Czwartek, 19 października 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Biblia na co dzień
Biblia na co dzień

«
Prawda o „Gwieździe Betlejemskiej”
Kiedy narodził się Jezus?
Źródło doskonałej wiedzy Biblijnej
Księga Daniela - bogactwo wiedzy
Krzyż - w tym znaku zwyciężysz?
Zło na Świecie – Dlaczego?
 

PNŚ vs BP

Istnieją setki przekładów Pisma Świętego. Ale jeden przekład budzi szczególne dyskusje i wyzwala dużo krytyki. To przekład opracowany przez Watchtower – organizację reprezentującą Świadków Jehowy. Czy Przekład Nowego Świata słusznie jest krytykowany?

W Wikipedii w haśle „Przekład Nowego Świata” można znaleźć tabelkę zestawiającą wybrane różnice pomiędzy „Przekładem Nowego Świata”, a katolickim przekładem – „Biblią Poznańską” (ponieważ nie ma w Internecie dostępnego pełnego przekładu Biblii Poznańskiej, zamieszczamy link do Biblii Tysiąclecia). Tabelka ta pochodzi z jednej z wielu stron krytykujących religię Świadków Jehowy, oraz wartość Przekładu Nowego Świata.

Krytykujący wartość Przekładu Nowego Świata, w tabelkach ograniczyli się tylko do wskazania różnic, bez słowa komentarza, czy próby uzasadnienia słuszności krytyki. Do porównania wybrano Biblię Poznańska. Dziwi to o tyle, że oficjalnym przekładem w polskim kościele rzymsko-katolickim jest Biblia Tysiąclecia. Z drugiej strony jednak cieszy ten wybór, bo jest to świetny przekład i to zarówno pod względem języka, jak i układu tekstu, natomiast sens obu przekładów jest praktycznie jednakowy, a dobór słów bardzo zbliżony.

Nasze zestawienie będzie składać się z trzech artykułów. W pierwszym artykule powtarzamy zawartość dwóch tabel z Wikipedii (z hasła Przekład Nowego Świata) i opatrujemy je komentarzem. W drugim artykule zestawimy inne różnice, jakich krytycy nie zechcieli dostrzec i również opatrzymy je komentarzem. Natomiast w trzecim artykule przedstawimy wybrane wersety w obu przekładach brzmiące podobnie, ale w różny sposób interpretowane i wskażemy różnice dogmatyczne.

W drugim i trzecim artykule porównamy Przekład Nowego Świata z tekstem Biblii Tysiąclecia zaczerpniętym ze strony http://www.biblia.poznan.pl/PS/Biblia.htm. Tysiąclatka dlatego, że przepisywanie wersetów pochłania sporo czasu i łatwo o błąd, dla ułatwienia więc przekopiowujemy wersety z wydania online, ale ich poprawność sprawdzamy z drukowanym II wydaniem Biblii Tysiąclecia. Dlatego posługujemy się II wydaniem BT - bo po pierwsze takie wydanie znajduje się w redakcyjnej bibliotece, a po drugie jest to wydanie zawierające przynajmniej w Starym Testamencie imię Boże w formie „Jahwe” - co ułatwia zrozumienie tekstu. W dalszych wydaniach usunięto Imię Boże. Biblia Poznańska nie doczekała się pełnej wersji online – dostępny jest tylko Nowy Testament. Wersety z Przekładu Nowego Świata, oraz komentarze przygotowaliśmy na podstawie Watchtower Library 2008.

Z ciekawości, ale i także dla porównania dodaliśmy do wszystkich tabel treść tych samych wersetów w przekładzie Biblii Warszawskiej. Biblia Warszawska, zwana także Nowym Przekładem, to najpopularniejszy w Polsce przekład protestancki i chyba jedyny (poza PNŚ) współczesny przekład wydany w Polsce przez nie katolików. Uznałem, że porównanie jak inny przekład oddaje sporne wersety może być ciekawe.

Pisząc „Kościół”, lub „kościół katolicki” mam na myśli wyznanie rzymsko katolickie, z ośrodkiem zarządzającym w Watykanie. Jest to istotna uwaga, albowiem religii katolickich istnieje wiele, zapewne ponad sto denominacji. Ale to kościół rzymski dominuje, narzuca innym religiom swoje dogmaty i ma wpływ nie tylko na interpretację Pisma Świętego, ale także na postrzeganie Boga. Jednocześnie Kościół rzymski bardzo chętnie nazywa się „kościołem katolickim”, lub „chrześcijanami” – co - choć nie jest błędem – znacznie uogólnia i sprawia wrażenie, że kościół rzymski to wszyscy katolicy i wszyscy chrześcijanie. Taka postawa religii nadrzędnej sprawia, że zawartość Pisma Świętego jest postrzegana przez pryzmat interpretacji, ale i niechlubnej historii Kościoła rzymskiego – co oczywiście jest błędem. Jest wiele dowodów na to, że Kościół dopuszcza się fałszerstw w tłumaczeniach i interpretacji Biblii. Zwrócimy na to uwagę zwłaszcza w trzecim artykule.

Wybrane różnice w Starym Testamencie
Przekład Nowego Świata
Biblia Poznańska
Biblia Warszawska
Liczb 2:2
Synowie Izraela mają stawać obozem, każdy przy swoim trójplemiennym oddziale, przy znakach domu swych ojców. Mają się rozkładać obozem wokoło przed namiotem spotkania.
Każdy z synów Izraela rozłoży namiot przy swoim sztandarze, pod znakami rodowymi, w bliskiej odległości wokół Namiotu Zjednoczenia. Synowie izraelscy będą stawać obozem, każdy przy swoim sztandarze, przy znakach swoich rodów. Stawać będą osobno wokoło Namiotu Zgromadzenia
Istotą tego wersetu jest informacja, że w obozie Izraelitów panował porządek pozwalający łatwo odszukać swoje miejsce. Bóg nakazuje dokonać spisu Izraelczyków (Liczb 1:1-3) (...)I Jehowa przemówił do Mojżesza na pustkowiu Synaj, w namiocie spotkania, pierwszego dnia miesiąca drugiego, w drugim roku po ich wyjściu z ziemi egipskiej, i rzekł: „Dokonajcie spisu ogólnej liczby zgromadzenia synów Izraela według ich rodzin, według domu ich ojców, stosownie do liczby imion — wszystkich mężczyzn, głowa po głowie, od dwudziestu lat wzwyż, każdego stającego do wojska w Izraelu. (...). Okazało się, że było ich (Liczb 2:32,33) (...)Oto spisani spośród synów Izraela według domu ich ojców; (…) sześćset trzy tysiące pięciuset pięćdziesięciu. Lecz Lewici nie zostali spisani (...). A to oznacza, że w obozie było około ponad miliona małżeństw, w każdym kilkoro dzieci – czyli samych Izraelczyków było około 3 – 5 milionów, do tego Egipcjanie i ludzie z innych narodów, którzy przyłączyli się do nich - (Wyjścia 12:37-38) (...)I synowie Izraela odeszli z Rameses do Sukkot w liczbie sześciuset tysięcy krzepkich mężczyzn pieszych, nie licząc maleństw. I wyruszyła z nimi także ogromna mieszana społeczność, jak również trzody i stada, bardzo liczna gromada zwierząt.(…). Była to więc ogromna (dwie, może trzy Warszawy?) społeczność, nad którą Mojżesz musiał zapanować – tym bardziej, że każda rodzina miała swój majątek, zajmujący przestrzeń, oraz swoje zwierzęta, które musieli karmić i doić.
W tym wersecie użyto hebrajskiego określenia ‘degel’, które może być przetłumaczone zarówno jako „trójplemienny oddział”, jak i „sztandar”. W Pieśni nad Pieśniami dokonano innego tłumaczenia (Pieśń 2:4) (...)Wprowadził mnie do domu wina, a jego sztandarem nade mną była miłość.(…). W Piśmie Świętym nie ma informacji czym był „trójplemienny oddział”, ani jak wyglądały „sztandary”. Nie ulega wątpliwości, że choć używano jednego słowa, znaczenie było różne. Być może „trójplemienny oddział” jest bardziej związany z podziałem administracyjnym – podzieleniem narodu ma rody, plemiona i rodziny, natomiast „sztandar” to jakiś znak wysoko uniesiony, i widoczny z daleka. Na takie rozumienie wskazywać może zastosowanie podwójnej informacji „trójplemienny oddział – znaki domu ojców”, gdzie trójplemienny oddział wskazywałby grupę rodzin, a znak domu ojca przynależność do plemienia. Podobny podział jest stosowany dziś w wojsku – armia składa się z pułków, które mają swoje sztandary, ale są podzielone na bataliony, te zaś na kompanie, a następnie na plutony i drużyny.

Powtórzenie symboli rozpoznawczych - sztandary i znaki rodowe, gdzie zarówno „sztandary”, jak i „znaki” są przedmiotami mającymi takie samo zastosowanie - jakiego użyto w BP zdaje się być nielogiczne i nieuzasadnione. Natomiast jeśli słuszne byłoby założenie, że trójplemienny oddział ma związek z podziałem administracyjnym, a sztandar z widocznym z daleka znakiem – rodzajem drogowskazu, to PNŚ lepiej oddawałby organizację i sposób zaprowadzenia porządku w obozie Izraelitów.
Jeremiasza 29:10
Tak bowiem rzekł Jehowa: 'Gdy się dopełni siedemdziesiąt lat w Babilonie, zwrócę na was uwagę i potwierdzę wobec was swoje dobre słowo, sprowadzając was z powrotem na to miejsce'. Bo tak mówi Jahwe: "Skoro upłynie dla Babilonu siedemdziesiąt lat, ujmę się za wami i wypełnię wobec was swoją pomyślną zapowiedź, że sprowadzę was z powrotem na to miejsce. Bo tak mówi Pan: Gdy upłynie dla Babilonu siedemdziesiąt lat, nawiedzę was i spełnię na was swoją obietnicę, że sprowadzę was z powrotem na to miejsce.
Sens wersetów jest dokładnie taki sam – wystarczy tylko spojrzeć na kontekst wypowiedzi. Dotyczy ona trwającej siedemdziesiąt lat niewoli Izraelitów, uprowadzonych do Babilonu. W tym wersecie Bóg zapowiada, że po upływie siedemdziesięciu lat wyzwoli Izraelitów i pozwoli im wrócić do Palestyny. Skoro więc proroctwo ma dotyczyć zakończeniu niewoli Żydów w Babilonie, to PNŚ jest precyzyjniejszy
Kapłańska 17:11
Bo dusza ciała jest we krwi, a ja dałem ją na ołtarz, abyście dokonywali przebłagania za swe dusze, gdyż to krew dokonuje przebłagania dzięki duszy, która w niej jest.
Albowiem życie ciała jest we krwi: Ja wam ją dałem na ołtarz, aby dokonać przebłagania za wasze winy; krew jest więc przebłaganiem za życie. gdyż życie ciała jest we krwi, a Ja dałem wam ją do użytku na ołtarzu, abyście dokonywali nią przebłagania za dusze wasze, gdyż to krew dokonuje przebłagania za życie.
To ciekawe, że nie zwrócono uwagi na zastosowanie w PNŚ zwrotu „dusza”, lecz na powtórzenie. Język hebrajski ma swoją specyfikę polegającą m.in. na stosowaniu figur literackich mających na celu podkreślenie jakiejś myśli, wypowiedzi, zachowania. Tutaj zastosowano powtórzenie – z użyciem innych słów – „dusza ciała jest we krwi / duszy, która w niej jest”. Innymi przykładami zastosowania powtórzeń może być „Jah, Jehowa” - (Psalm 135:3) (...)Wysławiajcie Jah, bo Jehowa jest dobry.(...); (Izajasza 12:2) (...)bo Jah Jehowa jest moją siłą(...); lub wołanie Ezawa o posiłek - (Rodzaju 25:30) (…)Ezaw rzekł więc do Jakuba: „Proszę cię, daj mi szybko łyk tego czerwonego — tego tam czerwonego, bo jestem zmęczony!”(…)
Ciekawą informacją zawartą w tym wersecie (w obu przekładach) jest, że „życie jest we krwi”. Krew jest chyba najmniej znaną tkanką ludzkiego organizmu. Przypisuje się jej właściwości jakich nie ma, a w których imię stosuje się ją w medycynie w sposób nieuzasadniony.
Jeremiasza 10:10
Lecz Jehowa naprawdę jest Bogiem. Jest Bogiem żywym i Królem po czas niezmierzony. Z powodu jego oburzenia zakołysze się ziemia, a żaden z narodów nie ostoi się wobec jego potępienia Natomiast Jahwe jest Bogiem prawdziwym, On jest Bogiem żywym, i Królem wiecznym! Od jego gniewu drży ziemia, nie ostoją się narody przed jego oburzeniem.” Ale Pan jest prawdziwym Bogiem. On jest Bogiem żywym i Królem wiecznym; Od jego gniewu drży ziemia, a narody nie mogą znieść jego groźby.
Różnica między „naprawdę jest Bogiem” a „jest Bogiem prawdziwym” uwzględniając kontekst wersetu ma znaczenie semantyczne i nie zmienia wymowy tekstu. „Bóg” jest tylko jeden – pozostali to „bogowie”. Dodanie „prawdziwym” nie zmienia sensu wypowiedzi, natomiast PNŚ uzupełnia dodając „naprawdę” – taka forma wskazuje, że wypowiadający te słowa jest przekonany o słuszności tego co mówi. Natomiast niekonsekwencją autorów zestawienia są dalsze słowa, gdzie użyto określeń, których nie dostrzeżono - „Królem po czas niezmierzony / Królem wiecznym”, „jego oburzenia / jego gniewu”, oraz „jego potępienia / jego oburzeniem”, które – zwłaszcza drugie i trzecie – wprowadzają różne informacje. Król po czas niezmierzony jest królem wiecznym, ale oburzenie to coś więcej niż gniew, a potępienie, to coś znacznie większego niż oburzenie. Jeremiasz prorokuje o uczuciach Jehowy wobec odstępczych narodów – a owe narody są skazane na zagładę. Słusznie więc PNŚ używa mocniejszych określeń opisujących uczucia Boga – ma to być ostrzeżeniem i zachętą do nawrócenia się.
Rodzaju 10:9
Okazał się potężnym łowcą na przekór Jehowie. Dlatego mówi się: "Tak jak Nimrod, potężny łowca na przekór Jehowie.
Był on też sławnym myśliwym (przed Jahwe). Stąd poszło przysłowie: Dzielny jak Nimrod, sławny myśliwy (przed Jahwe). Był on dzielnym myśliwym przed Panem. Dlatego mówi się: Dzielny myśliwy przed Panem jak Nimrod
Pisma rabiniczne wywodzą imię Nimrod od hebrajskiego czasownika marád, który znaczy „buntować się”. W Talmudzie Babilońskim (Eruwin 53a) powiedziano: „Dlaczego nazwano go Nimrodem? Ponieważ podburzył cały świat do buntu (himrid) przeciw zwierzchniej władzy Boga” (M. M. Kasher, Encyclopedia of Biblical Interpretation, 1955, t. II, s. 79). Nimrod był założycielem i władcą pierwszego królestwa, jakie powstało po potopie. Stał się znany jako potężny łowca „przed” (w negatywnym sensie; hebr. ‘lifné’; „przeciwko” lub „na przekór”; Jehowie. Co prawda niektórzy uczeni uważają, że w tym wypadku hebrajski przyimek „przed” ma znaczenie pozytywne, ale żydowskie targumy, pisma historyka Józefa Flawiusza oraz kontekst 10 rozdz. Księgi Rodzaju wskazują, że Nimrod był możnym łowcą, który przeciwstawiał się Jehowie.
Nimrod był królem, który m.in. rozpoczął budowę wieży Babel. Skoro Bóg wieżę zburzył i pomieszał języki, to może to oznaczać tylko to, że Nimrod nie był posłuszny Bogu. A skoro nie był posłuszny, to postępował „na przekór Jehowie”. Można również polować „przed Jahwe” – w sensie „w obecności Jahwe” – jednak takie sformułowanie nie miałoby sensu, bo Bóg z definicji jest obecny wszędzie. Taka forma wypowiedzi była używana w dawnych wiekach, gdy panowały ustroje monarchistyczne i językowo nie jest błędna, ale jak wskazują cytowane analizy w tym wersecie jest mowa o zachowaniach „przeciwko” (sprzeciwiających się) Bogu – poprawne jest więc zastosowanie „na przekór Jehowie”.
2 Królów 9:8
I cały dom Achaba zginie; i zgładzę u Achaba każdego, kto oddaje mocz na mur, bezradnego i nic niewartego w Izraelu. Zginie cały dom Achaba. Zgładzę męskich potomków Achaba, niewolników i wolnych w Izraelu. I zginie cały ród Achaba, bo wytracę u Achaba wszystkich męskich potomków, zarówno niewolnych jak i wolnych w Izraelu.
A czy kobieta „oddaje mocz na mur”? To oczywiste, że może tu chodzić tylko o „męskich potomków”. Znów kłania się specyficzna poetyka języka hebrajskiego. Komentatorzy znów nie zwrócili uwagi na ciekawszą różnicę – „bezradnego i nic niewartego”, oraz „niewolników i wolnych”. Użyci w BP niewolnicy i wolni – to takie oczywiste – czy może być inny podział? Natomiast użyte w PNŚ „bezradni” i „nic niewarci” dodaje dodatkowe szczegóły charakteryzujące naród Achabów. Czy słuszne? Sprawdź sam.
Koheleta / Kaznodziei 12:7
Wtedy proch wraca do ziemi, tak jak był, duch zaś wraca do prawdziwego Boga, który go dał.
proch powróci do ziemi, z której był [powstał], a duch wróci do Boga, który go dał. Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał.
Pismo Święte uczy, że Bogów jest dwóch – Prawdziwy Bóg, Ojciec i Stwórca, oraz bóg tego systemu rzeczy - (2 Koryntian 4:3-4) (...)Jeśli więc oznajmiana przez nas dobra nowina istotnie jest zasłonięta, to jest zasłonięta wśród tych, którzy giną, wśród których bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga.(…). Kościół Katolicki uogólnia na Boga i bogów - rozumianych jako postacie mitologiczne. W zasadzie uprecyzyjnienie „prawdziwego” nie jest konieczne. Tutaj zapisano z małej litery, a więc jako przymiotnik, a nie imię własne np. Wszechmocny - (Hioba 37:23) (...)Jeśli chodzi o Wszechmocnego, nie zgłębiliśmy go(...). Użycie „prawdziwego” nie zmienia sensu wypowiedzi, natomiast podkreśla różnicę między Bogiem, a bogiem - wielu często „boga” nazywa „Bogiem” - twierdząc, że Bóg jest jeden, co w świetle Pisma Świętego nie jest prawdą.
Zachariasza 1:12
Toteż anioł Jehowy odpowiedział i rzekł: "Jehowo Zastępów, jak długo nie będziesz okazywał miłosierdzia Jerozolimie i miastom judzkim, które potępiałeś przez tych siedemdziesiąt lat? Na to anioł Jahwe rzekł: "Jahwe Zastępów! Dopókiż nie okażesz litości Jerozolimie i miastom judzkim, którym już od siedemdziesięciu lat okazujesz swój gniew? Wtedy odezwał się anioł Pana, mówiąc: Panie Zastępów, jak długo jeszcze nie zmiłujesz się nad Jeruzalemem i nad miastami judzkimi, na które gniewasz się już siedemdziesiąt lat?
Te same siedemdziesiąt lat niewoli Babilońskiej. Nie zawsze okazując komuś gniew, jednocześnie go potępiamy. Ale skoro potępiamy, to na ogół okazujemy gniew. Bóg skazał niewiernych Izraelitów na niewolę, a więc okazał im swój gniew, ale skoro trwał on aż siedemdziesiąt lat, to niewątpliwie Jehowa swój gniew wzmocnił potępieniem. Obie wersje oddają sedno Bożych emocji, choć PNŚ wskazuje, że były one silniejsze. W tym fragmencie jest znów ciekawsza różnica – „okazywał miłosierdzia” / „okażesz litości”. Między miłosierdziem, a litością różnica jest zasadnicza. Litość wiąże się ze współczuciem okazywanym niesłusznie cierpiącym. Gdyby Jehowa okazywał litość tym, których sam skazał na cierpienie, to oznaczałoby, że żałuje wydanego wyroku – a więc, że się pomylił, a to u Boga jest niemożliwe. Miłosierdzie (lub zmiłowanie – BW) okazuje się osobie winnej, która zrozumiała swój błąd i chce zmienić postępowanie. Na mocy miłosierdzia zmienia się, lub skraca karę. Słusznie więc wobec ukaranego narodu postawiono Bogu pytanie „jak długo nie będziesz okazywał miłosierdzia”.
Rodzaju 1:2
A ziemia była bezkształtna i pusta i ciemność panowała na powierzchni głębiny wodnej; a czynna siła Boża przemieszczała się tu i tam nad powierzchnią wód.
A ziemia była zupełnym pustkowiem, ciemność zalegała głębię wód, a tchnienie Boże unosiło się nad wodami. A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.
Tym razem poetyka w BP. Inne przekłady używają w tym miejscu zwrotu „duch Boży”, lub „Duch Boży”. Tutaj różnica mogłaby być znaczna, bo Kościół uznaje Ducha Świętego za osobę boską. Jednak w Piśmie Świętym nigdzie nie ma stwierdzenia, że duch Boży jest osobą o Boskiej naturze, mało tego, częścią Trójcy stał się dopiero w roku 381r. na soborze w Konstantynopolu, gdy cesarz Teodozjusz dołączył do dwójcy Konstantyna (Ojciec i Syn), trzecią osobę – „Ducha Świętego”. Z opisów Biblijnych wynika, że Bóg używa swego ducha do wykonywania różnych zadań, więc stanowi on „czynną siłę Boga”, i bywa nazywany „tchnieniem Bożym”. Rodzi się jeszcze jedno pytanie dotyczące natury ducha Bożego – jak osobowy duch może wniknąć w innych? Stało się to w Dniu Pięćdziesiątnicy, ale także i ja, jako osoba, która przyjęła katolicki sakrament Bierzmowania noszę w sobie Ducha Świętego – a jakoś tego nie czuję. Dlaczego moc katolickiego ducha bożego jest tak niewielka, że nie powstrzymuje noszących go od czynienia zła?

Jak można zauważyć krytycy zechcieli wybrać wersety o znaczeniu drugorzędnym – nie polemizują ze Świadkami Jehowy na poglądy i doktryny, ale przywołują różnice nie mające praktycznego znaczenia dla Woli Bożej i Bożego zamierzenia. Czy wybór z Nowego Testamentu będzie bardziej konkretny?

Wybrane różnice w Nowym Testamencie
Przekład Nowego Świata
Biblia Poznańska
Biblia Warszawska
Mateusza 26:26
Gdy jeszcze jedli, Jezus wziął chleb i pobłogosławiwszy, połamał go, a dając uczniom, rzekł: "Bierzcie, jedzcie. To oznacza moje ciało"
A podczas wieczerzy, kiedy Jezus wielbiąc Boga wziął chleb, połamał go i podając uczniom rzekł: - Bierzcie, jedzcie, to jest moje ciało. A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje.
Czytaj niżej
Łukasza 22:20
I tak samo kielich – gdy już spożyli wieczerzę – mówiąc: "Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana. Tak samo po wieczerzy (wziął) kielich, mówiąc: - Ten kielich to Nowe Przymierze w mojej krwi, która za was będzie wylana. Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa.
A czy Jezus, Apostołowie i katolicy są ludożercami? Skoro – jak twierdzi Kościół – komunikanty w procesie transsubstancjacji przemieniają się w prawdziwe ciało i krew Chrystusa – to oznacza to, że katolicy przyjmując komunikanty, stają się ludożercami. Żydzi mieli zakaz spożywania krwi, potwierdzony zresztą przez apostołów – więc jak by to miało być? Podczas ostatniej wieczerzy Jezus zawarł z apostołami przymierze, którego symbolami miały być chleb bez zakwasu – oznaczający bezgrzeszne ciało Chrystusa i czerwone wino, bez dodatków, które miało symbolizować przelaną krew. Jezus do tego przymierza zaprosił tylko wybranych i tylko wybrani mają prawo spożywać emblematy – raz w roku, w rocznicę – bo Chrystus tylko raz umarł, a ostatnia wieczerza to było Święto Paschy (wyjścia z Egiptu), które było obchodzone tylko raz do roku. Nie bez powodu apostoł Paweł pisał o niegodnym spożywaniu Wieczerzy Pańskiej (1 Koryntian 11:27-29) (…)A zatem kto by jadł ten chleb lub pił kielich Pański niegodnie, będzie winny względem ciała i krwi Pana. Najpierw niech człowiek uzna siebie za godnego po skrupulatnym zbadaniu i tak niech je chleb i pije z kielicha. Bo kto je i pije, nie rozeznając ciała, ten je i pije wyrok przeciwko sobie.(…) Niegodne – a więc nieprawidłowe uczestnictwo sprowadzało na winnego gniew Boży i karę wykluczenia z udziału w życiu wiecznym. Prawo do spożywania emblematów ma grono ludzi powołanych na Współkrólów panujących z Chrystusem w Niebie – a ich liczba to 144 000 – zobacz niżej rozwinięcie tego tematu.
Mateusza 5:9
Szczęśliwi pokojowo usposobieni, gdyż oni będą nazwani 'synami Bożymi'.
Szczęśliwi pokojowo usposobieni, gdyż oni będą nazwani 'synami Bożymi'. Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani.
Czy chrześcijanie mogą „doprowadzać do pokoju”? Jezus nie mieszał się do polityki i nakazał neutralność swoim naśladowcom. A więc jego naśladowcy nie mają mocy sprawczej, by „doprowadzać do pokoju”. Natomiast mogą być „pokojowo usposobionymi” – zachowując neutralność, zgodę z wszystkimi, o ile to możliwe i nie dając się prowokować.
Łukasza 11:28
On zaś rzekł: "Nie, ale raczej: Szczęśliwi ci, którzy słuchają słowa Bożego i je zachowują!" On zaś rzekł: - To prawda, ale tym bardziej szczęśliwsi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go. On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.
Tutaj różnica jest radykalna – albo „Nie”, albo „To prawda”. Cały fragment brzmi (Łukasza 11:27-28) (…)Kiedy on to mówił, pewna niewiasta z tłumu podniosła głos i rzekła do niego: „Szczęśliwe łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś!” On zaś rzekł: „Nie, ale raczej: Szczęśliwi ci, którzy słuchają słowa Bożego i je zachowują!”(…). Kobieta adoruje matkę Jezusa, a on… Co Jezus powinien zrobić w tej sytuacji? Jaki był stosunek Jezusa do Marii? Nie ulega wątpliwości, że Jezus otaczał matkę szacunkiem, ale i dystansem. Podczas wesela w Kanie Galilejskiej, gdy brakło wina i Maria zwróciła mu na to uwagę odpowiedział (Jana 2:4) (...)Ale Jezus rzekł jej: „Co tobie do mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”.(…) Maria przekroczyła swoje kompetencje i Jezus zwrócił jej na to uwagę. Potraktował Marię jak zwykłą kobietę. Czy więc mógł nieco później adorować ją? Niewiele jest informacji o Marii, matce Jezusa z okresu jego działalności publicznej. Czy to milczenie wskazywałoby na jakąś szczególną rolę Marii w zamierzeniu Bożym? Gdyby tak było, to o Marii byłoby więcej informacji. Te zaś praktycznie kończą się na dzieciństwie Jezusa, z niewielką wzmianką w relacji ze śmierci Jezusa. Wypowiedź tej kobiety byłaby dla Jezusa doskonałą okazją, by wywyższyć matkę, ale Jezus – nawet w wersji katolickiej - kładzie nacisk („bardziej szczęśliwi”) na poznanie i przestrzeganie Słowa Bożego – nakazów Boga Jehowy. Jawne kłamstwo w BP ma za zadanie tworzyć wizerunek Marii – Matki Bożej. Wizerunek jakiego nie ma w Piśmie Świętym.
Łukasza 23:43
A on rzekł do niego: "Zaprawdę mówię ci dzisiaj: Będziesz ze mną w Raju".
I rzekł mu: - Zaprawdę powiadam ci, jeszcze dziś będziesz ze Mną w raju. I rzekł mu: - Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze Mną w raju.
Klasyka językowa – znak interpunkcyjny, który zmienia sens zdania. Czy Jezus mógł obiecać złoczyńcy, że zabierze go do Raju i to w dniu śmierci? Czym jest Raj? To Ziemski, a nie Niebiański ogród. Czy w tamtym czasie (I wiek n.e.) gdziekolwiek istniał Raj? Nie, nie było takiego miejsca – ani na Ziemi, ani w Niebie. Czy mogło chodzić o Niebo? Nie mogło. Jezus zawsze wyrażał się bardzo precyzyjnie i nie mógł pomylić ziemskiego Raju, z Niebem. W Piśmie Świętym Raj ma zawsze Ziemską lokalizację. Gdyby Jezus chciał obiecać Niebo, użyłby innego określenia wskazującego na duchową dziedzinę pozaziemską np. Dom mego Ojca (Jana 14:2).

Czy złoczyńca wspólnie z Jezusem mógł dostać się do Raju w dniu śmierci? Co stało się z ciałem złoczyńcy nie wiemy – zapewne zostało zgodnie ze zwyczajem pogrzebane i uległo rozkładowi. Doskonale wiemy za to, co stało się z Jezusem – złożony do grobu zmartwychwstał po trzech dniach. Co działo się z Jezusem przez te trzy dni? Nic. Leżał martwy. Ale kościół katolicki uznający duszę nieśmiertelną mógłby uznać, że ciało leżało martwe, ale dusza powędrowała do Raju. Jednak jedna z  modlitw kościelnych głosi „zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał” Dlaczego? Co ciekawe użyte w tej modlitwie słowo „piekło” jest tłumaczeniem hebrajskiego „szeol” – oznaczającego powszechny grób ludzkości – w zrozumieniu hebrajczyków - miejsce przebywania zmarłych. Ale szeol nie ma nic wspólnego z piekłem i niebem w zrozumieniu katolickim. W szeolu nie ma żadnego działania, a przebywają zarówno dobrzy, jak i źli. A zatem Jezus został złożony do grobu (miejsce złożenia ciała) i trafił do szeolu / piekła / Hadesu – powszechnego grobu ludzkości, z którego po trzech dniach został wezwany i przywrócony do życia.

Ciało nawróconego złoczyńcy uległo rozpadowi, a symbolicznie trafił do szeolu / piekła. Pamięć o nim została zapisana w Księdze Życia (Objawienia 20:15) i na podstawie informacji tam zawartych zostanie przywrócony do życia, gdzie wspólnie z Wielką Rzeszą (Objawienia 7:9) będzie pracował – pod kierownictwem Króla Jezusa Chrystusa - nad odbudową obiecanego Raju i doprowadzeniem do końca pierwotnego zamierzenia Boga Jehowy. Do Nieba Jezus wstąpił po czterdziestu dniach pobytu na Ziemi i udzieleniu apostołom i uczniom końcowych pouczeń i zachęt (Dzieje 1:3) (...)albowiem w ciągu czterdziestu dni był przez nich widywany i mówił o królestwie Bożym.(…) – nie mógł więc obiecać złoczyńcy, że w dniu śmierci zabierze go do Raju.
Jana 1:1
Na początku był Słowo, a Słowo był u Boga i Słowo był bogiem. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
Ten werset i kilka następnych ma udowodnić Boskość Jezusa Chrystusa, lub jego udział w Trójcy Przenajświętszej. Dlatego tłumacze niektórych przekładów katolickich zmieniają (czytaj fałszują) niektóre wersety, aby taką tezę udowodnić. Jednakże jest wiele wersetów w których Jezus mówi o swej podległości Ojcu i nigdy nie nazywa siebie Bogiem równym Ojcu – (Jana 14:28) (...)Gdybyście mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca, gdyż Ojciec jest większy niż ja.(...). Pismo Święte używa tytułu „bóg” nawet w odniesieniu do ludzi – Jezus zacytował PS 82:1 i powiedział (Jana 10:34-35) (...)„Czy w waszym Prawie nie napisano: ‚Ja rzekłem: „Jesteście bogami”’? Jeżeli nazwał ‚bogami’ tych, przeciw którym przyszło słowo Boga (...). Bogami nazywano sędziów Izraela, którzy byli przedstawicielami Boga Jehowy pośród ludu i w jego imieniu sprawowali władzę – nie zawsze sprawiedliwie. Bogami nazwano też aniołów - (Psalm 8:5) (…)I uczyniłeś go niewiele mniejszym od podobnych do Boga, a potem ukoronowałeś go chwałą i wspaniałością.(…) – inny przekład „podobnych do Boga” oddaje jako „aniołowie”.

W porównywanych wersetach „Słowo” odnosi się do Jezusa Chrystusa, w jego bycie przedludzkim. Jezus został stworzony jako Pierworodny i Jedyny stworzony przez Ojca (np. Kolosan 1:15 – zobacz niżej). Przez bliżej nie określony okres czasu przebywał w niebie ze swym Ojcem i Stwórcą, który wyuczył Go wszystkiego, co było niezbędne do realizacji dalszego zamierzenia Boga. Po tym okresie z upoważnienia Jehowy, Jezus stwarza Aniołów i szkoli ich – czas trwania tego okresu również nie jest znany. Potem następuje stwarzanie bytów materialnych – Wszechświata, kształtowanie Ciał Niebieskich i stwarzanie życia – roślin, zwierząt, a na końcu ludzi. Adam po stworzeniu również zostaje wyedukowany w zakresie niezbędnym, by mógł dalej rozwijać się samodzielnie. Zostają też Adamowi określone prawa, obowiązki i jeden zakaz. Bóg przechadza się po ogrodzie i rozmawia z Adamem – jest prawdopodobne, że nie osobiście, ale był reprezentowany we wszystkich tych czynnościach (Kolosan 1:15 – zobacz niżej) przez swojego rzecznika – Słowo / Jezusa Chrystusa.

Nie mamy relacji z tego, co działo się przed rozpoczęciem stwarzania Wszechświata, niewiele informacji mamy też z tego, co działo się w Niebie podczas stwarzania. Jednakże nazwanie Jezusa Słowem wskazuje na jego rolę jako rzecznika Jehowy, jego reprezentanta i wykonawcę poleceń. A zatem „Słowo” to imię męskie – poprawna forma winna więc brzmieć „Słowo był u Boga” – tak jak w PNŚ. Jezus nie był równy Bogu Ojcu, a więc zapis „Słowo był bogiem” jest również poprawny.
Jana 5:23
aby wszyscy szanowali Syna, tak jak szanują Ojca. Kto nie szanuje Syna, ten nie szanuje Ojca, który go posłał.
aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał.
W którym wersecie Jezus wynosi się ponad innych i żąda oddawania sobie czci? W którym wersecie jest opis jak apostołowie oddają cześć Jezusowi, a on łaskawie się na to godzi? Biblia Poznańska nakazuje oddawanie takiej samej czci Synowi, co i Ojcu – tak jakby byli równi sobie. Jest to zgodne z doktryną Trójcy, ale niezgodne z duchem Biblii, samymi wypowiedziami Jezusa i jego zachowaniem. Okazywanie Ojcu szacunku nie przekreśla oddawania mu także czci. Ale Synowi należy okazywać szacunek, a nie cześć – ta jest tylko dla Boga Ojca.
Jana 7:29
Ja go znam, ponieważ jestem jego przedstawicielem i on mnie posłał". Ja Go znam, bo od Niego pochodzę i On Mnie posłał. Ja go znam, bo od niego jestem i On mnie posłał.
Jezus został stworzony przez Boga – od niego więc pochodzi, ale kontekst tego wersetu wskazuje na to, że Jezus występuje jako przedstawiciel Boga. Choć różnica semantyczna jest znaczna, to sens wypowiedzi nieodległy. Jednak PNŚ lepiej oddaje kontekst.
Jana 10:38
Ale jeśli je wykonuję, to choćbyście nawet nie wierzyli, wierzcie czynom, abyście poznali i już wiedzieli, że Ojciec jest w jedności ze mną, a ja w jedności z Ojcem
Ale jeżeli ich dokonuję, to choćbyście Mi nie wierzyli, wierzcie dziełom i przekonajcie się, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. jeśli zaś wykonuję, to choćbyście mi nie wierzyli, wierzcie uczynkom, abyście poznali i wiedzieli, że we mnie jest Ojciec, a Ja w Ojcu.
Kuglarska sztuczka „Ojciec we Mnie, a Ja w Ojcu”. Czy poza kobietą w ciąży może być inna sytuacja, że jedna osoba jest w drugiej? Jezusowi chodziło o oddanie jednomyślności i zgodności działań, ale także swojego podporządkowania Ojcu. Nawołuje, by przyglądając się jego uczynkom, uczyli się Boga Ojca, bo on sam wykonuje tylko to, co Ojciec by zrobił. Mówił więc o „jedności” w podejmowanych decyzjach i sposobie działania, a nie o wnikaniu jeden w drugiego. Wersja katolicka natomiast ma na celu sugerować istnienie Trójcy, jednak takiego zwrotu nie ma w Biblii i nic nie wskazuje na poprawność nauki o istnieniu Trójcy Przenajświętszej.
Dzieje Apostolskie 2:42
I dalej trwali w nauce apostołów i w dzieleniu się ze sobą, spożywaniu posiłków oraz na modlitwach. W postępowaniu kierowali się nauką apostołów, żyli we wspólnocie, łamali chleb i modlili się. I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.
To prawda, że można „łamać chleb” i rzucać go ptakom. Ale przecież nie o to chodzi w tym wersecie. Ówczesny chleb miał postać podpłomyka – pieczonych na rozgrzanej blasze lub kamieniu placków zrobionych z mąki i wody. Aby było wygodnie go jeść należało go połamać – noże służyły raczej do dzielenia mięsa. Chleby często były na tyle duże, że wygodnie było, by jeden chleb jadło kilku ludzi – tak jak podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy Jezus łamał i podawał swoim uczniom. Jednak chrześcijanie jedli nie tylko chleb. W diecie mieli warzywa, owoce, mięso, wino. Tak więc „łamanie chleba” było jednym z elementów „spożywania posiłków”.
Dzieje Apostolskie 5:42
I każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu w dalszym ciągu bezustannie nauczali i oznajmiali dobrą nowinę o Chrystusie, Jezusie.
Nie przestawali codziennie nauczać w świątyni i w domach, głosząc dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie. Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie.
„W domach” można było się spotkać, by nauczać, ale głosić i oznajmiać można było „od domu do domu”. I nie jest to tylko gra słów, ale semantyka tekstu. A poza tym „w domach” to liczba mnoga – można więc powiedzieć „w tym domu, i w tym i jeszcze w tamtym” - czyli „od domu do domu”.
Dzieje Apostolskie 20:20
przy tym nie powstrzymywałem się od mówienia wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu. Nie uchylałem się też od głoszenia wam tego, co pożyteczne, nauczałem was publicznie i po domach. jak nie uchylałem się od zwiastowania wam wszystkiego, co pożyteczne, od nauczania was publicznie i po domach,
Zobacz jak wyżej
Filipian 2:9
Dlatego też Bóg wyniósł go na wyższe stanowisko i życzliwie dał mu imię, które przewyższa wszelkie inne imię,
Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię, Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię,
Coś co „przewyższa wszystko inne” nie jest „ponad wszystko”. Gdyby było, to imię jakie otrzymał Jezus, byłoby także ponad imię Jehowy – jak ponad wszystko, to wszystko. A przecież ten fragment kończy się (Filipian 2:11) (...)i żeby wszelki język otwarcie uznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga, Ojca.(...) Wywyższony Jezus zachowuje podległość Ojcu – nie może więc nosić imienia będącego ponad imię Jehowy.
Ale w tym wersecie są inne ciekawostki – „go” / „Go”, „życzliwie dał” / „darował”. „go” odnosi się do Jezusa – zastosowanie małej litery podkreśla podległość – nawet wywyższonego Jezusa - wobec Boga Ojca, choć użycie tutaj dużej litery nie jest rażącym błędem. Natomiast „darowanie” kojarzy mi się z koniem, któremu nie należy zaglądać w zęby. Zręczniejszym zwrotem jest „życzliwie dał” jak to zastosowano w PNS, czy też „obdarzył” jak w BW.
Kolosan 1:16-17
bo za jego pośrednictwem zostało stworzone wszystko inne w niebiosach i na ziemi, co widzialne i co niewidzialne czy to trony, czy zwierzchnictwa, czy rządy, czy władze. Wszystko inne zostało stworzone poprzez niego i dla niego. On też jest przed wszystkim innymza jego pośrednictwem wszystko inne zostało powołane do istnienia, bo w Nim zostało wszystko stworzone i to, co w niebie, i to, co na ziemi, co widzialne i niewidzialne. Trony, władztwa, zwierzchności, potęgi. Wszystko zostało stworzone przez Niego i dla Niego. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim istnieje. ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane,
Te wersety pokazują rolę Jezusa Chrystusa w swoim bycie zanim narodził się na Ziemi jako człowiek, oraz jego relacje z ojcem – Bogiem. Podobnie jak ludzie dla swoich dzieci są w stanie zrobić bardzo wiele, tak i Jehowa podjął zamierzenie, by podzielić się swą miłością i mądrością z innym stworzeniem. Nie musiał tego robić, bo jako Bóg jest istotą zupełną we wszystkim – bytem samozaspakajalnym – nie potrzebuje istnienia czegokolwiek, co byłoby mu przydatne, lub niezbędne.
A jednak z miłości stworzył syna, i pozwolił mu na proces stwarzania, w którym obydwaj mogliby okazać swoje uczucie i mądrość stworzeniom powołanym do życia. Jehowa stworzył Jezusa, a on pozostałe byty duchowe (aniołów). Wspólnie z nimi Jezus stworzył materialny Wszechświat, ukształtował Ziemię i życie na niej, a na końcu człowieka „na obraz i podobieństwo swoje”. W tym procesie stwórczym Jezus występował jako przedstawiciel Jehowy, jego rzecznik i wykonawca Jego poleceń. Dlatego w Jana 1:1 (zobacz wyżej) nazwano go „Słowo”.
Określenie „w Nim” to dziwoląg słowotwórczy, bo niby jak?
Obie wersje są zgodne, że „Wszystko zostało stworzone przez niego i dla niego”. „Wszystko” – to wszystko i to oznacza, że Słowo - czyli Jezus stworzył samego siebie. Jehowa takich cudów nie robi. Dodanie więc, że „inne” – czyli oprócz Jezusa - jest uprecyzyjnieniem wypowiedzi, nadaniem jej logiki i prawdy. PNŚ dodaje więc szczegółowe informacje pokazujące pozycję i zadania Słowa – Jezusa Chrystusa.
1 Tymoteusza 2:4
którego wolą jest, by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do dokładnego poznana prawdy.
który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.
Czyż „ludzie wszelkiego pokroju” to nie są „wszyscy ludzie”? Użyty w PNS zwrot ma sens bardziej humanistyczny, niż tak technicznie brzmiący w BP. Znaczenie to samo, ale jak brzmi! Różnicy między „wybawieni”, a „zbawieni” nie będę się już czepiał. Natomiast PNŚ dodaje „dokładnego” poznania prawdy. Ten dodatek ma niebagatelne znaczenie, co widać w dzisiejszych czasach. Wielu zna Słowo Boże, ale ilu zna dokładnie? Jak wiele religii istnieje i powołuje się na Słowo Boże? Pobieżne przekazywanie ogólników sprawia, że postała nowa grupa religijna – wierzących, ale niepraktykujących, a Kościół to toleruje, bo ma interes w podtrzymywaniu niedouczenia parafian , bo wtedy łatwiej ich kontrolować i łupić z finansów, nadziei i życia wiecznego.
Hebrajczyków 1:8
Natomiast w odniesieniu do Syna: "Bóg jest twoim tronem na wieki wieków, a berło twego królestwa jest berłem prostolinijności. O synu jednak: 'Tron Twój, o Boże, na wieki wieków, a berłem sprawiedliwym jest berło Twego panowania. lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego.
Tron to widoczna oznaka władzy, miejsce sprawowania władzy, symbol dostojeństwa. Tronem może być mebel, ale może też być osoba, lub instytucja, która tą władzę zapewnia i gwarantuje. Zwykle na tronie przedstawia się Boga, ale tutaj mamy nieco inną sytuację. Jezus Chrystus w zamian za swą męczeńską śmierć, dzięki której odkupił grzech pierworodny, otrzymał królewskie przywileje. Dzięki nim ma pokonać Szatana z jego organizacją, przywrócić do życia wiernych Jehowie, którzy zasnęli w śnie śmierci, a którzy wspólnie z ludźmi, którzy przeżyli wojnę Bożą, będą odbudowywali Ziemski Raj. Jehowa na ten czas ustępuje z tronu, co pokazuje wywyższoną pozycję Jezusa, ale Jehowa zachowuje swoją nadrzędną pozycję i jest gwarantem pomyślności działań Jezusa. Można więc powiedzieć, że to Bóg jest tronem dla królewskiej władzy Jezusa. Oba przekłady różnią się znacznie - w PNŚ Jezus jest nazwany „Synem, którego tronem jest Bóg”, a w BP został nazwany „Bogiem zasiadającym na tronie”. Jak wynika z analiz tego i innych wersetów przytoczonych w tym zestawieniu, Jezus nie jest Bogiem równym Ojcu.
Takie tłumaczenie to próba uzasadnienia boskości Jezusa.
1 Jana 5:20
My zaś wiemy, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością umysłu, żebyśmy mogli poznać prawdziwego. I jesteśmy w jedności z tym prawdziwym poprzez jego Syna, Jezusa Chrystusa. To jest prawdziwy Bóg i życie wieczne.
Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i dał nam zrozumieć i poznać Prawdziwego (Boga). My jesteśmy w tym Prawdziwym - w Jego Synu, Jezusie Chrystusie. On jest prawdziwym Bogiem i Życiem wiecznym. Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym.
Kolejny werset mający uzasadnić Boskość Jezusa. „Poznać prawdziwego” to oczywiście poznać Jehowę – jedynego prawdziwego Boga. I możemy być w jedności z Bogiem poprzez poznanie Jezusa i wykonywanie nauk jakie syn Boży – Jezus głosił. Tylko Jehowa jest Bogiem prawdziwym i tylko on ma moc dawania życia wiecznego. To, że część swej władzy przekazał swemu synowi nie zmienia podległości syna względem ojca.

Wybór z Nowego Testamentu był już bardziej zdecydowany. I nie dziwota, bo dla chrześcijan Nowy Testament stanowi główne źródło budowania wiary. Oprócz mało istotnych różnic „w domach / od domu do domu”, czy „spożywaniu posiłków / łamali chleb”, są też różnice dogmatyczne. Dla katolików Chrystus jest Bogiem – częścią Trójcy. Dlatego też konstrukcja przekładu jest taka, by taki pogląd uzasadnić. Jednak Jezus wielokrotnie podkreślał, że nie jest równy Bogu Ojcu, że jest mu podporządkowany i że jest Synem Bożym, obiecanym Mesjaszem, a nie Bogiem. Dokonanie wyboru takiego, a nie innego pokazuje tendencyjność autorów zestawienia tych tabel, ale świadczy także, o ich małej wiedzy Biblijnej – wiele z tych wersetów wystarczyłoby uważnie przeczytać, by zauważyć równoważność tekstu, a nawet lepsze oddanie sensu przez Przekład Nowego Świata. Nie mają one żadnego znaczenia dogmatycznego, a wywołują tylko niepotrzebną polemikę – a raczej pyskówkę.

Świadkowie Jehowy mają swoich zdeklarowanych przeciwników, a wręcz wrogów. Największy i najbardziej aktywny to Kościół rzymsko katolicki. Co ciekawe na początku swej nowożytnej działalności Świadkowie (wtedy jeszcze jako Badacze Pisma Świętego) często prowadzili polemiki z przedstawicielami różnych religii, a najczęściej z przedstawicielami Kościoła. Owe polemiki często kończyły się awanturami prowokowanymi przez zwolenników Kościoła, którzy widząc nieporadności i brak argumentów swego reprezentanta zamiast siły argumentów, uciekali się do argumentu siły.
Świadkowie Jehowy wielokrotnie byli lżeni, napadani, bici, a nawet mordowani. Bardzo często na podstawie fałszywych oskarżeń byli aresztowani, osadzani w więzieniach i skazywani na wieloletnie wyroki – temu tematowi poświęcimy osobny artykuł.

Prześladowania trwają nadal. Jednak obecnie przyjęły inną formę. Prowadzona jest wojna psychologiczna na kłamstwa i pomówienia. Takie jak w powyższych tabelach. Wybrano wersety, które za wyjątkiem kilku, nie mają żadnego znaczenia teologicznego. Te które mają znaczenie są trudne do analizy – należałoby sięgnąć do tekstów oryginalnych. Ale nawet niewprawny czytelnik może zastanowić się nad samym faktem doboru i skonstruowania takiego zestawienia. Wybrane wersety pozostawiono bez żadnego komentarza, czy próby uzasadnienia słuszności krytyki. Czemu? Na pewno nie dla tego, że brak argumentów – na licznych stronach przeciwników Świadków Jehowy jest wiele „uzasadnień” krytyki Przekładu Nowego Świata i ogólnie działalności Świadków Jehowy Ale podobnie jak w powyższych tabelach zwykle brak jest merytorycznej dyskusji i argumentów. Krytycy stosują starą zasadę PR – „rzuć błotem, a trochę na pewno przylgnie”.

Jako jeden z argumentów przeciwko PNŚ podnosi się, że „Pod ‘Przedmową’ tego przekładu nikt się nie podpisał, ani tłumacz, ani komitet, ani odpowiedzialni za druk, co ma miejsce w każdej Strażnicy na s.2.”. Czy jest to poważny argument? Przede wszystkim jest nieprawdziwy. W egzemplarzu jakim dysponuję pod Przedmową jest podpis „New World Bible Translation Committee 1 czerwca 1984, Nowy Jork”, a na drugiej stronie karty tytułowej są podane – nazwa właściciela praw autorskich do wydania, wydawca amerykański, wydawca polski, nawet adres drukarni. A kim są tłumacze PNŚ? Jedna z publikacji tak odpowiada „Przekazując w darze Towarzystwu Strażnica (Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania) prawa autorskie do Przekładu Nowego Świata, komitet tłumaczy prosił o zachowanie anonimowości jego członków. Życzenie to zostało uszanowane. Tłumacze nie szukali chwały dla siebie, lecz pragnęli oddać chwałę Boskiemu Autorowi Pisma Świętego.”
Ale nie tylko Przekład Nowego Świata nie jest imiennie podpisany. Na przykład na obwolucie jednego z bardziej znanych anglojęzycznych przekładów protestanckich - New American Standard Bible (wydanie z przypisami, 1971) czytamy: „Nie podajemy nazwiska żadnego biblisty, na którego mielibyśmy się powoływać lub u którego mielibyśmy szukać rekomendacji, ponieważ naszym zdaniem Słowo Boże winno zalecać samo siebie”. Skromność i pokora! Ilu świeckich, czy katolickich naukowców zdobyło by się na taki gest?

Inny zarzut to fakt przełożenia Przekładu Nowego Świata z języków oryginalnych na angielski, a dopiero potem na języki narodowe (obecnie ponad 80, przy nakładzie ponad 160 mln egzemplarzy). Czy użycie pośredniego języka musi oznaczać, że dojdzie do przekłamań? Tłumaczeń na języki narodowe dokonują komitety w skład których wchodzą znakomici tłumacze doskonale znający i rozumiejący Biblię, a dysponują przecież nie tylko „suchym” przekładem, ale także bogatą literaturą uzasadniającą sposób interpretacji. Wykorzystanie języka angielskiego jako języka pośredniego zaoszczędziło wielu lat żmudnej pracy. Języki Biblii to języki jakie wyszły już z użycia i specjalistów znających je, nie ma znów tak wielu. Zwykle i tak korzysta się z wydań współczesnych w językach oryginału – jest to zatem tłumaczenie z np. hebrajskiego starożytnego, na hebrajski współczesny – w którym to tłumaczeniu również może dojść do przekłamań. Poza tym krytykanci zapominają, że nawet „tłumaczenie z języków oryginalnych” nie oznacza tłumaczenia z oryginału. Oryginały Pisma Świętego nie istnieją, zachowały się tylko odpisy w językach oryginalnych (starożytnych). Dopiero porównania wielu odpisów pozwala doszukać się czystej i niezafałszowanej treści. Takim przykładem może być Boże Imię w Pismach Greckich (w Nowym Testamencie) – w wielu rękopisach nie ma Imienia Jehowa, ale owe rękopisy pochodzą z II - IV wieku, czyli z okresu kiedy wkradło się już odstępstwo i zaczęto fałszować Biblię. Jedną z pierwszych zmian jakich dokonano to właśnie usunięcie Bożego imienia. Usunięcie ma swoje korzenie we wcześniejszym poglądzie Żydów, wynikającym z przykazania Dekalogu „Nie wolno ci używać imienia Jehowy, twego Boga, w sposób niegodny”, które Żydzi rozciągnęli na każde użycie. Ale czy to oznacza, że Jezus nie używał imienia swego Ojca? Przecież czytał w Świątyni teksty z Prawa Mojżeszowego w których było Imię Boga. To jak - pomijał je? Jeśli je pomijał, to dlaczego nauczał „Święć się Imię Twoje”?

A tak na marginesie problemów z tłumaczeniem. Już wiele lat temu Świadkowie przygotowali specjalny program komputerowy służący do tłumaczenia literatury na wiele języków. Dzięki temu literatura przygotowana w języku angielskim może być szybko przetłumaczona na języki narodowe, dzięki czemu możliwe jest jednoczesne wydawanie Strażnic z tym samymi artykułami, co pozwala na studiowanie na całym Świecie tego samego materiału. Pozostałe publikacje mogą być szybko oddane czytelnikom do użytku i co ciekawe mają one identyczny układ tekstu, dzięki czemu Świadkowie mogą prowadzić studia biblijne w różnych językach, nawet przy słabej znajomości języka przez prowadzącego studium.

Podobnie jest z przekłamaniem tłumaczeń niektórych wersetów wskazujących na Boskość Jezusa. Jezus został ustanowiony Bogiem równym Ojcu na Soborze w Nicei w 325 roku. Sobór został zwołany przez pogańskiego cesarza Konstantyna i miał na celu utworzenie nowej religii państwowej dla Rzymu i podległym Rzymowi narodom. Konstantyn zmusił biskupów do uległości. Do i tak już odstępczego chrystianizmu, dołożył szereg poglądów pogańskich m. in. zastąpił święto Słońca Niezwyciężonego obchodzone 25 grudnia (przesilenie zimowe), świętem Narodzenia Chrystusa (Boże Narodzenie), podniósł Jezusa do rangi Boga i utworzył Dwójcę Świętą Ojciec i Syn – nieco później dołożono Ducha i otrzymano Trójcę, znaną zresztą już wcześniej w religiach pogańskich. Toteż odpisy Biblii po soborze Nicejskim będą zawierały taką interpretację, która będzie udowadniała Boskość Jezusa. W tym przypadku trudno byłoby polemizować, ale są też i inne wersety – a mówiąc dokładniej ich brak. Brak wersetów w których Jezus żąda dla siebie nadzwyczajnych honorów, lub przyjmuje je, nie ma mowy o Trójcy, o Boskości i Wniebowstąpieniu Marii, czy też obchodzeniu Bożego Narodzenia. Są natomiast podkreślające podległość Jezusa Ojcu, uległość i pokorę Marii.

Istnieje wiele publikacji udowadniających zasadność dogmatów katolickich. Nie będąc biblistą, a katolikiem jestem tylko z racji chrztu, nie potrafię przebrnąć dalej niż przez dwa - trzy łatwiejsze rozdziały. Pseudo naukowy język ma za zadanie wykazać wyższość nad innymi religiami na zasadzie „nie zrozumiałem, bo mądrze napisane, więc na pewno mają rację”. Świadkowie Jehowy w swych publikacjach potrafią pisać normalnym językiem, w sposób prosty i zrozumiały, a jednocześnie powołują się na liczne wypowiedzi autorytetów w danej dziedzinie, co sprawia, że ich wiedza jest nieomal encyklopedyczna.

Często spotykam argument, że Świadkowie Jehowy nie znają Biblii, albo że znają ją na wyrywki. Nic bardziej błędnego! W cyklu czteroletnim czytają i omawiają na zebraniu zborowym całą Biblię. I to nie na zasadzie „słuchajcie a JA będę wam mówił”, ale każdy ma możliwość omówić fragment, który zwrócił jego uwagę.

Do wielu z tych różnic i zafałszowań odniesiemy się w następnym artykule poświęconym różnicom pomijanym przez krytyków Przekładu Nowego Świata, oraz wersetom brzmiącym podobnie, ale różnie interpretowanym.



Faryzeusz Gamliel przed Sanhedrynem tak powiedział o krytykowanych uczniach Jezusa: (Dzieje 5:38-39) (...)Nie mieszajcie się w sprawy tych ludzi, lecz ich zostawcie (bo jeśli ten zamysł lub to dzieło pochodzi od ludzi, zostanie obalone, ale jeśli pochodzi od Boga, nie zdołacie ich obalić); w przeciwnym razie mogłoby się okazać, że w rzeczywistości walczycie z Bogiem”(...). Od 130 lat nowożytni Świadkowie Jehowy prowadzą swą działalność i niemal od początku są krytykowani, prześladowani - bywało, że do utraty życia włącznie. Ale ONI trwają i z prześladowań wychodzą umocnieni - po II Wojnie Światowej mimo zagłady na miarę holokaustu i śmierci wielu Bibelfolscherów, liczebność Organizacji Jehowy była większa niż przed wojną.


Może więc rzeczywiście walka ze Świadkami Jehowy, to walka z Bogiem?

(pi)
Czwartek
01 października 2009



Cytaty z Pisma Świętego za Przekładem Nowego Świata

Porównaj wersety w  multiwyszukiwarce


Pobierz Biblię
w Przekładzie Nowego Świata

24,7 Mb
Dostępna także w EPUB, MP3, AAC



Tekst powstał z wykorzystaniem publikacji wydanych przez Watchtower Bible And Tract Society of New York, Strażnica – Towarzystwo Biblijne i Traktatowe – Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce, oraz na materiałach pozyskanych na podstawie Prawa Prasowego.
Choć może przedstawiać poglądy Świadków Jehowy, nie może być traktowany, jako wykładnia ich poglądów.

Jedyną oficjalną stroną Świadków Jehowy jest Watchtower

Można z niej pobrać Biblię i liczne publikacje, w formatach PDF, EPUB, MP3, AAC.



































































































 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Biblia na co dzień
Biblia na co dzień

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus