Piątek, 15 grudnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
On, Ona, Ono, Oni
On, Ona, Ono, Oni

«
Niespodzianka dla gwałciciela
Rodzinne koligacje
Rybak i Bogacz
Ze skrzydełkami, czy kubek?
Macierzyński w podstawówce
Homoseksualizm - czy to coś dla mnie?
 

Powstanie policja rodzinna
Polskie Jugendamty?

Do Sejmu właśnie trafia projekt rządowej ustawy zmieniającej uprawnienia pracowników socjalnych w zakresie decydowania o np. odebraniu rodzicom opieki nad dzieckiem.

Do tej pory tylko sąd mógł wydać decyzję o zawieszeniu bądź odebraniu praw rodzicielskich. Według projektu rządowego taką decyzję będzie mógł podjąć pracownik socjalny. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ludzka ułomność, żeby nie powiedzieć bezmyślność. I to ułomność po obu stronach.

Zbyt często bowiem zdarza się, że dziecko / dzieci są zaniedbane, pozostawione bez opieki, ulegają wypadkom, również śmiertelnym. Zbyt często też dzieci są bite, a wręcz maltretowane przez niedojrzałych do swej roli rodziców.

Z drugiej strony łatwo o niesprawiedliwą decyzję. Łatwo odebrać dziecko rodzinie, której wystarczy niewielka pomoc.

Nie bierze się też pod uwagą traumy jaką przeżywa dziecko. Maleństwo nie zawsze potrafi wyartykułować swoje obawy, a przeżycia kilku chwil ważą nieraz na całe życie. Jedna z naszych rozmówczyń opowiedziała co przeżyła, gdy jako mała dziewczynka została zabrana do Domu Dziecka, bo matka zachorowała, a nie miała komu zostawić dzieci. Nasza rozmówczyni rozdzielona z rodzeństwem, przeżyła taką traumę, że dziś po trzydziestu pięciu latach, tamte dni nadal w niej tkwią - ma lęki przed kontaktami z ludźmi, do dziś boi się wychodzić z domu.

Odbieranie dziecka rodzinie dysfunkcyjnej, to pójście na łatwiznę. Łatwo zabrać, a rodzinę pozostawić z ich problemami. A często wystarczy trochę pracy nad rodziną, by pokazać jej inną drogę życia - pomóc zdobyć pracę, zasiłek, lepszy lokal. Pomóc lepiej zagospodarować tymi środkami jakie rodzina posiada - jak choćby zwalczyć alkoholizm, pomóc rzucić palenie, nauczyć gotowania z tego, co można znaleźć „przy drodze” - wiele rodzin z problemami to mieszkańcy miasteczek i obrzeży dużych miast, mający dostęp do lasów i pól. Samo zwalczenie palenia tytoniu pozwoli rodzinie odzyskać sto kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

W wielu krajach pracownicy socjalni budzą grozę. W USA są straszakiem dla rodzin mniejszości narodowych i bezrobotnych. Osławione niemieckie Jugendamty - powołane do istnienia w czasach Hitlera, by czuwać nad czystością rasy, istnieją do dziś, służą zniemczaniu dzieci z małżeństw mieszanych i są narzędziem walki z rodzicem nie będącym Niemcem.
Czy i polskie prawo pójdzie w takim kierunku?

Nie ulega wątpliwości, że w Polsce jest problem dzieci zagrożonych nie tylko wychowywaniem przez rodziny dysfunkcyjne i patologiczne, ale także rodziny po prostu biedne i niezaradne.

Ale odbieranie dzieci jest złem i może być tylko ostatecznością

Należy szukać mechanizmów i rozwiązań systemowych, by wspomóc takie rodziny, a nie krzywdzić je jeszcze bardziej.

(pi)
Czwartek
04 czerwca 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
On, Ona, Ono, Oni
On, Ona, Ono, Oni

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus