Czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

» Bez polityki
» Inna historia
» Religia
» Biblia na co dzień
» Oni są inni
» Nasze zdrowie
» Wokół domu
» Domowe ZOO
» On, Ona, Ono, Oni
» Magazyn
» Trochę kultury
» Oblicza sportu
» Warto zobaczyć





    Polecamy:

» Żelazkowcy
» Magiczna krew
» F1 Historia zmagań
» Koniec Świata
» Bóg i Ty
» Dawcy organów
» Fakty i spekulacje
» Zapłać abonament
» Bezpieczny seks
» Wiara w pytaniach

 
Wokół domu
Wokół domu

«
Ogrodowy geniusz
Śnieg i Konstytucja
Jak długo przechowywać dokumenty?
Uwaga azbest!
Ile ... ma żarówka?
Błąd w imieniu prawa - audyt energetyczny
 

Żarówki energooszczędne bez tajemnic

Unia Europejska niczym Dobry Pasterz troszczy się o swych Obywateli. Czasem reguluje krzywiznę banana i średnicę pomidora, innym razem dyktuje jakich żarówek mamy używać. Wszystko w trosce o nas i środowisko w jakim żyjemy. Ale czy na pewno pomysły Unii wychodzą nam na dobre?

Są energochłonne już w procesie produkcji, wymagają kooperacji kilku różnych zakładów produkcyjnych, bo elementy do nich nie dają się produkować w jednym miejscu.
Oddzielnie produkuje się półprzewodniki – produkcja wymaga specjalnych zakładów, niezdrowej chemii, umieszczenia zakładu produkcyjnego daleko poza miastem, bo produkcja elementów jest bardzo wrażliwa na drgania podłoża, a dalekie położenie wymaga transportu, co zatruwa otoczenie.
Kondensatory produkuje jeszcze inny zakład, rezystory podobnie. Elementy magnetyczne (dławiki filtru zasilania, transformatory przetwornicy zasilającej rurę wyładowczą) są produkowane jeszcze gdzie indziej, a do ich produkcji potrzeba dużo więcej drutu miedzianego (na uzwojenia) niż potrzeba drutu wolframowego na żarnik zwykłej żarówki.
Czyli mamy już 4 lub 5 oddzielnych zakładów wymagających kooperantów i transportu.
Do montażu elementów używane są płytki drukowane powstające jeszcze gdzie indziej i przy pomocy zjadliwej chemii, którą potem trzeba bezpiecznie unieczynnić. Płytka drukowana to laminat papierowy plus folia miedziana, którą się potem trawi by powstały połączenia i pokrywa lakierem elektroizolacyjnym (chemia), który nie ulega biodegradacji, bo ma być odporny na czynniki środowiskowe.
Do tego dochodzi lutowanie dużo większą ilością lutowia niż żarówka, która ma praktycznie 2 punkty lutowania końcówek (stopka i przyłączenie do gwintu).

Przykładowa lampa Philips Ecotone 11W zawiera:
  1. 2 tranzystory -> 6 punktów do lutowania
  2. 6 diod -> 12 punktów do lutowania
  3. 7 rezystorów -> 14 punktów do lutowania
  4. 7 kondensatorów -> 14 punktów do lutowania
  5. transformator 3 uzwojenia -> 6 punktów
  6. 2 dławiki -> 4 punkty lutownicze
  7. rura wyładowcza, 2 żarniki -> 4 punkty
  8. Doprowadzenia zasilania od stopki i gwintu do płytki drukowanej -> 4 punkty lutowania
Czyli w tej lampie mamy:
  1. 26 elementów elektronicznych
  2. płytkę drukowaną
  3. część gwintowana
  4. dwuczęściowa obudowa plastikowa
  5. izolator stopki
  6. stopka
  7. Spoiwo łączące rurę wyładowczą z plastikowym elementem obudowy układu elektronicznego.
W sumie 32 części i 64 punkty lutownicze – w tym rtęć i luminofor w rurze wyładowczej.
Rtęć jest trująca (opary), luminofor też nie jest obojętny a pozostałe elementy nie ulegają biodegradacji a do produkcji wymagają masę energii elektrycznej, zaawansowanej chemii, transportu oświetlenia hal produkcyjnych, ich wentylacji (część operacji montażowych wykonują ludzie)

Zwykła żarówka zawiera:
  1. bańkę szklaną z wspornikiem szklanym
  2. 4-5 drucików wspornika żarnika
  3. żarnik wolframowy
  4. element gwintowany
  5. izolator stopki
  6. stopka
  7. spoiwo łączące gwint z bańką
  8. ewentualny gaz obojętny (azot z argonem)
  9. 2 punkty lutownicze
Wszystkie te elementy są wykonywane w jednym ciągu produkcyjnym, całość robi automat !!

Żarówka nie zawiera rtęci ani luminoforu.
Dodatkowo nie powoduje zakłóceń elektrycznych, bo nie odkształca pobieranego prądu, który pozostaje praktycznie sinusoidalny.

Lampa kompaktowa ze względu na istnienie w niej prostownika z filtrem pojemnościowym, pobiera prąd impulsowo, co wiąże się z produkcją zakłóceń będących wielokrotnością częstotliwości sieci (50Hz), czyli po instalacji latają sygnały 100, 150, 200Hz itd.
Dodatkowo jest jeszcze sygnał od samej przetwornicy zasilającej rurę wyładowczą, czyli sygnał o częstotliwości z zakresu od 20000 do 40000 herców plus ewentualne ich wielokrotności.

Jeżeli mamy jedną taką lampę w domu to jeszcze mały problem, ale przy większej ich ilości szpile prądowe mają bardzo dużą amplitudę, a sygnały przetwornicy mają różne częstotliwości (tolerancja użytych elementów, temperatura pracy lampy, inne rozwiązanie przetwornicy jeżeli jest od innego producenta).

Liczniki energetyczne w większości domów nie były projektowane na prawidłowy pomiar pobieranej energii przy dużym odkształceniu prądu i mogą np. zawyżać wskazania mimo, że pozornie lampa pobiera wg producenta mniej mocy. Długotrwałe katowanie obwodu magnetycznego licznika energii takimi impulsami prądowymi (powtarzanymi 50 razy w ciągu każdej sekundy pracy lampy) może zmienić z czasem jego własności i licznik może zacząć liczyć na naszą niekorzyść.
Przebiegi o częstotliwościach harmonicznych (n*50Hz) dodatkowo zwiększają straty w sieciach doprowadzających (linie, transformatory, prądnice w elektrowni), za co płacimy w opłacie przesyłowej na rachunku.

Prąd pobierany przez lampę zależy od jej temperatury, wystarczy, że lampa wisi w przeciągu, czy jest zamontowana jako oświetlenie na dworze i już będzie brała więcej prądu niż w ustalonych termicznie warunkach.
Do tego lampa potrzebuje kilku minut od włączenia do ustabilizowania się cieplnego, a także uzyskania pełnego strumienia świetlnego. Jeżeli będziemy ją często włączać i wyłączać, to lampa pracuje nieoptymalnie.

Trwałość lampy też spada z ilością włączeń, bo przy każdym włączaniu następuje mały udar prądowy (wstępne ładowanie kondensatora filtru) oraz stany przejściowe w samej przetwornicy, które po jakimś czasie użytkowania powodują uszkodzenie pewnych elementów i lampa oddaje świetlistego ducha.
Także zamknięcie całej elektroniki lampy w zamkniętym korpusie plastikowym skraca jej żywotność, ze względu na złe odprowadzanie ciepła (do tego zależnie od zamontowania samej lampy zależy sposób grzania, bo ciepło unosi się do góry, więc lampa wisząca pionowo w dół będzie bardziej nagrzewać elektronikę, niż lampa zamontowana pionowo do góry lub poprzecznie - sama lampa ma 70-90 stopni temperatury zależnie od mocy lampy). Trwałość lampy zależy od jakości użytych w niej elementów, na co klient nie ma wpływu, bo nie wie na czym producent oszczędził.

Sama lampa produkuje SMOG ELEKTROMAGNETYCZNY – ze względu na sposób jej zasilania, który tak na prawdę nie wiadomo jak działa na organizmy żywe przy długotrwałym wystawieniu na jego działanie.

Jak widzicie Państwo, w tych cudownych lampach jest dużo więcej zagrożeń dla otoczenia niż to się mówi na co dzień wmawiając ich ekologiczność.

Lampy diodowe, może są ciut lepsze ale też zawierają od metra elementów (każda dioda to 2 punkty lutownicze, co wymaga energii do lutowania i spoiwa lutowniczego – dużo więcej niż do żarówki, też odkształcają prąd, też wymagają kooperacji kilku producentów (elementy elektroniczne, płytki drukowane, chemia, transport) i jak na razie są dużo mniej wydajne świetlnie od żarówki, a za to dużo droższe.

(pisałem to z głowy czyli z niczego ;)



..................................

Powyższy tekst znaleźliśmy na jednym z  Forów . Ponieważ zawiera istotne informacje nie podawane do publicznej wiadomości, uznaliśmy, że warto go upublicznić. W Redakcji nie mamy specjalistów elektroników, ale bazując na wiedzy z fizyki ze szkoły podstawowej (tej dawnej) stwierdzamy, że podane tu informacje mają duże prawdopodobieństwo bycia prawdziwymi. Dlatego warto zapoznać się z przedstawionymi tu argumentami i rozważyć stosowanie świetlówek kompaktowych w swoim otoczeniu.

Inne cechy tego typu lamp znajdziecie w tekstach przywołanych poniżej.

Miniatura, nadakapit i tytuł od Redakcji, zachowaliśmy oryginalną treść, poprawiając tylko nieliczne literówki.



Redakcja
Piątek
09 kwietnia 2010





Czytaj na podobny temat

Dobre i złe żarówki Unia Europejska jako jeden z ważnych kierunków działania stawia działania proekologiczne. Jednym z tych działań jest zamiana tradycyjnych żarówek na energooszczędne. Czy to jest dobry pomysł? Jakie daje oszczędności?

 
 



Wszystkie artykuły w dziale:
Wokół domu
Wokół domu

 
 
Copyright © 2008-2017 RGB plus