Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Trochę kultury
Trochę kultury

«
Syndrom CSI
Świąteczno - filmowe reminiscencje
Refleksje nad Nergalem
Urbańska - geniusz, czy szarlatan?
Czy Cichopek jest aktorką?
Historia kaprala Kozłowskiego
 

Syndrom CSI

CSI i Kości to niezwykle popularne, znakomicie zrobione cykle filmów, których akcja dzieje się w kilku miastach amerykańskich, a opowiadające o pracy naukowców kryminalistyków - wysokiej klasy specjalistów. Wraz z innymi filmami robionymi w podobnej konwencji pokazują…

No właśnie! Co pokazują?
Przede wszystkim, to nie należy mylić filmów kryminalnych, od tych paranaukowych. Zwłaszcza rodzime produkcje są mizerną opowiastką – bardziej o kulisach pracy policjantów, niż kryminalistyków.
Jednak widz, uzbrojony w wiedzę z CSI, czy Kości, oglądając polskie filmy może sobie tylko „dośpiewać”, co dzieje się w polskich laboratoriach, a na tych filmach, gdzie laboratoria pokazano, tylko westchnąć nad ich ubogością.

Bogactwo amerykańskiego laboratorium nie jest takie jak przedstawiono w serialach z cyklu „CSI” i „Kości”. Według opinii osób znających temat, przedstawiono w nich wyidealizowany obraz – nie wszystkie możliwości techniczne są realne. Zwłaszcza czas uzyskania danych dotyczących DNA budzi uśmiech. Również wiedza – kilka nazw związków chemicznych (analizy również wykonywane natychmiast – dobrze, że nie na miejscu zbrodni) – chwila namysłu… i już wiadomo jaka substancja pozostawiła ślad.
Komputerowy, przestrzenny obraz ofiary, który można dowolnie obracać, powiększać, symulować domniemany przebieg zdarzenia, to też raczej wizja z przyszłości, niż teraźniejszość.
A sterylność? W filmie wielokrotnie mówi się o sterylności i czystości próbek, oraz analiz, a jednocześnie ciało poddawane autopsji leży pośrodku olbrzymiego, wielopiętrowego pomieszczenia, na podium, które od reszty pomieszczenia jest oddzielone linami niczym ring bokserski, a wejścia doń broni słupek z czytnikiem kart.

Nie będąc jednak kryminalistykiem, nie jestem w stanie dokonać pełnej analizy nieścisłości i nadużyć w tego typu serialach.
Nie ulega jednak wątpliwości, że filmy te mają zapewnić rozrywkę oglądającym, ale mają też ważniejszą rolę do spełnienia.

Można rozpatrywać trzy aspekty
  • odstraszający potencjalnych przestępców
  • informujący o zdobyczach techniki
  • będący instruktażem dla potencjalnych przestępców

Gdyby filmy kryminalne w których istotą jest nieuchronność wykrycia i ukarania sprawcy, miały jakikolwiek wpływ wychowawczy, to przestępczość spadałaby.
(…)W wywiadzie zamieszczonym na łamach brazylijskiego czasopisma Veja zapytano reżysera filmowego Stevena Spielberga, jak przemoc ukazywana w rozrywce może wpływać na widzów. Spielberg odpowiedział: „Przemoc oglądana w kinie czy telewizji bardziej pobudza widzów do naśladowania tego, na co patrzą, niż przemoc, którą oglądają w rzeczywistości lub w wiadomościach telewizyjnych. W filmach jest ona prezentowana w doskonałym oświetleniu, atrakcyjnej scenerii i zwolnionym tempie — staje się przez to nawet romantyczna. Natomiast wiadomości znacznie wyraźniej ukazują, jak przerażająca może być przemoc, a cele, dla których jest przedstawiana, nie pokrywają się z filmowymi”. Spielberg dodaje, że dotychczas nie pozwolił swemu dorastającemu synowi obejrzeć niektórych swych znanych filmów (Szczęki, cykl Indiana Jones), ponieważ są zbyt krwawe i brutalne.(…) Za Przebudźcie się z 8 marca 1993 roku wydawnictwo Watchtower
Przestępczość spada?
Nie.
Więc tą tezę należy odrzucić.

Filmy są doskonalą formą reklamy. W napisach końcowych można znaleźć listę oficjalnych sponsorów – firm, których produkty, lub loga ukazały się w kadrze filmu. Nierzadko są wykorzystywane do wprowadzania w błąd przeciwnika. W czasach zimnej wojny w Związku Radzieckim uważnie analizowano filmy z Jamsem Bondem, kładąc szczególny nacisk na gadżety Bonda – z filmu nie wynikało, który jest prawdziwy, a który filmowym trickiem. Ponoć na szczytach władzy wywoływały panikę.
Dziś to już nie przejdzie. Nawet dziecko wie, że w procesie obróbki komputerowej można dokonać cudów.

Teza o instruktażu zdaje się być niemoralna. Chociaż…

Pewne publikacje Biblijne w kontekście zapowiadanej wojny Bożej, popularnie nazywanej Armagedonem, w Biblii nazywanej dniem Jehowy, tak odnoszą się do m.in. filmów kryminalnych:
(…)Osoby ukształtowane przez ten świat i jego niegodziwego ducha w dniu Jehowy pokażą swą prawdziwą naturę — będą nawet nawzajem się mordować. Niewykluczone, że brutalne formy rozrywki, tak dzisiaj popularne, przygotowują umysły ludzi na czas, gdy ‛ręka każdego podniesie się przeciwko ręce jego towarzysza’ (Zach. 14:13). Dlatego to niezwykle ważne, żebyśmy odrzucali filmy, książki, gry i wszystko inne, co mogłoby w nas rozwinąć cechy, których Jehowa nienawidzi, takie jak pycha czy umiłowanie przemocy! (2 Sam. 22:28; Ps. 11:5). Pielęgnujmy raczej owoce świętego ducha Bożego — przymioty, które pomogą nam przetrwać żar dnia Jehowy (Gal. 5:22, 23).(…) Za Strażnicą z 15 lipca 2010 wydawnictwo Watchtower

(…)Ponadto mamy styczność z wieloma ludźmi, którzy są „rozmiłowani w samych sobie”, „wyniośli” lub wręcz „zajadli”. Takie cechy dość łatwo mogą się nam udzielać i rozbudzać w nas gniew (2 Tym. 3:2-5). W filmach i programach telewizyjnych często przedstawia się zemstę jako coś szlachetnego, a przemoc jako naturalny i słuszny sposób rozwiązywania problemów. Fabuła jest tak układana, by widz wyczekiwał, kiedy wreszcie czarny charakter „dostanie za swoje” — czyli zwykle poniesie śmierć z ręki głównego bohatera.(…) Za Strażnicą z 15 czerwca 2010 wydawnictwo Watchtower

Czy takie rozumowanie ma sens?
Przyglądając się temu co się dzieje trudno odmówić racji. Choć niemal każdy film kończy się ujęciem sprawcy i oddaniem go wymiarowi sprawiedliwości, to w świadomości potencjalnego przestępcy jest to tylko film – wydaje się im, że uzbrojeni w wiedzę filmową, dokonają przestępstwa doskonałego – że przechytrzą realny wymiar sprawiedliwości.
Osobnym problemem jest coraz bardziej realistycznie przedstawiana śmierć, realizowana w coraz wymyślniejszy sposób.

Wszystko to sprawia, że widz przyzwyczaja się do cierpienia, śmierci, widoku krwi. Znieczula swoje serce (uczucia takie jak wrażliwość, współczucie), umysł (poczucie sprawiedliwości, dążenie do pokojowego rozwiązywania problemów), natomiast wzmacnia agresywność i umiejętności fizyczne – obejrzane sceny zapadają w podświadomość i w sytuacji potencjalnego zagrożenia (realnego, lub wydumanego) może dojść do użycia siły – często w sposób nieadekwatny do sytuacji.
Rośnie poczucie strachu i zagrożenia – to napędza cały przemysł ochrony – alarmy, drzwi antywłamaniowe, środki ochrony osobistej.


Są jeszcze dwa aspekty:
  • propagowanie USA jako jedynego państwa w pełni demokratycznego, idealnego do życia w nim
  • zmianę sposobu postrzegania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

„CSI” podobnie jak większość amerykańskiej produkcji filmowej to typowe propagandówki – ich zadaniem jest pokazanie wyidealizowanego obrazu Stanów Zjednoczonych – kraju może nie doskonałego, ale najlepszego, sprawiedliwego, obrońcy ideałów i demokracji. Pełnego ludzi na wskroś dobrych (przecież ci źli zostają ukarani), gotowych do poświęceń, nawet oddania życia za Flagę i Ideały.
A czy to prawda?
A gdzie podziali się rodowici amerykanie – Indianie, jaki jest los Afroamerykanów, dlaczego pieniądz jest najważniejszy, czemu usta skore do modlitwy, a od dziesiątków lat wojna za wojną?

W wielu krajach w których w których wyświetlano „CSI” zaobserwowano zwiększone wymagania wobec organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości – ma on działać szybko, sprawnie i skutecznie.
„Przedłużające” się śledztwa rodzą sprzeciw społeczny – w Polsce mogliśmy to obserwować niedawno przy okazji śmierci małej Madzi z Sosnowca. Społeczeństwo wobec policji i sądów stawia wyższe wymagania, ale także i sądy w zakresie materiału dowodowego żądają więcej.


Filmy kryminalne stanowią w dzisiejszym czasie antenowym dominującą pozycję. Są chętnie oglądane i dlatego stanowią ważny element w manipulacji świadomością społeczeństw.
Niestety, nie zawsze dla ich dobra…

(pi)
Piątek
22 czerwiec 2012



Wykorzystano publikacje wydane przez Watchtower
 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Trochę kultury
Trochę kultury

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus