie umocowana i będzie się zsuwać po pochyłości - to co nabywcy da świadectwo określające wartości teoretyczne?

Nie bez powodu temu artykułowi nadaliśmy nadtytuł „Eurogłupoty”. Biurokraci z Unii Europejskiej tworzą prawo które jest odrealnione od życia, natomiast dla jego twórców jest alibi dla wysokich zarobków, bowiem sugeruje ciężką pracę dla dobra ogólnego. Na audytach zarobią też nieźle firmy wykonujący je, a mieszkania podrożeją, bo przecież sprzedający odbiją sobie koszty.

Audyt energetyczny nie jest darmowy. Dlatego żądajmy od audytora rzetelnej roboty. Dobrym rozwiązaniem są zdjęcia w podczerwieni - pokazują prawdziwe miejsca którymi ucieka ciepło. Kupujący mieszkania, a zwłaszcza domy, niech nie dają się oszukiwać ładnie wyglądającymi liczbami - są to Wasze pieniądze, które wydacie albo teraz na porządny audyt, albo później na dogrzewanie i remont docieplenia - a ten może być niezwykle kosztowny i wiązać się z np. demontażem poszycia dachu, lub podsufitki.

Na koniec przykład jak można zmarnować pieniądze wydane na docieplenie ścian.

Na ścianach powinien być styropian o grubości co najmniej 10 cm, a na ścianach północnej i zachodniej 12-15 centymetrów. Ekipy wykonujące docieplenia często kleją styropian pozostawiając szpary pomiędzy płytami, które w dalszym procesie zostają zasmarowane klejem cementowym. Takie szpary tworzą mostki termiczne, którymi - mimo tak grubego styropianu - ciepło ucieka.
Szpary do 2 mm pozostawione w niektórych „naturalnych” miejscach pozwalają wilgoci uwięzionej w murze na ucieczkę do atmosfery - mur schnie i oddycha, nie tracąc przy tym ciepła.

Z tego właśnie względu nie należy stosować styropianu z tzw felcem - a więc montowanego na zakładkę - jest zbyt szczelny.
Nie należy też wykonywać docieplenia przy dużej wilgotności powietrza i zbyt niskiej temperaturze powietrza, bo wtedy mur chłonie dużą ilość wilgoci, która uwięziona pod styropianem będzie powodowała zagrzybienie i szybką korozję biologiczną ściany.


Jak z powyższego przykładu wynika - a są to tylko dwa z wielu możliwych do popełnienia błędów - audyt audytowi nierówny. Dlatego jeśli już musimy za niego zapłacić - to wiedzmy za co płacimy.

(pi)
Wtorek
22 grudzień 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Wokół domu
Wokół domu

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus