Czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Inna historia
Inna historia

«
Za co cierpiały dzieci z Wrześni?
Co się zdarzy 21 grudnia
Powstanie Warszawskie
Fakty, spekulacje i ...
Jeszcze jedno ludobójstwo
O manipulowaniu historią słów kilka
 

U siebie, ale czy u siebie?
Najdłuższa wojna - Dziś

Historia kołem się toczy. Izrael wrócił do Ziemi Obiecanej bogatszy o doświadczenia 1929 lat wygnania. Ale czy stali się mądrzejsi? Czy swój potencjał intelektualny i finansowy potrafią wykorzystać dla Pokoju Światowego i rozwiązania największych bolączek?

Blisko cztery tysiące lat historii, tradycji i doświadczeń. Opieka Boga – Stwórcy Wszechświata. Wieki życia w ukryciu. I nareszcie znów u siebie. Ale czy nauczyli się szacunku dla sąsiadów i współczucia prześladowanym?

Nowożytne państwo Izrael

Państwo Izrael, nie należy do potęg pod względem powierzchni, czy liczby ludności. Nie jest także potęgą gospodarczą. Jest za to potęgą polityczną i militarną. Ma potężne wsparcie ze strony USA – i nie tylko USA. A ściślej – lobby Żydowskie jest tak silne, że wymusza decyzje polityczne nierzadko sprzeczne z logiką, sprawiedliwością i prawem międzynarodowym. W niemal wszystkich krajach Świata (poza krajami Islamu) Żydzi mają swoją silną reprezentację we władzach krajowych, często ukrytą i sterującą polityką i gospodarką w sposób niejawny.

Ale dzisiejszy Izrael, to także wojna. Trwająca masakra Palestyńczyków jest tolerowana przez społeczność Światową. Izrael toczy boje militarne i polityczne nie tylko z państwami z którymi graniczy.

Trochę trudno dziwić się potędze dzisiejszego Izraela. To przecież jeden z najstarszych narodów, który w swej historii niewiele się zmienił. Od momentu rozpoczęcia kształtowania się społeczności – w 1513 p.n.e. – w momencie wyjścia z Egiptu, a ukształtowanej podczas czterdziestoletniej wędrówki po pustyni i otrzymaniu praw nadanych przez Boga Żydów - Jehowę – po dziś, pozostaje jeden rdzeń. Choć ten rdzeń ma kształt korkociągu – prostym, ale i pustym, bo nieprzestrzeganym środkiem jest Tora - Pięcioksiąg - pięć pierwszych ksiąg Pisma Świętego – czyli Prawo Boże i historia początków. Spiralnym zwojem rdzenia jest tradycja bazująca na spisanym Talmudzie będącym komentarzem do Tory. Tradycja – podobnie zresztą jak u młodszych braci w wierze (kościele katolickim) – jest ważniejsza od spisanego Słowa Bożego.

Żydzi z właściwą sobie przekorą wypaczyli Prawo Boże, czego kulminacją było odrzucenie i zamordowanie Syna Bożego – Jezusa Chrystusa. Dziś funkcjonuje kilka – kilkanaście odmian judaizmu, które jak spirala korkociągu kręcą się wokół Tory i historii starożytnej. Zamordowanego Jezusa uznają jednym z wielu proroków Jehowy, a na obiecanego przez Boga Mesjasza, czekają nadal.

Z dawnej świetności pozostał jedynie fragment muru otaczającego niegdyś Świątynię Jehowy, nazywany Ścianą Płaczu. W miejscu dla Boga najświętszym, stoi teraz meczet – to widomy znak oddalenia od Boga. I tak jak niegdyś Bóg zapowiedział – niewierny Izrael jest targany wojnami i klęskami.

Dzisiejszy Izrael to państwo wielokulturowe, a Jerozolima (=Miasto Pokoju), jest miastem trzech religii – Judaizmu, Islamu oraz Chrześcijaństwa, które jest reprezentowane przez kilka odłamów (rzymskokatoliccy, prawosławni, grekokatolicy, koptowie i inni). Jest to zrozumiałe, bo dla tych trzech wielkich religii, Chrystus jest ważną postacią, a w Jerozolimie ogniskowała się znaczna część działalności – dla jednych Proroka, dla innych Boga. Ale Jerozolima nie jest już Miastem Pokoju. Ciągle słychać doniesienia o podłożonych bombach, zamachach, walkach. Zdarzają się nawet walki pomiędzy zakonnikami opiekującymi się miejscami kultu. Te właśnie miejsca kultu są magnesem przyciągającym turystów – mimo niebezpieczeństwa jakie im grozi. A to przecież z turystyki pochodzi znaczna część dochodu Izraela.

Dzisiejszy Izrael to ogromny potencjał gospodarczy, wspierany wysokimi technologiami. Od wieków naukowcy pochodzenia żydowskiego stanowili elitę intelektualną Świata. Podobnie z artystami. Nie ma chyba innego narodu nagradzanego tak często, za osiągnięcia swych synów.

Ale dzisiejszy Izrael ma jeszcze jedno osiągnięcie. Powrót terroryzmu. Wojna bezradnych jaką jest terroryzm, jest znana od wieków. Niejaki Barabasz Zelota – uwolniony zamiast Chrystusa – był bojownikiem o wolność swego narodu, czyli terrorystą. Ale i on nie był pierwszy. Wcześniej był choćby Mojżesz, który w obronie rodaka zabił Egipcjanina. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, bezradni Palestyńczycy na dużą skalę rozpoczęli porwania samolotów, statków i ludzi, żądając za uwolnienie zakładników, uwolnienia swoich bojowników, lub spełnienia określonych żądań politycznych. Działania terrorystyczne nagłośniły problem Palestyńczyków, jednak krwawe ofiary, a zwłaszcza atak na sportowców Izraelskich podczas Igrzysk XX Olimpiady w Monachium w 1972 roku, podczas którego zginęło 11 zawodników, 5 terrorystów i 1 policjant (zawodów nie przerwano), skierowało opinię społeczną przeciwko bojownikom Palestyńskim. O akcji sił specjalnych Izraela w wyniku której, w większości w sposób skrytobójczy, zamordowano organizatorów tamtego zamachu niewiele się mówi.

Palestyński terroryzm był odpowiedzią na Izraelskie prześladowania i zbrodnie - utajone przed społecznością Świata. Ciężka sytuacja Palestyńczyków trwa nadal, ale w dobie Internetu zmieniły się możliwości nagłaśniania zbrodni. Mimo to, społeczność światowa nadal milczy.


Izraelici mieli do odegrania szczególną rolę. Jako Naród Wybrany przez Boga, mieli udowodnić słuszność prawa Jehowy do nadzorowania poczynań ludzi. Za posłuszeństwo mieli obiecany dobrobyt i pokój. I nie do końca im się to udało. Ale to już sprawa teologii.

Zapomniał wół jak cielęciem był. Zapomnieli Żydzi lata dawnej świetności, zapomnieli upadki i prześladowania. Zapomnieli lekcję historii. Żydzi mają prawo do swojego miejsca na Ziemi. Ale takie prawo mają też Palestyńczycy. Terenu starczyłoby i dla jednych i dla drugich. Wystarczyłoby rozebrać mury graniczne, zasieki, zlikwidować bazy wojskowe, ograniczyć przemysł do niezbędnego. Dać glebie dostateczną ilość naturalnego nawozu, a znów będzie rodziła winogrona, których jedną kiść dwóch ludzi na drągu będzie musiało nieść.
I wtedy zapanowałby pokój w najbardziej zapalnym regionie Świata.
Zakończyłaby się wojna trwająca od 3924 lat.

Cytaty z Pisma Świętego za Przekładem Nowego Świata

Wykorzystano publikacje wydane przez Watchtower

(pi)
Czwartek
29 wrzesień 2011


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Inna historia
Inna historia

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus