Wtorek, 27 czerwca 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Inna historia
Inna historia

«
Za co cierpiały dzieci z Wrześni?
Co się zdarzy 21 grudnia
Powstanie Warszawskie
Fakty, spekulacje i ...
Jeszcze jedno ludobójstwo
O manipulowaniu historią słów kilka
 

Za co cierpiały dzieci z Wrześni?

A kto to jest? Pokolenie emerytów pamięta, bo uczyli się o nich w szkole. Na lekcjach historii, języka polskiego, wychowania obywatelskiego. Nazwisko Drzymała też zapewne niewiele powie, chyba, że wspólnie z przedrostkiem - Wóz Drzymały.

Historia państwa Polskiego jest datowana od 966 roku w którym książę Mieszko przyjął katolicki chrzest (14 kwietnia) i poślubił księżniczkę Dobrawę - są to już 1043 lata. W ciągu tego tysiąclecia wiele się działo. Polska prowadziła wojny - choć - aż do Iraku - nigdy zaborcze, przegrywała, ale częściej zwyciężała. Miała kilka spektakularnych sukcesów - Cedynia, Grunwald, Wiedeń. Ale i porażek - największa to rozbiory po których na 120 lat zniknęła z map Świata.

Mentalność Polaka, to chyba ewenement na skalę światową. Odważny, aż do głupoty. W sytuacjach kryzysowych potrafiący się zmobilizować do nadzwyczajnego wysiłku i poświęcić się, nie bacząc na własne życie. Ale też łatwo podlegający obcym wpływom. Zakompleksiony wobec mocarniejszych - Niemców, Szwedów, Francuzów, ale nie Sowietów. A teraz ma kompleks Amerykanów.

Mimo iż Polacy łatwo poddawali się obcym wpływom, to potrafili zachować niezależność kulturową. A zwłaszcza język. Choć do mowy włączano wiele słów obcych - niemieckich, włoskich, hebrajskich, francuskich, rosyjskich - to jednak zachowywano słowiański rdzeń. Ale dziś jest inaczej...

Im trudniej było Polakowi, tym bardziej był Polski. Podczas zaborów, gdy Polska na pięć pokoleń przestała istnieć, nie zapomniano języka i kultury, zachowano tożsamość narodową. Podobnie podczas Drugiej Wojny Światowej - mimo, iż za Polskość groziła utrata życia, to jednak kwitło tajne nauczanie, odbywały się koncerty pieśni narodowych, obchodzono święta patriotyczne i kościelne. Podobnie było po wyzwoleniu z okupacji nazistowskiej, kiedy Polska zdradzona przez zachodnich sojuszników, została poddana wpływom Sowieckim. Zlikwidowano niektóre święta narodowe, a narzucono nowe "międzynarodowe", wprowadzono konstytucyjną przyjaźni i nadrzędności sąsiada, zabroniono niektórych obrzędów religijnych, ale mimo to, kwitła kultura narodowa. Tak propagandowe imprezy jak Dożynki Centralne, wypełnione były folklorem ludowym, muzyką i literaturą narodową najwybitniejszych twórców. Fakt, że ta narodowość miała przysłonić uzależnienie gospodarcze i polityczne, odwrócić uwagę od problemów ekonomicznych i tworzyć wrażenie suwerenności państwa. Ale zapewne właśnie dlatego nie dało się zdominować Polskości w Polaku.

Niemałą rolę odgrywał Kościół Rzymskokatolicki (w Polsce funkcjonuje kilka kościołów katolickich), który dominuje w kulturze od samego początku. Od wieków skupiał wokół siebie narodowców i mimo, iż nierzadko działał na szkodę państwa, to jednak był ostoją myśli patriotycznej, a święta kościelne były okazją do manifestowania wartości narodowych.

Był, było, były.

Dwadzieścia lat odzyskanej wolności. Ale czy jesteśmy wolni? Czy jeszcze jesteśmy Polakami?

W mediach królują programy i seriale bądź to obce - głównie amerykańskie, bądź to na obcej licencji. Zaczęło się od "Niewolnicy Izaury", wkrótce potem wprowadzono "Modę na sukces", która choć ma w Polsce już blisko 4500 odcinków, to są to odcinki sprzed czterech lat. "Świat według Bundych" i rodzimy "Świat według Kiepskich" (dziesięć lat na ekranie, ponad trzysta odcinków i kontynuacja!). Jakie wartości niosą? "Niewolnica" - to kawałek historii - nieludzkiego traktowania podbitych narodów. "Moda" - instrukcja chciwości, niemoralności i zbrodni, gdzie nie ma żadnych tabu i szacunku, nawet w rodzinie. "Bundych" - mam nadzieje, że to przerysowany obraz amerykańskiej klasy średniej, ale w przeciwieństwie do polskiego odpowiednika skłania do pustego śmiechu, a nie do refleksji.

Kultura młodzieżowa? Nie ma czegoś takiego. Jest kilka subkultur, ale i tak bazujących na obcych wzorach. Nawet zdawałoby się kultura popularna, która z uwagi na swoją masowość powinna bazować na tradycjach narodowych - bo byłaby rozumiała dla szerokiego odbiorcy i najłatwiejsza do sprzedania. Ale nie - króluje angielsko języczny rock, muzyka czarnych z amerykańskich slumsów - hip-hop, i ragge - muzyka religijna bliższa Woo-Doo, niż chrześcijaństwu.

Kościół, który był ostoją wartości narodowych, dziś reklamuje Boga pieśniami gospel, hip-hop i ragge i ciężkim rockiem. Piękne, liryczne teksty są zastępowane hipnotycznym bełkotem. Na ulicach słychać pseudo angielski gwar, przeplatany zadomowionymi, ale przecież też obcymi wulgarnościami - czy ktoś jeszcze pamięta, co to jest kuciapka, albo żyć? Majątek narodowy został wyprzedany w obce - nie zawsze przyjazne ręce. I to nawet tak strategiczne gałęzie jak banki, łączność, energetyka i paliwa. Również media. Nawet telewizja publiczna, choć ma w nazwie Polska, to jednak propaguje obce i wrogie wzorce - ograniczając narodowość do kiepsko robionych programów katolickich, kilku publicystycznych i bzdurnych seriali.

Przyłączenie Polski do struktur NATO i sojusz wojskowy z amerykanami, sprawiły, że Polska po raz pierwszy w swej historii prowadzi wojny kolonialne. Propozycja zainstalowania na terenie Polski silosów rakietowych - elementów tarczy antyrakietowej, kieruje na Polskę uwagę krajów tzw. podwyższonego ryzyka, które pozostają w konflikcie politycznym, lub militarnym ze Stanami Zjednoczonymi. Wbrew temu co mówią politycy - ja nie czuję się bezpieczniej. Na szczęście ten projekt upadł.

Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej pogłębiło ten stan. Unia - jak niegdyś państwa zaborcze narzuca rozwiązania prawne dalekie od kultury narodowej i interesów Polski. Propaguje się wartości dalekie od tradycji - takie jak homoseksualizm, czy aborcję. Wciska się nam kiepską żywność i metody uprawy szkodliwe dla człowieka. Dzisiejsi Polacy nie potrafią bronić swych interesów - przykładem jest Pani Steinbach, która bezkarnie oczernia Polaków jak tylko chce. Ale Polacy sami się szkalują - z wielką reklamą wszedł na ekrany telewizorów serial "Londyńczycy" - opowiadający losy najmłodszej emigracji. Polacy są tam pokazani jako złodzieje, oszuści, prostytutki, cwaniacy. Serial wywołał protesty Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii i mieszane uczucia w kraju.

Obchodzi się Walentynki - święto handlarzy, a nie zakochanych, Świętego Patryka - choć to akurat narodowe święto Irlandczyków. Boże Narodzenie zaczyna się trzy dni po Wszystkich Świętych, a we wszystkim dominuje komercja.

Za chlebem, nie, - za szynką Polacy rozjechali się po świecie. Głównie Wielka Brytania i Irlandia. Tam zwykle starają się wtopić w społeczność miejscową, co sprawia, że stają się nikim. Nawet pogardzany Turek, zachowując swoją Tureckość jest kimś. Polacy za granicą oszukują i okradają się wzajemnie. Nie tworzą społeczności, która mogłaby walczyć o prawa robotników zagranicznych.

Polacy przestają być Polakami.


Ale co mają do tego dzieci z Wrześni?



Września to takie małe miasto w Wielkopolsce.
Cały świat usłyszał o strajku dzieci we Wrześni, który rozpoczął się 20 maja 1901 r. Niemiecki nauczyciel wymierzył karę cielesną dzieciom za odmowę odpowiadania w języku niemieckim na lekcji religii. Zastrajkowało wówczas 118 uczniów i uczennic. Ich rodziców władze niemieckie ukarały więzieniem. Za przykładem dzieci wrzesińskich poszli uczniowie w innych szkołach zaboru pruskiego. W 1906 r. opór dzieci, podtrzymywany przez rodziców, przybrał postać powszechnego strajku. W fazie największego jego nasilenia strajkowało ok. 75 tys. dzieci w ok. 800 szkołach (na łączną ilość 1100 szkół).


Co powiedziałyby Dzieci z Wrześni widząc dzisiejszą Polskę?

Czy ich cierpienie poszło na marne?

(pi)
Czwartek
27 sierpnia 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Inna historia
Inna historia

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus