Czwartek, 19 października 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Inna historia
Inna historia

«
Za co cierpiały dzieci z Wrześni?
Co się zdarzy 21 grudnia
Powstanie Warszawskie
Fakty, spekulacje i ...
Jeszcze jedno ludobójstwo
O manipulowaniu historią słów kilka
 

Walcząc z Bogiem
Najdłuższa wojna - Przełom

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Takie powiedzenie ukuli bezsilni ludzie. U Boga jednak tak nie jest. I nie tak miało być z Narodem Wybranym.

Mijały lata, mijały wieki. Izraelici zasiedlili Ziemię Obiecaną. Jedno z najstarszych miast Świata – Jerozolimę (=Miasto Pokoju) uczynili swoją stolicą. Wybudowali Świątynię, w której zgromadzali się, by wielbić swego Boga-Jehowę. Ale ponieważ to naród krnąbrny i nieposłuszny porzucili teokratyczne zarządzanie, na rzecz króla wybranego z pośród ludzi – dobrze, że choć pozwolili, by wyboru dokonał Jehowa.
Wkrótce zaczęli odstępować od Prawa Jehowy, podzielili się na dwa państwa – dziesięć plemion utworzyło Izrael, a dwa plemiona Judę. Izrael szybko oddzielił się od Judy, wybrał własnego króla i własną drogę rozwoju – daleką od drogi Jehowy. Jehowa zaprzestał opieki nad odstępczym Izraelem, który uwikłał się w wojny z sąsiadami, a wkrótce zniknął wchłonięty przez sąsiadów.
Dwu plemienna Juda trwała. Chwilami była wierna swemu Bogu…

Szczególnym doświadczeniem jakie spadło na Judę, była siedemdziesięcioletnia niewola w Babilonie.

Koniec opieki

Stan przekomarzania się z Bogiem – wahań między posłuszeństwem, a swawolą trwał około tysiąca lat – do V wieku przed naszą erą, kiedy to Jehowa ograniczył swoje wpływy na życie niewiernych Izraelitów. Później był jeszcze krótki epizod – ostania szansa z Jezusem - Pomazańcem Bożym w I wieku naszej ery. Ale nawet Jezus, mimo doświadczeń Izraelitów z przeszłości, mimo cudów jakie uczynił, nie był w stanie ujarzmić krnąbrnego narodu. Toteż Jehowa ostatecznie zerwał więzi z Narodem Wybranym, a swą opiekę przelał na Nowy Naród, jakim stali się naśladowcy jego syna Chrystusa Jezusa – nie mylić z katolikami i późniejszymi religiami chrześcijańskimi. Żydzi natomiast, po upadku Jerozolimy, zdobytej w 70 roku naszej ery przez Rzymian, ulegli rozproszeniu po Europie, Azji, a później po całym świecie. Niedobitki Żydów pozostały w Palestynie, ale zostali zdominowani przez okoliczne narody, później przez katolików prowadzących wojny krzyżowe, a na końcu przez Imperium Osmańskie.

Palestyna nigdy nie była rejonem spokojnym. Krótkie okresy pokoju to czasy posłuszeństwa Izraelitów wobec Boga lub okupacji któregoś z narodów ościennych. Palestyna to region szczególny, bo leży na przecięciu szlaków handlowych między Azją, Afryką i Europą, a ponadto była to niezwykle żyzna i owocna ziemia. To co dziś widzimy w Palestynie (pustynie i jałowe góry) to efekt rabunkowej gospodarki człowieka, ale także wyroków Bożych, który bogate rejony np. Sodomy i Gomory zamienił w Morze Martwe. Jednak nawet morze Martwe, jest niezwykle bogate w sole i minerały wykorzystywane dziś w lecznictwie i kosmetologii.

Diaspora

Jako się rzekło, Żydzi po upadku Jerozolimy żyli w rozproszeniu na całym Świecie, ale o swej ojczystej Ziemi Obiecanej nie zapomnieli. Tworzyli swoje własne małe Ziemie Obiecane – jedną opisał Wł. St. Reymont. W Palestynie również się osiedlali, skupiali się na dużych miastach – Hebronie, Tyberiadzie, Safed, a przede wszystkim w Jerozolimie. Nie mieli łatwego życia. Byli prześladowani, bo nowo powstała religia nazywająca się kościołem powszechnym (=katholikos) szukała wroga, na którego mogła zrzucić odpowiedzialność za wiele swoich nadużyć. Dlatego obwiniano ich za śmierć boskiego Chrystusa, wywołując częste pogromy. W wielu krajach po cichu liczono się z nimi, z uwagi na cechy umysłu – spryt, przebiegłość, umiejętność szczęśliwego ryzykowania, pracowitość. Nie bez znaczenia była więź narodowa i tradycja jaką zachowali mimo rozproszenia oraz jeden język. W wielu krajach stanowili elitę polityczną i doradczą, która faktycznie, czasem zakulisowo, sprawowała władzę.

W tym narodzie można też było obserwować największe kontrasty ekonomiczne. Przez setki lat niektórzy zgromadzili ogromne majątki, ale też właśnie wśród Żydów była największa biedota. Jednego jednak brakowało wszystkim – Ojczyzny. Tego miejsca na Ziemi, o którym mówi się Tam Jest Mój Dom. Żydzi nie zapomnieli o Palestynie. Gdy tylko sytuacja polityczna pozwoliła – po I Wojnie Światowej – wymusili utworzenie Mandatu Palestyny pod pełnomocnictwem brytyjskim, którego celem było stworzenie „państwowego domu dla żydowskiego narodu”. Patronowała temu przedsięwzięciu nowa organizacja polityczna – Liga Narodów. Ale dopiero po II Wojnie Światowej Żydzi urośli w taką siłę, że byli w stanie wymusić utworzenie własnego, niezależnego państwa. Następca Ligi Narodów – ONZ – 14 maja 1948 roku zaakceptował niepodległość państwa Izrael.

W ciągu wieków życia w diasporze toczyli mniejsze i większe potyczki i wojenki. Zwykle byli prześladowani – pogromy Żydów były częstym sposobem „rozwiązywania kwestii Żydowskiej”. Jeden z takich okresów pokazał ukraiński pisarz żydowskiego pochodzenia Szolem Alejchem, w książce „Dzieje Tewjego Mleczarza”, na podstawie której powstał głośny musical „Skrzypek na dachu”. W swej przebiegłości Żydzi wtopili się w narody pośród których zamieszkali. Niektórzy się całkowicie zasymilowali, przyjęli religię i tradycję gospodarzy, inni zmienili nazwiska i powierzchowność, ale w głębi pozostali Żydami. Marzyli o Ziemi Obiecanej i na rzecz swojego narodu działali – w Polsce było to widoczne np. w roku 1968, gdzie po wydarzeniach marcowych zmuszono do wyjazdu wielu Żydów, którzy nie zawsze troszczyli się o nową Ojczyznę.

Nowe starcie

Oczywiście trudno oczekiwać, by kraje arabskie ze spokojem patrzyły jak im się zabiera najlepsze kawałki ziemi i oddaje odwiecznemu wrogowi. Toteż natychmiast wybuchła wojna. Rozpoczęła się 14 maja 1948 roku, od proklamacji niepodległości Izraela i trwała do 20 lipca 1949 roku. Zaczęli Arabowie, a ich celem była likwidacja państwa żydowskiego w Palestynie. Izrael bronił swojego istnienia. I obronił, a ponadto wykorzystał okazję i zajął dodatkowe tereny powiększając swoją powierzchnię.

Później były następne wojny, które zwykle wygrywał Izrael. I trudno się temu dziwić, bo za kilkumilionowym narodem zgromadzonym w Palestynie, stoi wielomilionowa (wielusetmilionowa?) społeczność Żydów rozproszonych we wszystkich krajach Świata, oraz ich wsparcie polityczne, ale także finansowe. Spełniły się też proroctwa (Rodzaju 17:5) (...)mieć będziesz na imię Abraham, gdyż uczynię cię ojcem rzeszy narodów(...); (1 Królów 4:20) Juda i Izrael — liczni jak ziarnka piasku, których jest mnóstwo nad morzem(...) - rzeczywiście Żydzi stali się tak liczni, że nie sposób ich policzyć. W samej Polsce żyje ich, według niektórych szacunków – tych publikowanych na płotach, ponad trzydzieści milionów.

Niemożność policzenia bierze się stąd, że przez wieki byli prześladowani, a w wieku dwudziestym planowo mordowani. Wymusiło to na nich ukrywanie swej tożsamości, zmianę wyznania, zerwanie z tradycją. Często o Żydowskich korzeniach dowiadujemy się po kilku pokoleniach. Ale zwykle żyjemy w błogiej nieświadomości.

Cytaty z Pisma Świętego za Przekładem Nowego Świata

Wykorzystano publikacje wydane przez Watchtower

(pi)
Czwartek
29 wrzesień 2011


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Inna historia
Inna historia

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus