Poniedziałek, 23 października 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
On, Ona, Ono, Oni
On, Ona, Ono, Oni

«
Niespodzianka dla gwałciciela
Rodzinne koligacje
Rybak i Bogacz
Ze skrzydełkami, czy kubek?
Macierzyński w podstawówce
Homoseksualizm - czy to coś dla mnie?
 

Bezpieczny seks?

Swoboda obyczajowa stała się faktem. Są tacy, którzy nie potrafią żyć z jednym partnerem. To przyjemność, czy głupota? Czy seks jest bezpieczny? Z jakimi zagrożeniami należy się liczyć?

Łatwość podróżowania sprawia, że istnieje ogromna łatwość kontaktów - również seksualnych - z osobami z różnych stref klimatycznych, czasowych, kulturowych, a co za tym idzie - także zdrowotnych. Dla murzyna ameba nie jest groźna, ale europejczyka powala błyskawicznie. Przygodne związki z obcokrajowcami, choć mogą być atrakcyjne, to niosą zagrożenie zakażenia chorobą (lub pasożytem) dla partnera niegroźnych, ale dla nas zabójczych.

Jak by na to nie patrzeć, swoboda obyczajowa prowadzi do wystawienia naszego zdrowia i życia na poważny uszczerbek. Warto tu przypomnieć pewnego obcokrajowca (jego kolor skóry i kraj pochodzenia nie ma tu znaczenia, bo chodzi o pewien mechanizm zachowania), który będąc nosicielem HIV świadomie zarażał kobiety z którymi współżył. On już nie żyje - nie doczekał nawet procesu karnego, a wiele kobiet i zapewne paru mężczyzn, którzy zarazili się od tych kobiet, żyje w  świadomości wyroku jaki na siebie sprowadzili chwilą zapomnienia, przyjemności, czy zwykłego zlekceważenia zagrożenia.

W innym artykule wspomnieliśmy o tabletkach gwałtu. Są wykorzystywane, by zniewolić nieświadomą zagrożenia dziewczynę. Podane w napoju są niezauważalne, a z organizmu szybko wydalane i użycie ich jest trudne do udowodnienia. Dziewczyna poddana działaniu tabletki gwałtu traci przytomność, kontrolę nad swoją wolą i ciałem. Może być zgwałcona w dowolny sposób jaki przyjdzie zwyrodnialcowi do głowy. Często jest to brutalny gwałt zbiorowy. Bywa, że po gwałcie pozostawiona swojemu losowi dziewczyna traci życie - z wychłodzenia, od urazów, czy po zachłyśnięciu się wymiocinami.

Nie ma bezpiecznych imprez. Kryminalistyka notuje napady ze strony bliskich znajomych. Nawet pilnowanie drinka nie chroni - wystarczy chwila nieuwagi, by tabletka znalazła się w napoju. Ale i dziewczyny też nie są bez winy. Prowokujący strój, zachowanie, igranie z emocjami chłopaka.

Trauma zgwałconej dziewczyny jest ogromna i nie do opisania. Wiąże się nie tylko ze świadomością bycia wykorzystaną, ale także z zagrożeniem zakażenia chorobami, a przede wszystkim z niechcianą ciążą. Trauma trwa u większości kobiet przez całe życie - ciąża i dziecko jeszcze ją powiększają. Dlatego warto, by dziewczyny decydujące się na rozrywkowy tryb życia maksymalnie się chroniły - choćby przebywając w grupie ufających sobie i pilnujących się wzajemnie dziewcząt, a także stosując antykoncepcję - nawet gdy nie planują współżycia - by zminimalizować konsekwencje gdyby zdarzyła się taka sytuacja.

Dla zgwałconej i zagrożonej ciążą dziewczyny pomocą może być tabletka Dzień Po - stosowana jako antykoncepcja po stosunku i zasadzie może być jedynym rozwiązaniem, choć nie jest to dobre rozwiązanie. Działa jak bomba hormonalna - duże stężenie hormonów nie pozwala na owulację, lub zagnieżdżenie się zapłodnionego jajeczka. Jest więc aborcją chemiczną, wczesnoporonną. Musi być zastosowana do 72 godzin po zbliżeniu.

Oczywiście młoda, zgwałcona dziewczyna musi podjąć decyzję czy ryzykować zajście w ciążę, czy zastosować aborcyjną tabletkę Dzień Po. Na pewno musi to zrobić po konsultacji z lekarzem - nie tylko dlatego, że w Polsce tabletka jest dostępna na receptę, ale także dlatego, że jej stosowanie jest obarczone poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Jak więc z powyższego wynika, jej stosowanie nie może być środkiem zastępującym inne metody antykoncepcji. Nie ma także 100% pewności zadziałania - przyjęta w pierwszej dobie daje 95% pewności, ale przyjęta w trzeciej dobie już tylko 58%.

Musimy się w tym miejscu wytłumaczyć dlaczego tabletkę Dzień Po (nosi różne nazwy handlowe, ale ogólnie jest tak nazywana) nazywamy środkiem aborcyjnym.
Działa ona na dwa sposoby
  • powstrzymuje owulację, czyli „urodzenie się” komórki jajowej. Plemniki mają pewną żywotność w drogach rodnych kobiety i mogą poczekać na komórkę jajową. Jeśli tabletka Dzień Po zablokuje owulację, to plemniki obumrą i do zapłodnienia nie dojdzie. Jednakże z uwagi na czas potrzebny na owulację, jej zablokowanie, żywotność plemników - takie zadziałanie tabletki jest niezbyt częste.
  • komórka jajowa zostaje zapłodniona, ale mija pewien czas potrzebny na jej zagnieżdżenie się w ściance macicy, co stanowi o początku ciąży, trwałym połączeniu nowego organizmu dziecka z organizmem matki i trwa aż do porodu. Tabletka blokuje zagnieżdżenie się zygoty, która obumiera i zostaje wydalona.
Od wielu lat trwa polemika o moment powstania nowego życia. W zasadzie nikt nie oponuje, że następuje to w momencie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik. Spór jest związany z definicją ciąży, zgodą na aborcję, badania genetyczne, czy in vitro.
Bez względu na poglądy aborcjonistów i koncernów farmaceutycznych -ŻYCIE ZACZYNA SIĘ W MOMENCIE ZAPŁODNIENIA (POCZĘCIA). Dlatego też niedopuszczenie do zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej (zygoty) jest zabiciem powstałego już życia. Muszą to wziąć pod uwagę osoby, które ze względów religijnych, lub jakichkolwiek innych są przeciwne zabijaniu życia poczętego.

Innym sposobem radzenia sobie po gwałcie jest założenie wkładki domacicznej. Ma ona podobne działanie do tabletki Dzień Po, lecz działa mechanicznie. Nie pozwala na zagnieżdżenie się zapłodnionego jajeczka. Jest więc również środkiem wywołującym aborcję. Zasadniczo wkładkę stosuje się jako antykoncepcję planowaną - zakłada się ją przed stosunkiem i można ją nosić około roku.

Pojęcie „aborcja” jest różnie definiowane. Ma to związek z różnym podejściem do powstającego nowego życia. Dla jednych nowe życie rozpoczyna się w momencie narodzin, dla innych gdy serce zaczyna bić, a dla jeszcze innych innych w momencie ukształtowania się ośrodkowego układu nerwowego. Z biologicznego punktu widzenia nie ulega wątpliwości, że nowe życia zaczyna się w momencie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik. Niedopuszczenie do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej powoduje jej wydalenie, a więc obumarcie, a więc aborcję.

Kilkunasto - kilkudziesięciogodzinny zarodek nie ma układu nerwowego, a jego wpływ na organizm matki jest jeszcze znikomy, dokonanie aborcji niesie więc znacznie mniejsze konsekwencje zdrowotne, niż aborcja zarodka kilkutygodniowego. Jeśli więc dziewczyna podejrzewa (np. na podstawie cyklu miesiączkowego - w którym dniu cyklu nastąpił gwałt), że może dojść do zapłodnienia, to musi rozważyć - oczywiście z lekarzem - dalsze postępowanie i ewentualne użycie tabletki Dzień Po. Musi też pamiętać o konsekwencjach emocjonalnych - świadomość możliwości dokonania aborcji może być zmorą przez całe życie - nie mniejszą niż wychowywanie niechcianego dziecka.

Słowo o metodach antykoncepcji. Jest tylko jedna skuteczna metoda - „NIE”, ale nie zawsze jest możliwa do zastosowania. Wszystkie pozostałe są zawodne - jedne mniej, inne bardziej. Najbardziej zawodny jest kalendarzyk małżeński, najmniej środki hormonalne. Istnieje wiele metod antykoncepcji bazujących na obserwacji regularności cyklu miesięcznego kobiety, lub zmian w organizmie w trakcie cyklu. Są to - klasyczny kalendarzyk, pomiar temperatury, lepkości śluzu i inne.

Te metody, zwane naturalnymi, są propagowane przez niektóre grupy społeczne i religie - w Polsce przez kościół rzymskokatolicki, jako jedyne dozwolone. I są one stosowane - niestety - najczęściej przez osoby, które nie powinny stosować takich metod - osoby, które mentalnie nie dorosły do reżymu wymaganego przez metody naturalne, lub nie mające możliwości regularnych obserwacji ciała.

Istotą bowiem metod naturalnych jest regularność życia i regularność obserwacji ciała. Każdy stres, silne wzburzenie, kłopoty, a nawet przeziębienie mogą zachwiać regularnością cyklu, a więc spowodować nieplanowaną ciążę.

Najlepiej więc zasięgnąć rady lekarza ginekologa - on najlepiej doradzi jaką metodę antykoncepcji wybrać. A nie jest to proste, bo każda z metod antykoncepcji niesie jakieś zagrożenia - do tego tematu wkrótce wrócimy.

(stef)
Sobota
31 październik 2009


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
On, Ona, Ono, Oni
On, Ona, Ono, Oni

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus