Czwartek, 29 czerwca 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Bez polityki
Bez polityki

«
Nowe oszustwa SMSowe
Sumienie
Santo Subito
Konkordat
Zło. Dlaczego?
Efekt cieplarniany
 

Eurowybory
Związek Sowieckich Republik Europejskich

Uczono mnie, że określenie „sowiecki” - a po polsku „radziecki” - wzięło się od Rad Robotniczo-Chłopskich, które w Rosji Radzieckiej były organem decyzyjnym. Dziś też mamy twór „państwowy”, który dużo „radzi”, choć nie zawsze dla dobra najbiedniejszych.

Niedługo wybory do Europarlamentu. Zostaną wybrani Delegaci do Rady - tym razem dla odróżnienia nazywanej Parlamentem Europejskim. Ale efekt radzenia zbyt często jest podobny tamtemu.

Na jednym ze spotkań przedwyborczych, jeszcze Europosłanka, chwaliła się swymi osiągnięciami. Zablokowała na dwa lata datę wprowadzenia zakazu używania termometrów rtęciowych. Efekt? Jakiś Chińczyk w międzyczasie wymyślił nietłukące się termometry rtęciowe, dzięki czemu ów ciężko wypracowany zakaz wkrótce straci znaczenie, a on zrobi majątek na patencie. A zmiana jest ważna, bo - podobno - termometry elektroniczne są wyjątkowo niedokładne(!). I pewnie są niedokładne, ale te kupione na rynku sprowadzone z Chin, bo na pewno nie te dwukrotnie droższe, ale kupione w aptece. W każdym razie, w laboratoriach badawczych termometry elektroniczne są podstawą.

Zakaz wprowadzania do obrotu (sprzedaży) urządzeń pomiarowy stosowanych w medycynie, a zawierających rtęć obowiązuje od 3 kwietnia bieżącego roku, ale na szczęście nie ma obowiązku zwrotu już posiadanych - a był taki pomysł.

Jeśli z pośród bodaj 1200 poprawek jakie ta Europosłanka zgłosiła - ta była najważniejsza - tak ważna, by chwalić się nią w czasie wyborczego wiecu, to nie dziwi spodziewana frekwencja na poziomie 13% - tyle dadzą aktywiści partyjni, którzy do wyborów pójdą z zawodowego obowiązku.

Pani Europosłanka powiedziała jeszcze jedną rzecz, która mnie zdumiała - Europosłowie nie mają wpływu na podejmowane uchwały. Dostają je do zaakceptowania. Mam nadzieję, że się przesłyszałem, albo Pani użyła skrótu myślowego. Przecież sama mówiła o zgłaszaniu poprawek, a wiec jednak jakieś zmiany są nadawane.

Coś tam jeszcze mówiła o ciężkiej pracy Europarlamentarzysty, licznych podróżach i niedospanych nocach.

........................................

Unia Europejska jest mocno krytykowana. Za szczegółowe i bezmyślne prawo - niedawno zdjęto ograniczenia dla bananów przekraczających krzywiznę, czy pomidorów zbyt mało okrągłych. Niedawno wprowadzono obowiązek wymiany żarówek na ekologiczne - nie bacząc na ich szkodliwy wpływ na oczy. Zmusza się do zamknięcia polskie stocznie za to, że przyjęły pomoc od Państwa, jednocześnie dotując złodziejskie banki, które swą chciwością podsycają kryzys ekonomiczny. Polacy, którzy przed przystąpieniem do Unii cukier eksportowali, dziś muszą go importować.

Unia Europejska jest mocno chwalona. Za utrzymanie pokoju, za wspieranie biedniejszych, za dążenie do ujednolicenia prawa i podniesienie wymogów na wyższy poziom, za ochronę środowiska.

Unie nie jest organizacją jednakowo dobrą dla wszystkich swych członków. Broni interesów największych i najsilniejszych. Czy Polscy reprezentanci mają jakiekolwiek szanse na odegrania ważniejszej roli niż tylko maszynki do głosowania?

Tak długo, jak długo Polska nie będzie jednolita i mocna wewnętrznie, tak długo na zewnątrz będzie budziła uśmiech politowania. Istniejąca faktycznie dwupartyjność Polakom nie służy - nie ta mentalność. Eksponowanie konfliktu Prezydent - Premier na arenie międzynarodowej, zmienna postawa wobec największych partnerów i największych zagrożeń - Niemiec i Rosji, lizusostwo wobec największego konkurenta Unii - USA powodują, że Polska nie jest równorzędnym partnerem.

Do wyborów zapewne pójdzie niewielu.Z różnych powodów. Ci którzy byli na spotkaniu z ową Panią i jej partyjnymi kolegami nie byli zachwyceni tym co zobaczyli i usłyszeli. Oczywiście tak jak w każdej partii są aktywiści i mięso wyborcze. Aktywiści pójdą, a mięso wyborcze...
Ja nie pójdę. Jestem Royalistą.

(pi)
Środa
29 kwietnia 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Bez polityki
Bez polityki

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus