Wtorek, 27 czerwca 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
On, Ona, Ono, Oni
On, Ona, Ono, Oni

«
Niespodzianka dla gwałciciela
Rodzinne koligacje
Rybak i Bogacz
Ze skrzydełkami, czy kubek?
Macierzyński w podstawówce
Homoseksualizm - czy to coś dla mnie?
 

Niespodzianka dla gwałciciela

Lato, to czas wakacyjnych wędrówek, swobodnego stylu życia, nowych znajomych, szalonych zabaw. Czasem tracimy kontrolę nad zachowaniami. Czasem wakacyjną pamiątką jest niechciana ciąża…

Niechciana ciąża nie zawsze jest konsekwencją szalonej zabawy i chwili zapomnienia. Nierzadko zdarza się, że ciąża jest wynikiem gwałtu – czy to bezpośredniego ataku, czy też wykorzystania okazji po podaniu środków narkotycznych – takich jak pigułka gwałtu, ale także psychomanipulacji. Ale niechciana ciąża i gwałt, to nie tylko wakacyjny problem.

Czy dziewczyna / kobieta ma możliwość ochronić się przed gwałtem?

Prawdę mówiąc, to nawet średniowieczny pas cnoty nie uchroni, a powiedzenie, że „jak suka nie da, to pies nie weźmie”, w dobie popularności alkoholu i różnych środków psychoaktywnych traci na prawdzie.

Istnieje przekonanie, że wystarczy, jak kobieta powie „nie”, a mężczyźnie powinien natychmiast opaść. Ale to tak nie działa.
Intymna sytuacja, do jakiej dochodzi za zgodą partnerów, tworzy reakcję organizmu, w wyniku, której uaktywniają się hormony, a świadoma kontrola zachowań staje się słabsza i schodzi na drugi plan. Dlatego też tak częste są gwałty na kobietach, które swym zachowaniem, przyzwalają na pewną dozę intymności, a później wycofują się.
Pobudzonemu mężczyźnie (zresztą dotyczy to także kobiety w sytuacji, gdy odmawia mężczyzna) bardzo trudno jest wyciszyć podniecenie i poprzestać, na tym, co „dozwolone”.
Poza tym istnieje kult maczo – kobieta powinna dla przyzwoitości (że nie jest łatwa), odmawiać i bronić się, natomiast mężczyzna powinien być natarczywy i powinien przełamać opór kobiety. Gdzie są granice „przyzwoitego oporu”, a męskiej siły, tego nikt nie wie i nie powie – granica jest płynna, zmienna i zależna od wielu czynników.


Tworzeniu niezdrowych relacji intymnych sprzyjają strój odsłaniający zbyt wiele ciała, alkohol, narkotyki i dopalacze, ale także sytuacja – muzyka, półmrok, rozmowa pełna pochlebstw.

Twierdzenie, że półnaga kobieta, pozwalająca się całować i obmacywać, ma prawo powiedzieć „nie”, a pobudzony mężczyzna MUSI to zaakceptować, w świetle fizjologii organizmu, jest fałszywe i nie powinno być traktowane jako gwałt.


Partnerzy powinni wcześniej ustalić granice intymności – wtedy obu stronom (oczywiście, jeśli są trzeźwe), łatwiej przyjdzie bądź to ograniczenie się, bądź to przejście na wyższy etap znajomości.
Na tak. Ale na zabawie, w klubie, czy wiejskiej dyskotece, z przygodnie poznanym partnerem, trudno ustalać zasady zachowania. Trudno też dyskutować, z napastnikiem w ciemnej ulicy.

Co wtedy?

Przed gwałcicielem w zasadzie nie sposób się obronić.

Bywały już przypadki, że wysportowane dziewczyny, znające sztuki walki, padały ofiarą. Na uderzenie w tył głowy, czy chusteczkę z chloroformem nie ma łatwej obrony.
Ale to nie znaczy, że kobieta musi być bezbronna.

Około 100 złotych kosztuje urządzenie, które może ochronić kobietę, przed penetracją pochwy, a więc kluczowym momentem gwałtu. A przy okazji, ma też inne zastosowanie.

To „urządzenie” to kubek menstruacyjny. Niewielki pojemnik, który wkłada się do pochwy, a który zastępuje podpaski podczas menstruacji (więcej o kubku w takim zastosowaniu w artykule „Ze skrzydełkami, czy kubek?”

Kubek menstruacyjny ma postać kieliszka, na nóżce, ale bez podstawki, wkłada się go do pochwy, nóżką ku wylotowi pochwy. Przylega ściśle, do ścianek pochwy, dzięki czemu, krew menstruacyjna spływa do niego, a nóżka ma ułatwić operowanie nim. Dobrej jakości kubek jest wykonany z silikonu – tworzywa z jakiego są robione np. implanty piersi. Nie wywołuje reakcji alergicznych, nie podrażnia, jest wielokrotnego użycia, jest łatwy w utrzymaniu czystości, można go zaaplikować w niemal dowolnym momencie.

Jak kubek chroni przed gwałtem?

Czubek penisa (żołądź, a zwłaszcza w okolicy ujścia cewki moczowej) jest niezwykle wrażliwa na dotyk wywołujący ból. Czym innym jest dotyk pieszczoty, czy wnętrza pochwy, a czym innym jest niespodziewane ukłucie, czy silny nacisk.


Penis wprowadzony do pochwy, natrafi na końcówkę nóżki, uderzy w nią, po czym wyskoczy, wyjąc z bólu. Jest mało prawdopodobne, by miał ochotę na kontynuowanie zbliżenia.

Istnieje niebezpieczeństwo, że „drugi koniec penisa”, mimo bólu, zareaguje agresją i np. uderzy kobietę. Jednak fakt napotkania przeszkody w pochwie i zaskakujący ból, choć na chwilę obezwładni napastnika, co daje czas kobiecie (oczekującej przecież tego) na reakcję – ucieczkę, krzyk wzywający pomocy, lub uderzenie napastnika.

Obezwładniające działanie kubka, można wzmocnić, wbijając igłę w jego nóżkę. Może to być zwykła igła do szycia ręcznego, albo odpowiednio docięta igła do strzykawki. Igła do szycia nie jest strylna (ale wystarczy wymoczyć ją w spirytusie), natomiast igła do strzykawek, jest rurką, co utrudnia zachowanie czystości – tu jednak wystarczy zaślepić końcówkę, choćby cęgami.

Igła może minimalnie wystawać ponad krawędź nóżki (jeśli nie będzie kaleczyć ścianek pochwy), ale jej główne zadanie, to usztywnić nóżkę, aby uderzenie penisa w nią było dostatecznie odczuwalne i bolesne.


Nadużycia seksualne wobec kobiet to wręcz odwieczny problem. Nawet w czasach purytańskich, gdy kobiety były zakryte od stóp do głów, gwałty również się zdarzały. Jednak współczesne czasy swobody obyczajowej, prowokują do swobody zachowań i dowolności interpretacji sygnałów wysyłanych przez partnerów. Szczególna rola leży jednak po stronie dziewcząt / kobiet, aby miały świadomość, że to właśnie ich zachowanie, może zachęcać, prowokować, lub uzasadniać intymne zbliżenie, które one później zinterpretują jako gwałt.

Jest taki film z Jodie Foster w roli głównej, o atrakcyjnej dziewczynie, dość swobodnie się prowadzącej, która w mini spódnicy i z głębokim dekoltem, w nocnym barze, w męskim towarzystwie, przy muzyce z szafy grającej, pije alkohol, gra w bilard (a może na automatach), prowokacyjnie odsłania kolejne zakamarki ciała, w końcu całuje się i pozwala na pieszczoty – co obserwuje cała gromada podpitych i rozochoconych samców. Jeden z nich, któremu pozwoliła na intymny kontakt, dąży do zbliżenia. Ona, zreflektowawszy się, odmawia stosunku, co dla samca nie jest przeszkodą i dochodzi do gwałtu, a chwilę później do gwałtu zbiorowego. Podczas procesu z poszkodowanej robi się prowokatorkę, co jest dla niej dodatkową traumą, a sam film stawia pytanie o granice prezentowania swych wdzięków i przyzwolenie na intymność.
Film powstał na kanwie prawdziwych wydarzeń, a J. Foster za swoją rolę otrzymała Oskara i Zloty Glob.

Statystyki kryminalne wskazują, że zagrożenie może przyjść z każdej strony, nawet osoby bliskiej, członka rodziny, przyjaciela, osoby powszechnie szanowanej. Strój nie jest decydujący, ale łącznie z zachowaniem, sytuacją, okolicznościami, może mieć niebagatelny wpływ, na relacje damsko – męskie.

Współczesne wzorce zachowań, które przyzwalają na skąpy ubiór, swobodne zachowanie, stosowanie używek i narkotyków prowokują do zachowań niechcianych – gwałtu. Można się chronić, unikając sytuacji zagrożenia, przebywać w towarzystwie zaufanych koleżanek i wzajemnie kontrolować się. Warto także poznać i przećwiczyć kilka chwytów samoobrony, które w razie zagrożenia pomogą uwolnić się od napastnika.

Ostatnim bastionem obrony, może być kubek menstruacyjny.

(pi)
Czwartek
01 maj 2014


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
On, Ona, Ono, Oni
On, Ona, Ono, Oni

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus