Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Oblicza sportu
Oblicza sportu

«
Justyna Go Home?
Zakompleksieni kibice
Żelazkowcy
Kopniakiem w twarz?
Pół kopy kiksów
Piłkarze, czy piłkarzyki?
 

Polskie piekło
Justyna Go Home?

Wielkie poruszenie wywołała Justyna Kowalczyk ujawniając stosowanie przez chore zawodniczki farmakologicznych środków dopingujących. Jedni twierdzą, że to niedozwolony doping, inni że wyrównanie szans. Ale my dziś o innym zjawisku...

Trudno to zjawisko nazwać i zdefiniować. A chodzi o szkalowanie osób publicznych. Szkalowanie, a nie krytykowanie. Krytykę można oczywiście zrozumieć - w końcu nie każdemu musi się podobać zdobywanie medali na Igrzyskach Olimpijskich. Każdy ma prawo kibicować komu chce - nawet największej rywalce swojej rodaczki. Można nawet zaakceptować nierówne warunki startu i walki. Ale komentarze związane z zawodami biegu narciarskiego na 30 kilometrów techniką klasyczną - ostatnią konkurencją biegową kobiet na tych Igrzyskach i rywalizacji pomiędzy Justyną Kowalczyk z Marit Bjoergen zadziwia, zdumiewa i każe się zastanowić nad kondycją polskich umysłów - na szczęście niektórych, choć bardzo hałaśliwych.

Poniżej zrzut ekranu jednego z Forów - 27 luty przed południem.



Nienawiść Forumowiczów można by zrozumieć, gdyby chodziło tylko o donosicielstwo. Polska to taki dziwny kraj, w którym możesz zostać okradziony, ale nie wolno ci donieść kto to zrobił. Jednak z treści wpisów wynika również dziwna, niczym nie uzasadniona zawiść i nienawiść do osoby, która ciężką pracą osiągnęła sukces, ale została postawiona wobec nierównej walki.

Justyna Kowalczyk odważyła się głośno powiedzieć to, o czym w środowisku szeptało się od dawna, a o czym kibice i sympatycy sportu nie mieli pojęcia. Czy miała do tego prawo?

A dlaczego miałaby nie mieć?

Inne kobiety w jej wieku są już nierzadko po drugim rozwodzie - nie jest to powód do dumy, ale raczej symbol bogatego życiowego doświadczenia, mają dzieci, dom, pracę.
Wyczynowiec poświęca swoje życie prywatne, by osiągnąć wynik sportowy. W zamian za to oczekuje sprawiedliwej oceny swych możliwości.

Jeśli więc okazuje się, że rywalki mają prawo do używania środków, które według wielu fachowców mają wpływ na wydolność organizmu, a ona nie, to oznacza to, że warunki startu nie są jednakowe. Justynę od astmy dzieliło tylko pół procenta w testach medycznych. Oczywiście, że mogłaby oszukać udając ciężki oddech, tylko gdzie wtedy podziałby się duch sportu? Dlaczego więc ma milczeć, skoro inne okradają ją z wyniku?

Komentarze na przytoczonym Forum nie są czymś odosobnionym. Podobne można spotkać pod adresem Adama Małysza i Roberta Kubicy, sióstr Radwańskich. Co ciekawe nie ma takich pod adresem piłkarzy.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego pod adresem sportowców, którzy osiągnęli bardzo wiele - Małysz jest jednym z najlepszych skoczków w historii skoków narciarskich, Kubica - w środowisku F1 ma bardzo dobrą opinię walecznego i odważnego, Agnieszka Radwańska to od dziesiątków lat najlepsza Polska tenisistka. A Kowalczyk? Polski sport zimowy jest bardzo ubogi w sukcesy. Małysz i Kowalczyk zdobyli połowę ze wszystkich medali Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Kowalczyk reprezentuje dyscyplinę, którą rekreacyjnie może uprawiać praktycznie każdy. Sprzęt jest tani, nie potrzeba kosztownych boisk, hal, czy stadionów. Nawet latem, czy przy braku śniegu można biegać na nartorolkach. Wydawać mogłoby się, że dobrych biegaczy może być na pęczki. Ale nie ma. I nie będzie. Głupota forumowiczów skutecznie ośmiesza i odstrasza potencjalnych adeptów tego sportu.

Można przypuszczać, że zdecydowana większość owych wpisów, to zwykła głupota, popisywanie się swoją inteligencją (niewielką!), oraz bazowanie na niskich instynktach - dołożyć komuś, to samemu poczuję się lepiej. Takim zachowaniom sprzyja anonimowość w Sieci. Ale anonimowość jest pozorna. Nawet stosowanie programów ukrywających IP komputera, nie chroni przed ujawnieniem autora. Maryla Rodowicz, która po występie na Sylwestrowej imprezie w Łodzi została w podobny sposób obrażona, zapowiedziała skierowanie sprawy do sądu i może to być przełom. Warto bowiem pociągnąć do odpowiedzialności nie tylko autorów wpisów naruszających dobre imię osób publicznych, ale także odpowiedzialnych za nadzór nad Forami.


Prymitywni osobnicy muszą dowartościować swoje marne życie. Szkoda tylko, że w ten sposób ośmieszają nie siebie - bo są anonimowi - ale Polskę, jako kraj, gdzie tacy się urodzili, mieszkają i są tolerowani.

(pi)
Sobota
27 luty 2010



P.S.
Po świetnym biegu, znakomicie rozegranym taktycznie, Justyna Kowalczyk zdobyła złoty medal. Rozstrzygnięcie nastąpiło na ostatnich metrach. Oczywiście walka nastąpiła z Marit Bjoergen, która natychmiast po zakończonym biegu pogratulowała Polce zwycięstwa.

To 13 medal ZIO dla Polski. Ale na bieżących Igrzyskach Kowalczyk i Małysz zdobyli łącznie 5 medali, co oznacza, że we wszystkich poprzednich zdobyto tylko 8 medali. Polacy mają jeszcze szansę na srebro w łyżwiarstwie szybkim w biegu drużynowym.

Co na takie wyniki krytykanci?


P.P.S.
No i stało się, jest następny medal - brąz w łyżwiarstwie szybkim w wyścigu drużynowym kobiet. To niespodzianka. Do półfinału Polki dostały się po dyskwalifikacji swoich rywalek. Srebro przegrały o 0,19 sekundy z późniejszymi wicemistrzyniami - Japonkami, które z kolei złoto przegrały o 0,02 sekundy! Mistrzyniami Niemki.
Gdyby Sikora nie zmarnował swych szans...


Czytaj na podobny temat

Zakompleksieni kibice
"to zwykły cienias ciamciaramcia i fajtłapa. Nas już nie nabierzecie na tego gniota". Tak o Kubicy wypowiedział się jeden z Internautów. A to słowo o Małyszu "odejdź dziadku daj szansę młodszym nieudaczniku, zakończ tą swoją żałosną karierę pełną porażek"



Sylwester w Mieście
Sylwester w Mieście to nowy świecki zwyczaj zdobywający sobie popularność. Ale nie ma nic za darmo. To że kilka - kilkadziesiąt tysięcy ludzi bawi się nie płacąc za zabawę, nie oznacza jeszcze, że jest to zabawa za darmo.



DODAtkowe atrakcje w Łodzi
Imprezy Sylwestrowe mają swoje drugie dno, na które imprezowicze nie zwracają uwagi. Goście imprez masowych chcą się po prostu zabawić tanim kosztem. Nie mają jednak świadomości, że za swoją zabawę i tak zapłacą


 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Oblicza sportu
Oblicza sportu

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus